Zaczynam od początku !
Opowiadanie Heart of Darkness zostało przeniesione na nowego bloga a tego prawdopodobnie niedługo usunę więc .. Wszystkich czytelników serdecznie zapraszam na "Daughter of Darkness"
Byłabym wdzięczna za komentarze bo naprawdę motywują !
Mace link i liczę na dużą aktywność ! :)
http://xdaughterofdarknessx.blogspot.com/
poniedziałek, 14 września 2015
poniedziałek, 31 sierpnia 2015
Rozdział 15
Przed przeczytaniem rozdziału mam małe ogłoszonko :)
Założyłam konto na Wattpadzie , więc możecie znaleźć mnie pod pseudonimem Tay116 :)
To tyle ^^ Miłej lekturki :3
"Idź za mną " cichy głos rozchodził się po mojej głowię .
"Tędy" usłyszałam mając na wpół zamknięte powieki
"Jeszcze trochę" szeptał ...
obraz się zamazał , bezsilnie upadłam ,już nic nie słyszałam ..
Zapadła ciemność ...
***
Czułam ciepło na skórze , zimne powiewy wiatru ustały .
Słyszałam burze ale nie czułam deszczu .
Rozciągając się natrafiłam na coś twardego .
Powoli otworzyłam oczy i zamarłam .
-Leo ?!- Krzyknęłam zaskoczona , leżałam na jego ramieniu , a jego druga ręka oplatała mnie w pasie .
Otworzył oczy .
-Co ty robisz ?
-Próbuję uratować nas od śmierci ? -Popatrzyłam na niego .
-Byłaś cała przemoknięta i lodowata -Wyjaśnił .
-Okey, rozumiem ale wiesz ... czemu do diabła jestem naga?!-Krzyknęłam i odsuwając się jednocześnie od chłopaka , potarł zaspane oczy a ja w między czasie wstałam . Oparł się na ramionach , dzięki czemu mogłam podziwiać jego wspaniale wyrzeźbiony nagi brzuch .
Nagi ?!
-Spokojnie , musiałem zdjąć nasze ciuchy, ponieważ były mokre , najlepszym rozwiązaniem było by też zdjęcie przemokniętej bielizny ... - Tłumaczył a ja otworzyłam usta ze zdziwienia .
Nie zważając na nic zabrałam porozkładane na podłodze mokre ciuchy i szybko je ubrałam .
Spojrzałam na chłopaka a on miał morderczy wyraz twarzy .
-Tay , ściągaj to, wiesz przecież ,że to wszytko dla twojego dobra , bądź rozsądna .. - Próbował mnie na mówić do zdjęcia ciuchów , czy tylko dla mnie brzmi to tak perwersyjnie ?
To absurd ! pokręciłam przecząco głową na co on przycisnął mnie do ściany , unieruchamiając moje ręce swoją dłonią , przyciskając je do ściany nad moją głową , skutecznie blokując tym samym wszystkie moje ruchy . -Tay - Wyszeptał do mojej szyj a jego druga wolna ręka wsunęła się pod moją koszulkę, unosząc ją do góry , próbowałam się wyrwać ale bezskutecznie . Ugryzł mnie delikatnie w ucho a potem pocałował w kącik ust -Leo -Jęknęłam na co on wpił się w moje usta .
Każde miejsce którego dotknął zdawało się płonąć , poczułam jak jego palce muskają mój stanik i idą nieprzerwanie wyżej , po chwili koszulka wylądowała na podłodze a zaraz za nią spodnie .
Jego ręce sunęły się po moim ciele i nagle ...
Chłopak odsunął się z uśmiechem .
-Grzeczna dziewczynka -Powiedział równocześnie tarmosząc moje splątane włosy .
Cała czerwona na twarzy z oszalałym sercem , bezwładnie osunęłam się na podłogę .
Co to do diabła było ?!
-L..-Nie zdążyłam nic powiedzieć gdyż poczułam jak silne ramiona chłopaka oplatają moje ciało .
-Tak zdołamy utrzymać właściwą temperaturę naszego ciała .
Czułam ciepło od niego bijące , nie mogąc się powstrzymać odwzajemniłam uścisk ,
a nawet oplotłam go nogami !
Cały strach , złość i zimno ulotniły się w jednej chwili , Odgłosy wiatru uderzający o szybę ucichły . Pozostaliśmy tylko my .
***
Kilka godzin później , gdy burza i deszcz ustały wyszliśmy na zewnątrz .
Wzięłam głęboki wdech świeżego powietrza i odwróciłam się w stronę chłopaka .
Uśmiechnął się i wysunął w moją stronę dłoń .
Przez te kilka godzin dużo rozmawialiśmy , Chłopak opowiedział mi o swojej przeszłości, o treningach i o tym co przeżył podczas nich a ja w zamian zrelacjonowałam mu "ciekawostki" z mojego życia .
Teraz byliśmy bliżej siebie niż kiedykolwiek .
Podałam mu rękę .
-Wracajmy - Powiedziałam i po raz pierwszy od dawna się uśmiechnęłam .
***
Minęło już kilka dni od tej pamiętnej burzy , pomimo tego iż tego dnia nie umarłam , uważam ,że to jeden z najlepszych chwili w moich życiu.
Od tamtego momentu Leo w każdy możliwy sposób okazuję mi czułość .
Ostatnio prawie pocałował mnie na oczach wszystkich !
Wybuchł by skandal , możliwe nawet jest to ,ze musiał by odejść z klanu !
A najgorsze z tego wszystkiego jest to .. że prawie mu na to pozwoliłam .
Granice się zacierają , kiedy koło niego jestem , moje pożądanie bierze górę nad rozumem ..
Nie umiem mu się oprzeć , ba , nawet tego nie chce !
Lubię czuć jego silne ramiona , obejmujące mnie
Jego usta sunące się po moim ciele .
Poczułam jak ktoś mnie obejmuję , odwzajemniłam uścisk .
W końcu tak bardzo go kochałam .
Pocałował mnie a ja wpatrywałam się w jego czarne oczy .
Czarne ?!
-Taylor !- Usłyszałam i z krzykiem się obudziłam .
To był sen ! koszmar ! nie możliwe ,żebym ja ..? ale przecież ..
Mocno ,nieporadnie objęłam się ramionami .
Spojrzenie zielonych oczu mnie przeszywało .
Musiałam się uspokoić ! To był sen , TYLKO i wyłącznie nic nieznaczący sen .
Odetchnęłam głęboko i spojrzałam na chłopaka .
-O co chodzi .. Leo ? - Zapytałam a on spojrzał na mnie smutnymi oczyma .
-Znaleźliśmy mordercę twojego brata -Powiedział cicho .
Poderwałam się z łóżka i nie zważając na nic w pospiechu się ubrałam .
-Gdzie ? - Zapytałam po prostu .
-W lesie cieni - Wyszeptał bezradnie , teraz , przygarbiony i niepewny wyglądał dużo starzej niż zazwyczaj.
Nie przejęłam się tym jednak , wybiegłam z chaty i nie zważając na nic pobiegłam w stronę lasu .
***
Stałam oko w oko z zabójcą Micheala .
Frustracja , złość i chęć zemsty dawały o sobie znać .
Ale pojawiło się też inne uczucie , zaskoczenie .
-To ty -Wyszeptałam , zobaczyłam kpiący uśmieszek na jego twarzy .
A potem obraz się zamazał , rozpoczęła się walka .
sobota, 29 sierpnia 2015
Rozdział 14
Otaczała mnie grupka ludzi , a właściwie to grupka moich nowych , nowo poznanych przyjaciół .
Conn , Neal , Colin , Sara i Elieen , siedzieli koło mnie i prowadzili wesołą konwersację ,
do której naprawdę chciałam , ale koniec końców nie dołączyłam .
Siedziałam sztywno , rozglądając się po pomieszczeniu , wzrokiem szukając mojego instruktora .
Siedział przy stole wraz ze swoim przyjacielem Gaethem .
Leo nie był zbyt przyjaznym typem osoby , przeważnie był sam a wolny czas spędzał na treningach .
Jak się dowiedziałam < jeżeli można wierzyć plotką > okazało się ,
że jestem pierwszą dziewczyną , z jaką nawiązał kontakt !
Może wydawać się to wam
głupie , ale poczułam coś na kształt szczęścia gdy się o tym
dowiedziałam . Westchnęłam i po raz kolejny zaczęłam studiować jego
twarz .
Przydługie czarne włosy , które co jakiś czas ruchem ręki poprawiał , były w seksownym nieładzie ,
zielone oczy , większość ludzi a właściwie łowców tutaj , uważało ,że są straszne .
Chodziło zapewne o to ,że łowcy przeważnie mają brzozowe oczy , dziwne co ?
A fakt ,że Leo był wprost maszyną do zabijania na polu walki , nie ułatwiał mu życia .
Wiele osób tutaj nazywa go Bestią łowców .
Krąży na jego temat wiele plotek , jednak po mimo tego chłopak cieszy się wszechstronnym szacunkiem .
Każdy z schodzi mu z
drogi , zresztą ja tez miałam taki zamiar gdy po raz pierwszy go
spotkałam , nawet nie wiem kiedy to się zmieniło , na moja twarz
wypełzło coś na kształt uśmiechu i nagle poczułam jak ktoś mnie
obejmuję
-Na co się tak patrzysz ? - Zapytał Neal wesoło , na co ja wzruszyłam tylko ramionami .
-Taylor -Po niespełna minucie usłyszałam głos Leo.
Neal szybko cofnął ramię i nie pewnym wzrokiem wpatrywał się w naszego instruktora .
Przyczyną jego zmiany humoru zapewne był wściekły wyraz twarzy nowo przybyłego .
Oczywiście moi przyjaciele mogli być przerażeni ,
ja natomiast wpatrywałam się jak urzeczona w te gniewne oczy , zachwycając się ich blaskiem.
-Tay - Powtórzył trochę spokojniej a ja jak na rozkaz wstałam i podeszłam do niego .
-Wybaczcie muszę coś omówić z Leo -Powiedziałam na co oni zszokowani pokiwali głowami w wyrazie zgody .
Ich zdziwienie wywołane zapewne było tym ,iż Leo do nas .. a raczej do mnie, podszedł .
Chociaż może zaskoczyło ich to ,że nazwałam go po imieniu ?
Ewentualnie mogli zdziwić się tym , iż złapałam swojego instruktora za rękę , a on nie zaprotestował ...
Gdy wyszliśmy z chłopakiem z pomieszczenia , uderzył w nas chłodny , jesienny powiew wiatru .
Leo wydawał się nie wzruszony , ja natomiast objęłam się ramionami i zadygotałam z zimna
Niemal natychmiast zdjął swoją kurtkę i mnie nią okrył .
Z wdzięcznością , pokiwałam mu głowa .
-A ty ? - zapytałam , ponieważ teraz to on stał w samej podkoszulce , tylko wzruszył ramionami .
Poczułam kolejny zimny powiew , wpadłam na pomysł .
-Rozłóż ramiona - Poinstruowałam . Chłopak posłusznie , wykonał moją prośbę ,
a wtedy ja wtuliłam się w jego tors .
-Cieplej ? -Zapytałam cicho .
-Hmm...Ehem ..Tak -Wyszeptał niepewnie , strasznie się przy tym jąkając .
Chwilę po tym poczułam jak jego silne ramiona mnie obejmują .
Nie wiem ile czasu staliśmy tak przytuleni , ale wiem ,że już nie było nam zimno .
***
-Na dzisiaj zaplanowałem biegi , masz przebiec przez las cieni i wrócić ..
-Cooo ?!- Wyjąkałam
-Leoo, ale to strasznie daleko - Próbowałam się kłócić ale jedno jego
spojrzenie i już wiedziałam ,że nie mam szans , westchnęłam ciężko .
-Nienawidzę cię ! -
Krzyknęłam niczym pięcioletnia dziewczynka , na co on się delikatnie
uśmiechnął i czułym gestem pogłaskał mnie po głowie , sapnęłam nadal
zła .
-Tay.. -Szepnął
zmysłowym głosem , spojrzałam na niego a on .. uśmiechnął się złośliwie
-Zaczynaj ! -Dodał kąśliwie a ja otworzyłam buzie ze zdumienia ,
odszedł cicho się śmiejąc a ja zaczęłam biec w stronę pobliskiego lasu
przeklinając wszytko co się da , jednak w głębi serca, sama byłam
rozbawiona .
***
Minęło już sporo czasu a ja jeszcze nawet nie dobiegłam do końca lasu .
Zmęczenie brało górę , otarłam pot z czoła i próbowałam złapać oddech .
Rozejrzałam się , zewsząd otaczały mnie drzewa i nagle .. usłyszałam grzmot ?!
Spojrzałam do góry a zza zasłony drzew dostrzegłam zachmurzone niebo .
-Cholera ! -Krzyknęłam i spanikowana rozejrzałam się w koło .
Poczułam krople deszczu spływająca po moim czole , potem drugą po ręku .
Szlag ! Szlag ! Szlag !
Mogło być gorzej ?
Zaraz po tym jak
zadałam to pytanie usłyszałam straszliwy ryk , przestraszona biegiem
ruszyłam między drzewa , zbaczając tym samym z drogi .
Nie patrzyłam się za siebie , tylko biegłam , omijając gałęzie .
Biegnąc potknęłam się o kamień i się wywróciłam .
Raniąc tym samym ręce i
kolana , rozcięcie na nodze zaczęło krwawić , a deszcz zaczął się
nasilać , w dodatku coraz wyraźniej słyszałam burze , zmusiłam się do
wstania i powoli zaczęłam iść dalej .
Nagle zdałam sobie sprawę ,że kompletnie nie wiem gdzie jestem .
Jedyne co widziałam to
drzewa , każde takie samo , moje ślady pod pływem deszczu zaczęły
znikać więc nie mogłam wrócić na drogę z której zboczyłam.
-Gdzie ja do diabła jestem ?! -Krzyknęłam
__________________________
I co myślicie ? :)
Akcja , stopniowo się rozwija ...
Niedługo Tay stanie oko w oko z zabójcą swojego brata ..
Ale czy aby na pewno spotka Ash'a ?
Liczę na wasze opinię ^^
wtorek, 25 sierpnia 2015
Rozdział 13
Witajcie w drugiej części Serca Ciemności ! :)
Postanowiłam ,że nadam jej osobny tytuł ...
Daughter of Darkness<~~ co myślicie ? ^^
Macie tu też , mały wstęp do opowiadania
Zawieszona między Piekłem a Niebem
Pochłonięta przez ciemność ,
Wychowana przez światłość
Narodzona z płomieni
Przeznaczona jemu
A i zanim zapomnę , postanowiłam umieścić na blogu ankietę
dotyczącą .. tak w sumie to was :)
Jeżeli czytacie regularnie mojego bloga <i się wam podoba > głosujecie na tak jeżeli jest na odwrót przeczytaliście i no cóż .. nie spodobało wam się glosujcie na nie .
W ankiecie mogą brać udział wszyscy , nawet ci niezalogowanie więc
byłabym wdzięczna <bardzo ! :)> za głosy :))
A i zanim zapomnę , postanowiłam umieścić na blogu ankietę
dotyczącą .. tak w sumie to was :)
Jeżeli czytacie regularnie mojego bloga <i się wam podoba > głosujecie na tak jeżeli jest na odwrót przeczytaliście i no cóż .. nie spodobało wam się glosujcie na nie .
W ankiecie mogą brać udział wszyscy , nawet ci niezalogowanie więc
byłabym wdzięczna <bardzo ! :)> za głosy :))
Miłego *^*
ZEMSTA
-Mocniej -Krzyknął -Jesteś aż tak słaba ? To co teraz robisz jest żałosne !
A może myślisz że ktoś ci pomoże ? - Zakpił
-Nie !-Wrzasnęłam
-Więc postaraj się bardziej
Z całej siły uderzyłam w swojego "przeciwnika" na co on się delikatnie uśmiechnął .
-Lepiej Tay- Mruknął , a moje serce minimalnie przyspieszyło , szybko jednak przywołałam się do porządku. Otarłam pot z czoła i z westchnieniem zamknęłam oczy .
-Dziesięć minut przerwy - Wyszeptał i nie musiałam otwierać oczu by wiedzieć ,że wyszedł z sali .
Bezsilnie aczkolwiek z ulgą opadłam na podłogę , całe moje ciało było obolałe , pokryte siniakami ,
których nabawiłam się na treningach z Leo , a jednak tylko dzięki temu jeszcze jakoś funkcjonowałam .
Ból przypominał mi ,że żyje ../
Przed oczami stanął mi obraz , który od miesiąca próbuję wymazać , bezskutecznie jak widać .
Obraz który zmienił całe moje życie , zacisnęłam pięści .
Scena w której Micheal , mój brat , który był moją pierwszą miłością , zostaje zabity przez Ashtona ,
Który jak się okazało jest diabłem -dosłownie .
Jeszcze mocniej zacisnęłam pięści i przypomniałam sobie wszytko od początku.
~~~~ Retrospekcja ~~~~
Siedziałam skulona w kącie swojego łóżka , opatulała mnie kołdra ,
która była mokra zapewne od moich łez.
Było mi straszliwie zimno , pewnie przez to ,
że okno było otwarte i wpływało przez nie zimne jesienne powietrze .
Już kilkakrotnie słyszałam pukanie do drzwi , jednak całkowicie je zignorowałam .
Ciche , delikatne głosy zza drzwi po jakimś czasie ucichły a ja pogrążyłam się w ciszy ,
którą zakłócał jedynie mój cichy szloch .
"Czas leczy rany " Bzdura -pomyślałam .
Z każdą minutą czułam się coraz gorzej i gorzej .
Myśl ,że Micheal'a już nie ma była taka nierealna a jednocześnie brutalnie prawdziwa .
Straciłam swojego brata i to w momencie w którym wreszcie się nim stał .
Łzy zagłuszyły moje dalsze myśli , pozostało tylko jedno pojedyncze zdanie .
"Miki nie żyję "
***
Nie wiem ile czasu minęło od śmierci mojego brata .
Dzień , tydzień ? miesiąc ?
Nie wiem .
Dla mnie upłynęła co najmniej wieczność .
Sądzę ,że dla moich rodziców , a właściwie dla moich udawanych rodziców , bo okazało się ,że tak naprawdę nimi nie są , czas płynął równie wolno jak mi .
A jednak ojciec próbował mnie jakoś pocieszyć , matka wyjechała , nie wiem dokąd i na ile ..
zresztą nie obchodzi mnie to , teraz liczy się tylko ..
nie dokończyłam , bo nie wiedziałam jak .
Co się teraz liczy ? ... zapanowała cisza .
Nie znałam odpowiedzi , po moim policzku spłynęła pojedyncza łza .
-Miki - szepnęłam patrząc na betonowy grób stojący przede mną .
-Co się teraz liczy ? - Powtórzyłam na głos , jednak odpowiedziała mi głucha cisza ...
***
Siedziałam na ławce w parku , wpatrując się w zachmurzone niebo .
Dzisiaj mijały dwa tygodnie od śmierci mojego brata .
Moje uczucia diametralnie zmieniły się od tych które miałam zaledwie tydzień temu .
Tak jak wtedy czułam rozdzierający mnie od środka smutek , teraz nie czułam nic .
Większość dni spędzałam w parku , bezsensownie wpatrując się w niebo .
Od jakiegoś czasu zauważyłam ,że pewien nieznajomy , który kilka dni temu siedział oddalony ode mnie o kilka metrów , wczoraj siedział na ławce obok , a dzisiaj usadowił się koło mnie .
-Zimno -To jedno słowo padło z jego ust gdy przyszedł a potem zapanowała cisza .
Było zimno ? Hmm .. może . Nie wiem , ja nic nie czułam ..
-Wiesz .. -Zaczął , jednak ja uparcie wpatrywałam się w niebo , nie mogąc się powstrzymać kątem oka na niego spojrzałam i ku mojemu zaskoczeniu
mówiąc nie odrywał wzroku od chmur przesuwających się po niebie .
-Ten Ból który teraz czujesz z czasem ustąpi , nie zniknie , ale zmaleje , zapewniam cię . -Mruknął
- Ludzie umierają to nieuniknione...
-Możliwe -Odezwałam się zgodnie kiwając głową , z wypranym z emocji głosem .
-Ale nie ci którzy mają dwadzieścia lat i całe życie przed sobą .
-Tak, to z pewnością okrutne - Powiedział a w jego głosie usłyszałam .. ironię ?
-Zabójca twojego brata powinien ponieść karę - Zniżył swój głos do szeptu .
-Powinnaś zadać mu takie samo cierpienie jak on tobie - Mówił kusząc .
-Myślisz ,że powinnaś się zemścić ? -Zapytał a ja wpatrzona w niebo
nie zauważyłam jego zwycięskiego uśmieszku .
-Tak , powinnam -Powiedziałam na głos , a moim ciałem , zapanowała fala emocji
Gniew i złość , szalały we mnie , a ja nie umiałam ich opanować .
Teraz liczyło się tylko jedno .
Tylko zemsta .
***
Spojrzałam w lustro .
Zaczerwienione od płaczu oczy na wychudzonej twarzy , na której teraz widoczne były kości policzkowe , wydawały się zbyt duże , kiedyś pełne szczęścia teraz pozbawione życia .
Długie włosy , poplątane i odstające na różne sposoby od tak dawna nie czesane .
Chude niczym patyki ręce.
Króciutka bluzka ukazywała wystające z pod niej żebra , a spodenki jak dotąd dobre teraz zdawały się za duże . Oto czym się stałam .
Byłam cieniem dawnej siebie .
Uśmiechnęłam się po raz pierwszy od tego pamiętnego dnia , jednak w tym uśmiech niebyło choćby cienia wesołości . Zacisnęłam pięści .
Teraz liczyło się tylko jedno .
-Tylko zemsta - Wyszeptałam po raz drugi , a na moją twarz wkradło sie coś na wzór psychicznego uśmiechu , który nie raz widziałam w horrorach .
~~~~ Obecnie ~~~~
Otworzyłam oczy i pokręciłam głową zmęczona .
To właśnie jeden z powodów dlaczego tu jestem .
Po prosiłam swojego ojca by zabrał mnie do świata łowców a tam mnie wyszkolił .
Choć się sprzeciwiał koniec końców się zgodził , a jako zastępstwo za siebie przydzielił mi Leo ,
przyszłego wodza łowców . Nasze pierwsze spotkanie nie było za ciekawe , coś na kształt uśmiechu wkradło się na moją twarz , prawie zachichotałam .. prawie .
Do sali wszedł chłopak .
Kiwnął na mnie głową a ja się podniosłam i ruszyłam w jego stronę , nie czekając na jego znak zaatakowałam go , a on zgrabnie , bez wysiłku go doparł .
Teraz to jest moje życie .
Chłopak mnie podciął a ja runęłam na podłogę , ciągnąc go za sobą .Wylądował na mnie .
Delikatnie się uśmiechnęłam , jednak mój pierwotny cel pozostał niezmienny .
Liczyła się tylko zemsta
__________________________
O to jest ! druga część Serce Ciemności ... Co myślicie ? :)
Początek może trochę nudny ale zapewniam ,że w kolejnych rozdziałach akcja się rozwinie :)
Byłabym wdzięczna za komentarze i zawarte w nich opinię ^^
wtorek, 18 sierpnia 2015
Nowy blog
Witajcie !
Założyłam nowego bloga na którym będę pisać opowiadanie Syn Diabła , którego prolog znajdziecie w poście pt " Z ostatniej chwili.. ".
Zaciekawieni ? No mam nadzieję ! :)
Jeżeli tag właśnie jest zapraszam na bloga "Be Brave , Kid " :3
Łapcie link :)
http://be-brave-kid.blogspot.com/
poniedziałek, 17 sierpnia 2015
Zapowiedź
-Mocniej -Krzyknął -Jesteś aż tak słaba ? To co teraz robisz jest żałosne !
A może myślisz że ktoś ci pomoże ? - Zakpił
-Nie !-Wrzasnęłam
-Więc postaraj się bardziej
Z całej siły uderzyłam w swojego "przeciwnika" na co on się delikatnie uśmiechnął .
-Lepiej Tay
A może myślisz że ktoś ci pomoże ? - Zakpił
-Nie !-Wrzasnęłam
-Więc postaraj się bardziej
Z całej siły uderzyłam w swojego "przeciwnika" na co on się delikatnie uśmiechnął .
-Lepiej Tay
wtorek, 11 sierpnia 2015
Z ostatniej chwili
Przed chwilą wpadłam na nowy pomysł opowiadania !
Pomyślałam że go tu wstawię ,
jeszcze nie wymyśliłam tytułu , więc może macie jakieś propozycje ? :D
Idę przez szklonym korytarz z kpiącym uśmieszkiem wypisanym
na twarzy .
Nie wierzę ,że ojciec mnie do tego zmusił . Irytuję mnie fakt ,że się na to zgodziłem a
jeszcze bardziej,
że faktycznie to robię . Podchodzę do drzwi właściwej klasy
i wzdycham z przesadnym dramatyzmem.
Kiwam głową a drzwi przede mną z im petentem się otwierają ,
nieśpiesznie wchodzę do pomieszczenia i przelatuje wzrokiem po siedzących przede
mną ludziach .
Kobieta stojąca przy tablicy karze mi się przedstawić .
Uśmiecham się nieszczerze.
-Nazywam się Carter Cross i jestem synem diabła - Chyba taki opis im wystarczy , nie ?
poniedziałek, 10 sierpnia 2015
Rozdział 12
Ethan
-Ja ? -zapytałam powątpiewając
-Tak , ty
-Ja ? - zapytałam spanikowana .
-Tak , Tay .
-Hmm .. ja - powiedziałam zamyślona , ja , ja , ja,ja krążyło mi to po głowie i co mogłam poradzić skoro przed chwilą dowiedziałam się że jestem córką .. chaosu ?
-Tak , chaosu - Odpowiedział cierpliwie czytając w moich myślach.
-Jak to robisz ?
-Normalnie -wzrusza niedbale ramionami - Po prostu to słyszę
-A ja nie słyszę twoich myśli - Powiedziałam oskarżycielsko , chłopak się uśmiechnął .
-Ja umiem je blokować
-Blokować ?
- Zatrzymywać je dla siebie , nie wiem jak to wytłumaczyć , w moim przypadku np. nie muszę się jakoś bardzo starać by je ukryć , przychodzi mi to naturalnie ,niektórzy mają podobnie jednak inni z kolej nie mogą nad tym zapanować ..
-Ale , jak ?
-To tak jakby drzwi do twojego umysłu się otworzyły , a ty musisz je zamknąć,
skoncentruj się i spróbuj to zrobić -Doradził delikatnie
Taa , jasne dla niego to takie proste bo jest bogiem . Drzwi jakie do diabła drzwi ?!
-Tay,skoncentruj się -Wzięłam głęboki wdech i zamknęłam oczy .
Nie chce żeby ktoś słyszał moje myśli - powiedziałam w myślach . Nic.
Naprawdę tego nie chce !- Nic.
Od teraz nikt nie będzie słyszał moich myśli - Powiedziałam głośno i otworzyłam oczy .
Byłam pewna ,że tym razem zadziałało dlatego też wyobraziłam sobie Sylvaina nago ,
jak stoi przede mną i się seksownie uśmiecha "Sylvain " pomyślałam i spojrzałam na niego , ciekawa jego reakcji
Unikał mojego spojrzenia i mogę przysiąść ,że pomimo tego iż włosy zakrywały większość jego twarzy , widniał na niej rumieniec .
-O żesz kurwa ! - Krzyknęłam spanikowana , na co on jeszcze bardziej się odwrócił , wstrzymałam oddech.
Pragnęłam zniknąć z powierzchni ziemi i najlepiej w ogóle ze świata ..
-Tay - Odezwał się już spokojnie , ale z twarzy nie znikły jeszcze kropki czerwieni
Spuściłam głowę .
-Cóż , mogłaś wyobrazić sobie coś .. hmm . -szukał słowa - gorszego .
-Niż ciebie nago ? -Pokręciłam zażenowana głową
-Chyba nie jestem aż taki zły ?
-Zły ?! Mogę cię zapewnić że jesteś Bogiem w każdym słowa tego znaczeniu .A teraz skoro wyznałam już wszystkie żenujące najbardziej na świecie rzeczy byłbyś tak miły i mnie zabił ? - Zapytałam z udawaną słodkością . On zamiast tego przybliżył się i objął mnie zamykając w niedźwiedzim uścisku
-Ciesze się ,że postrzegasz mnie w ten sposób - wyszeptał ledwie słyszalnie a potem mnie puścił i się odsunął - Masz jeszcze jakieś pytania ? - zapytał zmieniając tym samym temat
-Naprawdę uważasz ,że to ja jestem tą od wieków poszukiwaną księżniczką ? A poza tym jak to możliwe ? skoro mam dopiero szesnaście lat ..
-W wymiarach czas płynie inaczej . Jestem więcej niż pewien , Tay.
-Aha -powiedziałam kiwając przy tym głową -Fajnie.
-Tay ? -Zapytał niepewnie
-Nie no wszystko w porządku .. ja .. - Brakło mi słów .
Miałam wszystkiego dość ,każdy okazał się kimś innym , od zawsze żyłam w kłamstwie a teraz okazało się ,że nie dość iż jestem księżniczką w jednym z wymiarów < bo jak się okazuje istnieje wiele światów oprócz ziemi !> to w dodatku jestem córką chaosu !A no i nie mogę zapomnieć o tym ,ze mam narzeczonego ! Cudownie , po prostu świetnie !
Sylvain troskliwie mnie objął a ja rozpłakałam się niczym mała dziewczynka .
W jego ramionach czułam się bezpieczna , dlatego też wtuliłam się w jego ramiona mocniej , a z moich oczu nieprzerwanie ciekły łzy .
Po jakimś czasie Chłopak powiedział ,że ma dla mnie jeszcze jedną wiadomość .
Kiedy zapytałam czy jest ona dobra czy zła , odpowiedział ,że nie jest pewien .
Rozłożył skrzydła i wziął mnie w ramiona , a moje serce przyspieszyło , postanowiłam to jednak zignorować, po pierwsze sytuacja do w jakiej się znalazłam do tego nie pasowała a po drugie z niecierpliwością czekałam na to co chce pokazać mi chłopak .
Chwilę później postawił mnie przed czyimś domem , podeszliśmy do wejścia a Sylvain otworzył drzwi , tak po prostu jakby wchodził do siebie .
-Ej my chyba nie możemy .. - zaczęłam jednak usłyszałam czyjś głos
-Czego chcecie ? - Zapytał nieznajomy , odwróciłam się i krzyknęłam przestraszona i zszokowana jednocześnie .
-Miki ?!
***
-Jaki do cholery Miki ? -Spojrzał na mnie , był taki sam jak on , kropla w krople , oczy ,włosy , jedyne co ich różniło to głos , jego był o ton donośniejszy oraz aura , Mikiego otaczała przyjazna a nieznajomego nie za bardzo , czułam ,że chce żebyśmy wyszli .
-Co .? J-jak ? Sylvain ? - Spojrzałam na niego błagając o wyjaśnienia.
-Przedstawiam ci Ethana , brata bliźniaka Michela ..
Otworzyłam buzie ze zdziwienia .
-Brata? - Spojrzałam na niego , no oczywiście ,że brata , przecież są idetyczni !
Ethan westchnął a w jego oczach dostrzegłam błysk.. smutku ?
-Micheal wie ,że ma brata ? - Chłopak pokiwał przeczącą głową .
-Czemu rodzice mu .. nam -Poprawiłam się - nie powiedzieli ?
Usłyszałam śmiech jednak nowo poznany wyglądał na wściekłego
-Ponieważ nie akceptują wampirów dziewczynko , a to właśnie tym jestem -Przełknęłam ślinę
-Przemieniłeś się ? - Spytałam na co on wzruszył ramionami .
-Zastowie was samych - Mruknął Sylvain i udał się w stronę wyjścia .
-Klątwa mnie przemieniła , bo widzisz na łowach ciąży klątwa .
Legenda głosi ,że pewnego dnia jeden z aniołów zstąpił na ziemie bo zakochał się w ludzkiej kobiecie , spłodzili oni dzieci jak się okazało bliźniaki , tak powstali pierwsi łowcy Bóg jednak był rozgniewany przez nieposłuszeństwo anioła więc rzucił klątwę na dzieci , za każdym razem gdy urodzą się bliźnięta jedno z nich miało stać się nieśmiertelne i czuć pragnienie krwi , drugi zaś za sprawą czaru czuł silną potrzebę zabicia go.
Tak powstali łowcy i wampiry , to właśnie dotyczy mnie i Micheala .
-Okey , wszystko pięknie i cudnie ale przecież Sylvain jest bogiem .. - Chłopak uniósł brew
-O żesz .. Serio ?On to zrobił ? - Wzruszył ramionami a na jego twarzy znów pojawił się wyraz smutku .
Dopiero teraz do mnie dotarło jak samotny musiał być , sam , bez rodziny .
Przecież mógł mieć brata .. i siostrę , kochającą go rodzinę .
Podbiegłam do niego i przytuliłam mocno ,Chłopak wydawał się zaskoczony .
-Co ty robisz ? - zapytał zmieszany
-Przykro mi - Wyszeptałam w jego szyje , odsunęłam się
-Od teraz nie jesteś sam , masz mnie - Powiedziałam zdecydowanie
-A tak przy okazji jestem Taylor , albo po prostu Tay - Wyciągnęłam rękę a on ją delikatnie uścisnął .
Uśmiechnęłam się , nie był w cale taki zły .
-Tay , musimy wracać - usłyszałam głos Sylvaina .
-Wpadnę tu jeszcze - Powiedziałam , Ethan stał tam poważny , bez żadnego wyrazu ale nie poprosił abym tego nie robiła co przyjęłam za dobrą passe , pomachałam mu i razem z Sylvainem wyszłam na zewnątrz .
A on znów mnie objął i rozłożył swoje śnieżno-białe skrzydła .
-Nie mogę uwierzyć ,że to zrobiłeś - Wymruczałam zła .
-Musiałem - powiedział , wzruszył ramionami i wbił się w powietrze .
Lecąc spytał gdzie ma mnie zostawić , pomyślałam o w parku .
Musiałam , wiele przemyśleć a to było najlepsze miejsce, po prosiłam go jednak by zostawił mnie nie opodal parku w pobliskim barze w jakimś mniej widocznym miejscu .
Zgodził się i chwile potem stałam na ziemi .. sama .
Westchnęłam i ruszyłam w stronę parku , rozejrzałam się w okół , nikogo nie było , cisza .
Przyjęłam ten fakt z ulgą i nie przejmując się szłam dalej .
Nagle usłyszałam czyjś mrożący w żyłach wrzask .
Znałam ten głos .
Szybko ruszyłam w stronę z którego usłyszałam odgłos .
Weszłam w pobliską ślepą uliczkę i z mojego gardła wyrwał się wrzask .
To nie może dziać się naprawdę ..
Bezsilnie upadam na kolana , moje oczy zaszkliły się .
Ostatnie co widziałam zza zasłony łez to Ash .. Micheal i.. Krew .
Zapadła ciemność .
_______________________________________
Tutaj zakończy się rozdział w życiu Tay , wspomniałam kiedyś ,
że opowiadanie będzie podzielone na kilka <dwie .. może trzy > części ,
tutaj kończy się jedna z nich .
W następnej Tay będzie musiała zmierzyć się z nowymi problemami,,
z miłością ,zazdrością,nowymi tajemnicami , intrygami i wieloma innymi
Czy sobie poradzi ? A może ciemność wyciśnie na niej piętno i dziewczyna wkroczy na drogę zła ?
Będzie musiała przezwyciężyć śmierć .. czy jej się uda ?
z miłością ,zazdrością,nowymi tajemnicami , intrygami i wieloma innymi
Czy sobie poradzi ? A może ciemność wyciśnie na niej piętno i dziewczyna wkroczy na drogę zła ?
Będzie musiała przezwyciężyć śmierć .. czy jej się uda ?
Oraz zdradzę wam ,że w kolejnej części Tay , nie będzie już przebywać na ziemi ... :)
Oczywiście pozna mase nowych ludzi .. i może jakieś nowe zauroczenia ? ^^
Liczę na wasze komentarze *.*
Pozdrawiam :3
Liczę na wasze komentarze *.*
Pozdrawiam :3
sobota, 8 sierpnia 2015
Królowa Wampirów
Muzyczka , miłego czytania :))
-Pani, ojciec cię wzywa - Poinformował mnie mój służący , Gerard .
Ma on pięćdziesiąt cztery lata i już ot przeszło trzydziestu lat pracuje w zamku .
Na jego włosach widać pasma szarości , jednak wyraz jego twarzy i otaczająca go aura , sprawiają iż wygląda młodziej .
-Powiedz mu , że przyjdę zaraz po tym jak się ubiorę , zjem śniadanie i porozmawiam z Theo .
-Ależ panno Geneviev , wie pani iż nie woła pani bez powodu poza tym to bardzo pilne i ..
-Mógł uprzedzić mnie za nim sporządziłam plany a skoro tergo nie zrobił , teraz nie zaszkodzi gdy chwile poczeka.-Ucięłam zirytowana
-Pani - Ukłonił się i ruszył w stronę drzwi .
Westchnęłam
-Rosalie ! -zawołałam służkę
-Tak pani ?
-Idę wziąć kąpiel , kiedy wrócę liczę że wszystko będzie gotowe
-Ależ oczywiście - Pokiwałam zadowolona głową i ruszyłam w stronę łazienki .
Wchodząc pod prysznic ,poczułam jak zimna woda spada na moje ciało wywołując tym samym ciarki na całej jego powierzchni , jednak po paru minutach gdy przyzwyczaiłam się do tej temperatury odprężyłam się i zaczęłam rozkoszować kąpielom . Po jakimś czasie słyszę głos Theo
-Lizzy , już czas , twój ojciec ..
-Och no oczywiście ,że mój ojciec , z jakich innych powodów miałbyś nie odwiedzić ?
-Nie gadaj głupot Neko ! - Podniósł głos ale pomimo tego czuję ,że się uśmiecha .
-To ważne ! Zarówno dla niego jak i dla całego królestwa ...żebyś widziała jaki był spanikowany gdy przyszedł Gerard i przekazał mu wiadomość od ciebie - Zachichotałam .
-Lizzy - zaczął - Musisz się pośpieszyć, przecież wiesz co ma się dzisiaj wydarzyć - Powiedział smętnie.
Tak , wiem . To oczywiste ,że wiem ,
Dziś , jak co roku z naszej rodziny znika jedna z moich sióstr .
Zapytacie czemu ?
To bardzo proste . Nasz świat podzielony jest na dwa rody .
Wampirzy i Ludzki , by zapobiec rozlewowi krwi zawarto pakt mówiący o tym ,że co roku Wampirzy król wybierze sobie nową królową z ludzkiego królestwa a w zamian , jego podwładni nie będą atakować ludzi.
Umowa nadal obowiązuje i akurat dzisiaj wypada ten dzień .
Nie miało by to większego znaczenia gdyby nie to iż , to ja jestem jednym z możliwych wyborów .
To ja mogę zostać coroczną wybranką Króla wampirów .
-Nie chce ! - krzyknęłam niczym mała dziewczynka , zza drzwi usłyszałam donośny śmiech .
-To było doprawdy dorosłe , Neko
-A żebyś wiedział ! To nie ty musisz iść tam jak jakaś krowa którą można sobie wziąć ! - Sapnęłam zła,
zakrywając swoje nagie ciało ręcznikiem i otwierając śnieżno białe drzwi .
Chłopak otworzył szerzej oczy i przyłapałam go na tym iż przyglądał mi się o sekundę za długo .
Nie mogłam powstrzymać uśmiechu który wypełzł mi na usta .
-Przyglądałeś się ! - Krzyknęłam zwycięsko .
-Neko !- Jęknął cały zrumieniony
Wybuchłam śmiechem a po chwili on do mnie dołączył.
-Panie Halle , panienka musi się ubrać więc .. - Napomknęła delikatnie Rose , Theo stał tam przez chwilę zażenowany , jednak szybko się otrząsnął , cmokną mnie w czoło "Wszystko będzie dobrze " wymruczał , odsunął się i ruszył w stronę drzwi .
-Ekhem .. Theo ? - Odwrócił się w moją stronę .
-To są drzwi do szafy .. chyba nie chcesz podglądać ? - Po raz pierwszy na jego twarzy widziałam tak krwisty rumieniec .
-Nie oczywiście że nie ! - Krzyknął i niemal biegiem udał się w stronę drzwi wyjściowych .
Kiedy wyszedł razem z Rosali wybuchłyśmy donośnym śmiechem .
Następnie nieśpiesznie zaczęłam się ubierać , służka pomogła mi założyć suknie po czym umalowała mnie i dopasowała odpowiednią pasującą do całości biżuterie .
Kiedy byłam już w pełni gotowa ruszyłam w stronę sali balowej na której zebrała się moja rodzina < a przynajmniej większa jej część > Otwierając wielkie masywne drzwi , weszłam do ogromnego pomieszczenia , na którym zazwyczaj odbywały się różnego rodzaju uroczystości ,
po środku sali stał ojciec a koło niego w linii prostej jedenaście moich sióstr .
-Genevieve - Jęknął gdy mnie zobaczył , miał zmęczony wyraz twarz a w jego oczach czaił się znienawidzony przeze mnie strach .-Ledwo zdążyłaś .
-Jak widzisz zdążyłam więc nie ma powodu do paniki - Mruknęłam ustawiając się w linii .
W kolejności od najstarszej , urodziłam się jako szósta ,mam siedemnaście lat , po mnie na świat przyszło jeszcze sześć sióstr , poza tym mam trzech braci , najstarszy Jonathan ma dwadzieścia cztery lata ,później jest mój brat bliźniak Tobias i na końcu Jordan który ma dopiero dwanaście lat , no ale ich tu nie było , to nie ich chciano oddać jakiemuś wampirowi .
-Tato .. - Zaczęłam , jednak on posłał mi karcące spojrzenie
-Rozmawialiśmy już o tym Geni , albo ty albo wszyscy , wybór jest prosty
-Ale ..
-Co ?
-Ja nie chce !
-Uwierz ,że mi też nie jest łatwo co roku oddawać jedną z was , ale tak musi być , jesteśmy rodziną królewską naszym obowiązkiem jest chronić lud , zapewnić im bezpieczeństwo , a to jedyny sposób .
Do sali wszedł strażnik informując ,że powóz przekroczył bramę .
Już tu jest !
- Macie być cicho i się nie ruszać ! -Poinstruował ojciec .
"I najlepiej nie oddychać " pomyślał zirytowana .
Wiem ,że muszę to zrobić , muszę chronić innych , jednak jakaś cząstka mnie nie che się z tym pogodzić .
Nie chce tracić już kolejnych sióstr .
Niespodziewanie drzwi otworzyły się łomotem a do pomieszczenia weszła postać w czerni .
Wciągnęłam powietrze .
Nadszedł wielki król wampirów - pomyślałam z sarkazmem
~~~~ Augustus ~~~~~
Przede mną wkurwiście wolno wlókł się służący , kiedy w końcu dostrzegłem drzwi do których zmierzaliśmy nie zważając na tą irytującą istotę przede mną w wampirzym tępię zbliżyłem się do nich i kopniakiem otworzyłem , a na moje usta wdarł się uśmiech , gdy zobaczyłem stojące w prostej linii dziewczęta równie przerażone jak ich ojciec , szybko przeleciałem po nich wzrokiem , każda taka sama , pomyślałem ale zaraz dostrzegłem dziewczę które się wyróżniało , było piękne to fakt , ale pomimo tego iż była uczesana jak pozostałe , miała podobną suknie i postawę jej wzrok choć jak myślę starała się to ukryć był przepełniony złością i irytacją , jestem prawie pewny ,że był taki sam jak mój gdy tu wszedłem .
Uśmiechnąłem się złośliwie .
Wybrałem .
~~~~ Genevieve ~~~~~~
To nie może dziać się naprawdę , potrząsnęłam głową próbując wmówić sobie ,że to zwykły koszmar i niedługo się obudzę . Wpatrywałam się w okno , zza którym ledwo co widziałam mijane pogrążone w ciemności drzewa , mogłam je dostrzec jedynie dlatego ,że księżyc oświetlał je swym blaskiem .
Próbowałam się skupić i obmyślić plan tego jak mogłabym wykaraskać się z tej nieciekawej sytuacji .
I może coś bym wymyśliła gdyby nie czyjś wzrok wlepiony we mnie .
Na razie nie mam szans na ucieczkę , muszę zapewnić sobie warunki dopóki czegoś nie wymyśle .
To jak na razie wydawało się sensowne , dlatego też zamknęłam oczy a gdy je otworzyłam spojrzałam prosto na niego , nie miałam zamiaru mu ulegać - pod żadnym względem !
Wydawał się zaskoczony tym ,że odwzajemniłam spojrzenie ale nie przejęłam się tym zbytnio .
-Musimy ustalić pewne warunki - zaczęłam .
-Po pierwsze, nie myśl sobie ,że będziesz pił moją krew , nie ma szans !
Po drugie, skoro już wybrałeś mnie jako swoją żonę , wiedz ,że nie mam zamiaru tolerować innych kobiet , a przynajmniej w mojej obecności , możesz sobie mieć wampirze kochanki , zwisa mi to ale ukrywaj się z tym , ok ? nie mam zamiaru być pośmiewiskiem przed innymi .
Po trzecie , chce żebyś sprowadził mi do królestwa mojego przyjaciela .
Po czwarte, żadnego seksu !
Po piąte, musisz wiedzieć ,że mnie nie kręcisz , znaczy okey może jesteś piękny i w ogóle .. ale nie !
Po szóste , żadnych obleśnych tekstów , macanek ani nic z tych rzeczy !
Po siódme , masz mnie bronić przed innymi wampirami , nie chce by któryś z nich dotykał mnie w niewłaściwy sposób albo chciał się mnie napić !
Po ósme , jeżeli któryś z nich zacznie się na mnie gapić z wyższością albo pogardą , czy choćby napomkną słowo o tym ,że jestem ich zdaniem gorsza masz ich zabić ! Jestem ich nową królową mają mnie szanować!
Poza tym masz mnie do niczego nie zmuszać , żadnych dziwnych uwag , czasami bywam .. trudna , ostrzegam bo nie mam zamiaru później znosić wywodów o moim złym wychowaniu .
Mam nadzieje ,że twoje królestwo spełni moje wymagania , aaa no no i od razu mówię ,że nie zamierzam spać w trumnie a ni nic z tych rzeczy , jasne ? Chce lokaja i strażnika na wyłączność ! I mają być mi wierni a nie o wszystkim ci donosić albo co gorsza obgadywać mnie za plecami !
Na razie to tyle , mam nadzieję ,że nie będę musiała ci tego powtarzać - Mruknęłam i odwróciłam się w stronę okna .
__________________________________
Jest ! Co prawda nie podawałam opisu tego opowiadania w pomysłach
ale wpadłam na niego nie dawno , i postanowiłam go tutaj zamieścić , co myślicie ? :)
"Bo prawdziwe demony kryją się za ciszą, karmią się nią i atakują bezszelestnie.
Cisza to największe przekleństwo szeptu.
A tylko umarli szepczą w ciszy."
piątek, 17 lipca 2015
Pomysły In My Head
Czyli tak w mega skrócie , mam sporo pomysłów na nowe opowiadania !
Jakoś mnie tak napadło , i tak wyszło .
Postanowiłam je tutaj umieścić , może któryś się wam spodoba , kto wie <wzrusza ramionami >
Postanowiłam je tutaj umieścić , może któryś się wam spodoba , kto wie <wzrusza ramionami >
Inne ogłoszenia parafialne ?
Zaczęłam pisać już rozdział 12 ^^
No i ogólnie to dzisiaj jest .. piątek , dla tych którzy nie wiedzą :D
Nrazka *^*
A no i miłego czytania ! :3
Keep a secret.
Jestem przewodniczącą samorządu szkolnego . Miła , poukładana osoba dla świata i arogancka, zarozumiała dziewczynka z dobrego domu dla niego. Pomimo wszytko kocha mnie . Czy zdołam odwzajemnić jego uczucia ?
Choose your soul
Co stałoby się gdyby anioły były złe a demony dobre ? Gdyby świat podzielony był na dwie części , a ty kończąc szesnaście lat musiałbyś przejść test i wybrać do której przynależysz ? Ja musiałam podjąć taką decyzję .. Czy aby na pewno wybrałam dobrze ?
You are mine
W oknie naprzeciwko mojego stoi osoba której nienawidzę najbardziej na świecie . Jake Killer to uosobienie arogancji i chamstwa . Wiele dziewcząt zapewne opisałoby go jako przystojnego , idealnego i seksownego . Jednak one nie znają go tak ja .. Przez szesnaście lat swojego życia zdążyłam poznać jego sadystyczną i rozpustną naturę -Jake - Wysyczałam -Molly - Uśmiechnął się kpiącą . Tym razem się nie poddam . Wygram z tobą i w końcu zetrę ten uśmiech wyższości z twojej twarzy Sprawię ,że się we mnie zakochasz , zemszczę się i sprawię że pożałujesz tych wszystkich złośliwych uwag wysyłanych pod moim adresem .
Other side
Żyjemy w kraju , podzielonym na trzy stany społeczne . Królewski , mieszczański i plebs . To tego ostatniego należymy my - ja i moja rodzina- Nigdy mi to nie przeszkadzało, lubiłam swój spokojny tryb życia . Pracowałam w pałacu jako pokojówka , aż pewnego dnia do mojego życia wkroczył rycerz na białym koniu - Dosłownie .
Narzeczona Boga
Jestem córką diabła .. ~ Nic specjalnego ? ~ Która zakochała się w Bogu . ~ Lepiej? ~
You & I
Do małego miasteczka przeprowadziła się dwójka braci , która bardzo skomplikuje życie pewnej dziewczyny .. Kiedy poznałam Perry'ego byłam nim oczarowana z wielu powodów . Był miły , często się uśmiechał a poza tym jego magnetyzujące błękitne oczy których spojrzenie zdawało przeszywać mnie na wylot były nie ocenioną zaletą . Do Nashville przeniósł się zaledwie tydzień temu do szkoły po raz pierwszy przyszedł wczoraj , w tak krótkim czasie stał się dla mnie kimś naprawdę ważnym . Już od pierwszego dnia wiedziałam ,ze nie oprę się jego urokowi , a teraz po zaledwie trzech dniach wyznał mi swoje uczucia , a ja no cóż .. prawie umarłam ze szczęścia . Wszystko układało się idealnie , aż w końcu Perry oświadczył ,że jego starszy brat przyjechał do miasta i chce ,żebym go poznała ... Byłam szczęśliwa ale wtedy nie wiedziałam co przyniesie to spotkanie .
Wybór
No i ogólnie to dzisiaj jest .. piątek , dla tych którzy nie wiedzą :D
Nrazka *^*
A no i miłego czytania ! :3
Keep a secret.
Jestem przewodniczącą samorządu szkolnego . Miła , poukładana osoba dla świata i arogancka, zarozumiała dziewczynka z dobrego domu dla niego. Pomimo wszytko kocha mnie . Czy zdołam odwzajemnić jego uczucia ?
Choose your soul
Co stałoby się gdyby anioły były złe a demony dobre ? Gdyby świat podzielony był na dwie części , a ty kończąc szesnaście lat musiałbyś przejść test i wybrać do której przynależysz ? Ja musiałam podjąć taką decyzję .. Czy aby na pewno wybrałam dobrze ?
You are mine
W oknie naprzeciwko mojego stoi osoba której nienawidzę najbardziej na świecie . Jake Killer to uosobienie arogancji i chamstwa . Wiele dziewcząt zapewne opisałoby go jako przystojnego , idealnego i seksownego . Jednak one nie znają go tak ja .. Przez szesnaście lat swojego życia zdążyłam poznać jego sadystyczną i rozpustną naturę -Jake - Wysyczałam -Molly - Uśmiechnął się kpiącą . Tym razem się nie poddam . Wygram z tobą i w końcu zetrę ten uśmiech wyższości z twojej twarzy Sprawię ,że się we mnie zakochasz , zemszczę się i sprawię że pożałujesz tych wszystkich złośliwych uwag wysyłanych pod moim adresem .
Other side
Żyjemy w kraju , podzielonym na trzy stany społeczne . Królewski , mieszczański i plebs . To tego ostatniego należymy my - ja i moja rodzina- Nigdy mi to nie przeszkadzało, lubiłam swój spokojny tryb życia . Pracowałam w pałacu jako pokojówka , aż pewnego dnia do mojego życia wkroczył rycerz na białym koniu - Dosłownie .
Narzeczona Boga
Jestem córką diabła .. ~ Nic specjalnego ? ~ Która zakochała się w Bogu . ~ Lepiej? ~
You & I
Do małego miasteczka przeprowadziła się dwójka braci , która bardzo skomplikuje życie pewnej dziewczyny .. Kiedy poznałam Perry'ego byłam nim oczarowana z wielu powodów . Był miły , często się uśmiechał a poza tym jego magnetyzujące błękitne oczy których spojrzenie zdawało przeszywać mnie na wylot były nie ocenioną zaletą . Do Nashville przeniósł się zaledwie tydzień temu do szkoły po raz pierwszy przyszedł wczoraj , w tak krótkim czasie stał się dla mnie kimś naprawdę ważnym . Już od pierwszego dnia wiedziałam ,ze nie oprę się jego urokowi , a teraz po zaledwie trzech dniach wyznał mi swoje uczucia , a ja no cóż .. prawie umarłam ze szczęścia . Wszystko układało się idealnie , aż w końcu Perry oświadczył ,że jego starszy brat przyjechał do miasta i chce ,żebym go poznała ... Byłam szczęśliwa ale wtedy nie wiedziałam co przyniesie to spotkanie .
Wybór
Świat ludzi zniewolony jest przez demony różnego kalibru .
Nikt nie jest bezpieczny ,
Albo poddajesz się im albo giniesz próbując z nimi walczyć .
Wybór jest oczywisty .
Nie dla mnie ...
Nazywam się Taylor Blake , a oto moja historia
Good Girl
Nazywam się Genevieve Jason i jestem dziewczyną z dobrego domu . Nigdy dotąd nie sprzeciwiłam się swoim rodzicom , zawsze byłam posłuszna i wykonywałam przydzielone mi zadania , pojawiałam się na balach i różnych wydarzeniach z wiązanych z pracą taty nigdy na to nie narzekając , aż w końcu wszytko się skomplikowało , pojawili się oni .. I całe moje życie uległo zmianie . Typowa historia , nie sądzicie ? Mogła by być , gdyby nie pewne szczegóły .. Mój " narzeczony " to szef mafii . Prawdziwy obiekt moich westchnień jest seryjnym zabójcom . Nowy przyjaciel jest największym "Bad Boyem " z całej szkoły , a gdyby tego było wam mało , to wiedzcie ,że czuję dziwy pociąg do przyjaciela mojego brata ..
Will you stay ?
Jest tyle historii miłosnych .. i ta też jest jedną z nich , ale trochę różni się od pozostałych . Mam na imię Taylor , jestem zwykle niezwykłą dziewczyną , mam szesnaście lat i odnalazłam już swoją bratnią duszę . Hunter to spełnienie moich najskrytszych marzeń , w każdym calu idealny . Mroczny a zarazem słodki , dobry ale zły . Kocham go to pewne ale .. Niedawno do naszej szkoły przeniósł się nowy uczeń . William bo tak ma na imię chłopak jest zwykłym nudnym niezbyt przystojnym kujonem . Ofiara losu <~~~~ to pierwsze co pomyślałam gdy go zobaczyłam . Nie wydawał się mną zainteresowany a i ja nie szukałam jego towarzystwa. A jednak moje oczy ciągle błądziły w poszukiwaniu jego osoby . Czyżbym oszalała ?
Jeden Moment
Historia opowiada o dziewczynie która jak dotąd prowadziła zwykłe , spokojne życie w małym mosteczku . Otacza ją kochająca rodzina , wspierający brat , po troszku irytujący dziadkowie , dziecinny obiekt jej westchnień , przyjaciółka od serca oraz osoba za którą "nie przepada " . Jej życie wydaje się być już pełne ale pewnego zwykłego dnia spotyka pewnego nieznajomego . Czy uda mu się zmienić jej zwykłe życie w coś więcej ? Oraz co stanie się gdy oboje odkryją prawdę o sobie nawzajem ?
Syn Diabła
Historia opowiada o Carterze Crossie synu diabła , który przeniósł się do szkoły dla pół bogów . Chce się stamtąd jak najszybciej wynieść , jednak zatrzymują go dwie rzeczy .. dziewczyna której ponad wszytko nienawidzi i turniej dzięki któremu może stać się bogiem ...
Good Girl
Nazywam się Genevieve Jason i jestem dziewczyną z dobrego domu . Nigdy dotąd nie sprzeciwiłam się swoim rodzicom , zawsze byłam posłuszna i wykonywałam przydzielone mi zadania , pojawiałam się na balach i różnych wydarzeniach z wiązanych z pracą taty nigdy na to nie narzekając , aż w końcu wszytko się skomplikowało , pojawili się oni .. I całe moje życie uległo zmianie . Typowa historia , nie sądzicie ? Mogła by być , gdyby nie pewne szczegóły .. Mój " narzeczony " to szef mafii . Prawdziwy obiekt moich westchnień jest seryjnym zabójcom . Nowy przyjaciel jest największym "Bad Boyem " z całej szkoły , a gdyby tego było wam mało , to wiedzcie ,że czuję dziwy pociąg do przyjaciela mojego brata ..
Will you stay ?
Jest tyle historii miłosnych .. i ta też jest jedną z nich , ale trochę różni się od pozostałych . Mam na imię Taylor , jestem zwykle niezwykłą dziewczyną , mam szesnaście lat i odnalazłam już swoją bratnią duszę . Hunter to spełnienie moich najskrytszych marzeń , w każdym calu idealny . Mroczny a zarazem słodki , dobry ale zły . Kocham go to pewne ale .. Niedawno do naszej szkoły przeniósł się nowy uczeń . William bo tak ma na imię chłopak jest zwykłym nudnym niezbyt przystojnym kujonem . Ofiara losu <~~~~ to pierwsze co pomyślałam gdy go zobaczyłam . Nie wydawał się mną zainteresowany a i ja nie szukałam jego towarzystwa. A jednak moje oczy ciągle błądziły w poszukiwaniu jego osoby . Czyżbym oszalała ?
Jeden Moment
Historia opowiada o dziewczynie która jak dotąd prowadziła zwykłe , spokojne życie w małym mosteczku . Otacza ją kochająca rodzina , wspierający brat , po troszku irytujący dziadkowie , dziecinny obiekt jej westchnień , przyjaciółka od serca oraz osoba za którą "nie przepada " . Jej życie wydaje się być już pełne ale pewnego zwykłego dnia spotyka pewnego nieznajomego . Czy uda mu się zmienić jej zwykłe życie w coś więcej ? Oraz co stanie się gdy oboje odkryją prawdę o sobie nawzajem ?
Syn Diabła
Historia opowiada o Carterze Crossie synu diabła , który przeniósł się do szkoły dla pół bogów . Chce się stamtąd jak najszybciej wynieść , jednak zatrzymują go dwie rzeczy .. dziewczyna której ponad wszytko nienawidzi i turniej dzięki któremu może stać się bogiem ...
Ulubienica
Jestem ulubienicą Niebios ,
Anioły mnie kochają , w końcu jestem przyszłą narzeczoną Boga .
Jestem kochanką Piekła ,
Demony mnie szanują , w końcu jestem ukochaną Diabła .
Jestem zwykła nastolatką ,
Ludzie traktują mnie obojętnie , w końcu nie wiedzą ,że mogę zabić ich wszystkich
<bez tytułu chwilowo >
-Masz ją znaleźć ! - Krzyknął lekko spanikowany władca .
-Tak,panie
-Ma być żywa !
-Oczywiście,panie
-Ta cholerna dziewucha , jak ona śmie uciekać ? ode mnie ? od swojego męża ?!
-Nie wiem , panie -Odparłem i się wycofałem pozastawiają władce samemu sobie .
Z westchnieniem przekroczyłem wymiar .
Znowu muszę ją znaleźć .
Uśmiechnąłem się , myśląc o tym ,że znów będę mógł z nią spędzić czas
Wybrana
W naszym świecie istnieje krąg wybranych .
Składa się z szóstki młodych ludzi , którzy obdarzeni są wyjątkowymi zdolnościami .
Istnieją po to by chronić ludzi , warto wspomnieć ,że dotychczas wszyscy wybrani byli mężczyznami ..
więc co się stanie gdy po raz pierwszy jedną z wybranych zostanie dziewczyna ?
Łowca
Przed wczoraj spotkałam demona..
Wczoraj anioła ..
A dzisiaj okazało się ,że jestem łowcą .
Hmm.. ciekawe co się stanie jutro ?
Odwieczni
Od zawsze nienawidziłem odwiecznych ,
cholerne istoty światła , które znalazły swoją drugą połówkę .
Większość z nich była aniołami , więc wyobraźcie sobie moje zdziwienie ,
gdy ja , upadły stanąłem twarzą w twarz z swoją odwieczną duszą .
Tylko że ona z pewnością nie była aniołem ..
***
Światu zagraża zagłada ,
i uwierzcie albo nie ale tylko ja i ona możemy go uratować .
Ja i jakaś nieznośna dziewucha , która wprost uwielbia mnie irytować .
Boże , nie wiem czy przetrwam z nią jedną godzinę a co tu mówić o uratowaniu świata ?
***
Urodziłam się w rodzinie łowców .
Od zawsze byłam szkolona by zabijać różnego rodzaju demony itp .
Wczoraj skończyłam siedemnaście lat i oficjalnie zostałam łowczynią !
Dzisiaj wyruszam na swoją pierwszą akcję .
Hmm.. ciekawe jak mi pójdzie ?
***
Nazywam się Genevieve i jestem rozpuszczoną dziewczynką z dobrego domu ..
A przynajmniej tak mi się wydawało dopóki nie poznałam jego !
Przy nim wychodzę na anioła .
Jasper jest taki bezczelny , a ja mam ochotę złamać jego pewność siebie .
Sprawić by na jego twarzy pojawiło się zmieszanie a w oczach łzy .
Pozostaje tylko pytanie ..
Czy mi się uda ?
____________________________
Heheszgy *o*
Miałam sobie dopuścić no ale nie mogę , muszę zapytać :)
Spodobał się wam któryś ?
Wybaczcie ale nie mam kompletnie żadnego pomysłu na tytuły ..
macie może jakieś propozycję ? :)
Heheszgy *o*
Miałam sobie dopuścić no ale nie mogę , muszę zapytać :)
Spodobał się wam któryś ?
Wybaczcie ale nie mam kompletnie żadnego pomysłu na tytuły ..
macie może jakieś propozycję ? :)
wtorek, 14 lipca 2015
Rozdział 11
LEGENDA
Kiedy odzyskałam przytomność byłam w jakimś pokoju, rozpoznałam go ponieważ był to ten sam pokój w którym byłam po moim "parowaniu ", koło mnie na łóżku siedział Sylvain .
Intensywnie się we mnie wpatrywał przez co mimowolnie się zarumieniłam .
-Czemu tu jesteśmy ?- powiedziałam a on wyglądał jakby dopiero co wybudził się ze snu .
-Ponieważ muszę ci wyjaśnić parę rzeczy a to jedyne bezpieczne miejsce - mruknął .
-Jesteśmy w niebie ?
-Niee - zaśmiał się - Nie dostałabyś się tam , aniele .
-Czemu ?
-Ponieważ nie jesteś <jeszcze> istotą z mocami - Mruknął a ja przekrzywiłam głowę .
Westchnął
-Do nieba możesz dostać się jedynie wtedy gdy jesteś martwy i twoja dusza jest no cóż .. dobra , albo jeżeli jesteś pierwotnym aniołem , czyli takim od urodzenia , chodzi o to że są dwa rodzaje aniołów .
Te które się nimi rodzą i ci którzy się nimi stają , różnica pomiędzy nimi to ranga oraz moc , no oczywiście inne istoty z wymiarów też mogą .. ale to teraz nie istotne chodzi mi o to ,że przybyliśmy tu w innym celu.
a mianowicie , muszę wyjaśnić ci kilka rzeczy dotyczących twoich bliskich - poczułam delikatne ukłucie w sercu .
-Możesz pytać - mruknął
-Naprawdę jesteś bogiem ?
-Aż tak trudno w to uwierzyć ?
-No cóż tak naprawdę jak po raz pierwszy raz cię zobaczyłam to pomyślałam że jesteś bogiem .. - podniósł pytająco brwi
-Bogiem .. seksu - wybuchnął śmiechem
- Inaczej Cię sobie wyobrażałam ...
-Jak na przykład ? - zapytał
- Stary z brodą , tak w skrócie
-Wybacz ,że zawiodłem twoje oczekiwania
-Niekoniecznie - Uśmiechnął się
-Moi rodzice.. Ash mówił że są .. łowcami ?
-Taak , to prawda - potwierdził Sylvain .Wybuchłam histerycznym śmiechem .
Cudownie po prostu świetnie , łowcy ..chyba naprawdę jestem w jakimś słabym horrorze .
-Należą oni do starożytnego klanu , który chroni ludzi , twój ojciec jest ich przywódca , jest uważany za .. króla ? a Micheal jest jego następcą .
-A gdzie oni ..żyją ?
-Niektórzy na ziemi , lecz większość w swoim wymiarze i tylko najlepsi zostają wysłani na zimie by pokonywać demony .
-A Miki o tym wiedział ?
-Dowiedział się gdy skończył osiemnaście lat , a później został wysłany na specjalny " kurs" ? Jeżeli mogę to tak nazwać , chodzi mi o taki specjalny trening dla łowców , tak naprawdę Mick powinien od dziecka szkolić się na łowce , sam dokładnie nie wiem czemu się tak nie stało ..
Moja głowa przepełniona była różnymi pytaniami .
Czyli kiedy Miki wyjechał do szkoły to tak naprawdę szkolił się na łowce ?
To dlatego mnie zostawił ? A moi rodzice , czemu nigdy mi nie powiedzieli ?
-A co z Aidenem i Rafim ?
-Są braćmi , należą do klanu niebiańskich wilków , jednak nie spotykanie urodzili się w swej obecnej postaci jeden jako człowiek drugi jako wilk i nie mogą się przemieniać przez co byli wykluczeni ze stada .
Wilki muszą mieć swojego pana , wtedy ich moc zostaje tak jakby uaktywniona dzięki czemu staja się w pełni sobą , a kiedy już go zdobędą pozostają przy nim na zawsze .
-A Gab'e i Nick ?
- Jeden jest aniołem a drugi jest upadłym , a czemu upadł to już jego się pytaj .
-A co się ze mną dzieje ? dlaczego mam te dziwne ataki bólu ? -wypaliłam
-Twoja moc pragnie się przebudzić - powiedział ledwie słyszalnie
-Moc ?
-Wieesz .. -zaczął
-Istnieje pewna legenda- Spojrzał na mnie - Chcesz żebym ci ją opowiedział ? - ochoczo pokiwałam głową
- Na początku istniał chaos - zaczął - Stworzył on swoje " dzieci " .
Dwójkę mężczyzn i jedną kobietę -Kamael'a , Samael'a i Ariel - dziewczyna była niezwykle piękna , jej ojciec ją pokochał przez co cały czas trzymał ją przy sobie , a gdy zasypiał dziewczyna wymykała się by spotkać się z ukochanymi braćmi , pewnego dnia , gdy ich ojciec wezwał do siebie Samaela , Ariel wykradła się i spotkała z Kamaelem , para zakochała się w sobie i uciekła , stworzyli sobie odrębny wymiar i otoczyli go obronnym zaklęciem by Chaos nie mógł ich znaleźć , po latach urodziła im się dwójka chłopców , bardzo od siebie różnych , gdy dorośli stworzyli dwa odrębne światy a pomiędzy nim powstała ziemia .
Jeden z nich postanowił stworzyć istotę na wzór swego ojca , tak o to powstał pierwszy mężczyzna jednak z charakteru przypominał matkę , drugi z braci natomiast chcąc pokrzyżować bratu plany stworzył kobietę piękna podobną do matki lecz z bezwzględnym charakterem ojca , dwójka połączyła się w wyniku czego powstały dzieci i tak z czasem na ziemi zaczęło pojawiać się coraz więcej i więcej ludzi , Bóg , ten który stworzył mężczyznę wysłał na ziemie anioły by pilnowały ludzi jednak diabeł jego brat wysłał demony by te kusiły i zniewalały duszę , tak o to zaczęła się przysłowiowa walka dobra ze złem .
Rodzice chłopców z upływem lat , starzeli się i choć proces ten zachodził wolno to jednak naszedł .
Bariera osłabła i nadszedł chaos .
Zniszczył on cały wymiar wraz z ludem na nim mieszkającym , nie oszczędził nawet swojej ukochanej córki .
Wymiar zniknął .
Po tym wydarzeniu zapanował powszechny spokój i tak mijały wieki aż rozniosła się plotka o pięknej księżniczce , chaos wysłał swoich szpiegów by to sprawdziły i okazało się ,że owa kobieta jest reinkarnacją jego ukochanej córki Ariel , mężczyzna wykradł im księżniczce i słuch o ich zaginął , wielu próbowało ją odnaleźć niestety bez skutecznie .
Kiedy Księżniczka wróciła w rękach trzymała nowo narodzone dziecko .
I choć na początku ich nie akceptowano to z czasem lud pokochał małą księżniczkę .
Niestety chaos znów napadł na ich " kraj " , co prawda go nie zniszczył ale zabrał coś o wiele cenniejszego ..
Zabrał księżniczkę , która wówczas była ich nadzieją i miłością , i nikt nie wiedział gdzie są.
Książę Sky wyruszył na poszukiwanie swej niedoszłej narzeczonej i legenda głosi ,że do dziś przeszukuje wymiary w poszukiwaniu swej utraconej miłości .
Plotka o zniknięciu chaosu , rozniosła się a chciwość istot sprawiła ,że wyruszyły by zdobyć twierdze ,
jednak żaden nie powrócił ..
Oczywiście Ash również się tym za interesował , wysłał swoich sługów , by ci zdobyli królestwo mroku ,
jednak powrócił tylko jeden w koszmarnym stanie a wypuszczony był ewidentnie po to by przekazać groźbę.
"Jeżeli jeszcze raz spróbujecie zbliżyć się do mego zamku ,
zabiję nie tylko jego ale też zniszczę wymiar w którym mieszkał .
Nie okaże litości nikomu .
Macie nowego pana .
Złóżcie mu należyty pokłon słudzy "
Ash w swym gniewie wysłał wszystkie demony by pokonały "pana".
Żaden jednak nie powrócił .
A w zemście co prawda piekło nie zostało zniszczone , lecz podzielone , na trzy części.
Czyściec , Piekło i Tartar .
Diabeł po tej jakże wielkiej klęsce odpuścił , i tak to się zakończyło .
-A co się stało z księżniczką ? -Zapytałam
-Jest wiele pogłosek na ten temat ..- Spojrzałam na niego wyczekująco , na co on delikatnie się uśmiechnął .
-Jedni
mówią ,że chaos ją zabił , inni ,że pokochał równie mocno jak Ariel i
teraz razem żyją na ziemi , a jeszcze inni ,że księżniczka go zabiła .
-A ty w którą wierzysz ?
-Ja ? Hmm .. myślę ,że w tą iż księżniczka go zabiła a teraz mieszka w ludzkim świecie .
-Tutaj ?- Zapytałam zszokowana .
-Tak , tutaj
-Szukałeś ją ?
-Właściwie .. to można powiedzieć ,że ją znalazłem .
-Naprawdę ? Kto to ? - Zapytałam wstrzymując oddech .
Spojrzał mi prosto w oczy .
Był śmiertelnie poważny , a w jego oczach nie widziałam choćby cienia zawahania.
Spojrzał mi prosto w oczy .
Był śmiertelnie poważny , a w jego oczach nie widziałam choćby cienia zawahania.
-Ty..- Powiedział po prostu
________________________________
Co myślicie Tay postacią z legend ? :D
Jeżeli czytacie to byłabym wdzięczną za komentarze bo to zawsze jakaś zachęta do dalszego pisania :3
To tyle ode mnie , miłego ! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
