Ethan
-Ja ? -zapytałam powątpiewając
-Tak , ty
-Ja ? - zapytałam spanikowana .
-Tak , Tay .
-Hmm .. ja - powiedziałam zamyślona , ja , ja , ja,ja krążyło mi to po głowie i co mogłam poradzić skoro przed chwilą dowiedziałam się że jestem córką .. chaosu ?
-Tak , chaosu - Odpowiedział cierpliwie czytając w moich myślach.
-Jak to robisz ?
-Normalnie -wzrusza niedbale ramionami - Po prostu to słyszę
-A ja nie słyszę twoich myśli - Powiedziałam oskarżycielsko , chłopak się uśmiechnął .
-Ja umiem je blokować
-Blokować ?
- Zatrzymywać je dla siebie , nie wiem jak to wytłumaczyć , w moim przypadku np. nie muszę się jakoś bardzo starać by je ukryć , przychodzi mi to naturalnie ,niektórzy mają podobnie jednak inni z kolej nie mogą nad tym zapanować ..
-Ale , jak ?
-To tak jakby drzwi do twojego umysłu się otworzyły , a ty musisz je zamknąć,
skoncentruj się i spróbuj to zrobić -Doradził delikatnie
Taa , jasne dla niego to takie proste bo jest bogiem . Drzwi jakie do diabła drzwi ?!
-Tay,skoncentruj się -Wzięłam głęboki wdech i zamknęłam oczy .
Nie chce żeby ktoś słyszał moje myśli - powiedziałam w myślach . Nic.
Naprawdę tego nie chce !- Nic.
Od teraz nikt nie będzie słyszał moich myśli - Powiedziałam głośno i otworzyłam oczy .
Byłam pewna ,że tym razem zadziałało dlatego też wyobraziłam sobie Sylvaina nago ,
jak stoi przede mną i się seksownie uśmiecha "Sylvain " pomyślałam i spojrzałam na niego , ciekawa jego reakcji
Unikał mojego spojrzenia i mogę przysiąść ,że pomimo tego iż włosy zakrywały większość jego twarzy , widniał na niej rumieniec .
-O żesz kurwa ! - Krzyknęłam spanikowana , na co on jeszcze bardziej się odwrócił , wstrzymałam oddech.
Pragnęłam zniknąć z powierzchni ziemi i najlepiej w ogóle ze świata ..
-Tay - Odezwał się już spokojnie , ale z twarzy nie znikły jeszcze kropki czerwieni
Spuściłam głowę .
-Cóż , mogłaś wyobrazić sobie coś .. hmm . -szukał słowa - gorszego .
-Niż ciebie nago ? -Pokręciłam zażenowana głową
-Chyba nie jestem aż taki zły ?
-Zły ?! Mogę cię zapewnić że jesteś Bogiem w każdym słowa tego znaczeniu .A teraz skoro wyznałam już wszystkie żenujące najbardziej na świecie rzeczy byłbyś tak miły i mnie zabił ? - Zapytałam z udawaną słodkością . On zamiast tego przybliżył się i objął mnie zamykając w niedźwiedzim uścisku
-Ciesze się ,że postrzegasz mnie w ten sposób - wyszeptał ledwie słyszalnie a potem mnie puścił i się odsunął - Masz jeszcze jakieś pytania ? - zapytał zmieniając tym samym temat
-Naprawdę uważasz ,że to ja jestem tą od wieków poszukiwaną księżniczką ? A poza tym jak to możliwe ? skoro mam dopiero szesnaście lat ..
-W wymiarach czas płynie inaczej . Jestem więcej niż pewien , Tay.
-Aha -powiedziałam kiwając przy tym głową -Fajnie.
-Tay ? -Zapytał niepewnie
-Nie no wszystko w porządku .. ja .. - Brakło mi słów .
Miałam wszystkiego dość ,każdy okazał się kimś innym , od zawsze żyłam w kłamstwie a teraz okazało się ,że nie dość iż jestem księżniczką w jednym z wymiarów < bo jak się okazuje istnieje wiele światów oprócz ziemi !> to w dodatku jestem córką chaosu !A no i nie mogę zapomnieć o tym ,ze mam narzeczonego ! Cudownie , po prostu świetnie !
Sylvain troskliwie mnie objął a ja rozpłakałam się niczym mała dziewczynka .
W jego ramionach czułam się bezpieczna , dlatego też wtuliłam się w jego ramiona mocniej , a z moich oczu nieprzerwanie ciekły łzy .
Po jakimś czasie Chłopak powiedział ,że ma dla mnie jeszcze jedną wiadomość .
Kiedy zapytałam czy jest ona dobra czy zła , odpowiedział ,że nie jest pewien .
Rozłożył skrzydła i wziął mnie w ramiona , a moje serce przyspieszyło , postanowiłam to jednak zignorować, po pierwsze sytuacja do w jakiej się znalazłam do tego nie pasowała a po drugie z niecierpliwością czekałam na to co chce pokazać mi chłopak .
Chwilę później postawił mnie przed czyimś domem , podeszliśmy do wejścia a Sylvain otworzył drzwi , tak po prostu jakby wchodził do siebie .
-Ej my chyba nie możemy .. - zaczęłam jednak usłyszałam czyjś głos
-Czego chcecie ? - Zapytał nieznajomy , odwróciłam się i krzyknęłam przestraszona i zszokowana jednocześnie .
-Miki ?!
***
-Jaki do cholery Miki ? -Spojrzał na mnie , był taki sam jak on , kropla w krople , oczy ,włosy , jedyne co ich różniło to głos , jego był o ton donośniejszy oraz aura , Mikiego otaczała przyjazna a nieznajomego nie za bardzo , czułam ,że chce żebyśmy wyszli .
-Co .? J-jak ? Sylvain ? - Spojrzałam na niego błagając o wyjaśnienia.
-Przedstawiam ci Ethana , brata bliźniaka Michela ..
Otworzyłam buzie ze zdziwienia .
-Brata? - Spojrzałam na niego , no oczywiście ,że brata , przecież są idetyczni !
Ethan westchnął a w jego oczach dostrzegłam błysk.. smutku ?
-Micheal wie ,że ma brata ? - Chłopak pokiwał przeczącą głową .
-Czemu rodzice mu .. nam -Poprawiłam się - nie powiedzieli ?
Usłyszałam śmiech jednak nowo poznany wyglądał na wściekłego
-Ponieważ nie akceptują wampirów dziewczynko , a to właśnie tym jestem -Przełknęłam ślinę
-Przemieniłeś się ? - Spytałam na co on wzruszył ramionami .
-Zastowie was samych - Mruknął Sylvain i udał się w stronę wyjścia .
-Klątwa mnie przemieniła , bo widzisz na łowach ciąży klątwa .
Legenda głosi ,że pewnego dnia jeden z aniołów zstąpił na ziemie bo zakochał się w ludzkiej kobiecie , spłodzili oni dzieci jak się okazało bliźniaki , tak powstali pierwsi łowcy Bóg jednak był rozgniewany przez nieposłuszeństwo anioła więc rzucił klątwę na dzieci , za każdym razem gdy urodzą się bliźnięta jedno z nich miało stać się nieśmiertelne i czuć pragnienie krwi , drugi zaś za sprawą czaru czuł silną potrzebę zabicia go.
Tak powstali łowcy i wampiry , to właśnie dotyczy mnie i Micheala .
-Okey , wszystko pięknie i cudnie ale przecież Sylvain jest bogiem .. - Chłopak uniósł brew
-O żesz .. Serio ?On to zrobił ? - Wzruszył ramionami a na jego twarzy znów pojawił się wyraz smutku .
Dopiero teraz do mnie dotarło jak samotny musiał być , sam , bez rodziny .
Przecież mógł mieć brata .. i siostrę , kochającą go rodzinę .
Podbiegłam do niego i przytuliłam mocno ,Chłopak wydawał się zaskoczony .
-Co ty robisz ? - zapytał zmieszany
-Przykro mi - Wyszeptałam w jego szyje , odsunęłam się
-Od teraz nie jesteś sam , masz mnie - Powiedziałam zdecydowanie
-A tak przy okazji jestem Taylor , albo po prostu Tay - Wyciągnęłam rękę a on ją delikatnie uścisnął .
Uśmiechnęłam się , nie był w cale taki zły .
-Tay , musimy wracać - usłyszałam głos Sylvaina .
-Wpadnę tu jeszcze - Powiedziałam , Ethan stał tam poważny , bez żadnego wyrazu ale nie poprosił abym tego nie robiła co przyjęłam za dobrą passe , pomachałam mu i razem z Sylvainem wyszłam na zewnątrz .
A on znów mnie objął i rozłożył swoje śnieżno-białe skrzydła .
-Nie mogę uwierzyć ,że to zrobiłeś - Wymruczałam zła .
-Musiałem - powiedział , wzruszył ramionami i wbił się w powietrze .
Lecąc spytał gdzie ma mnie zostawić , pomyślałam o w parku .
Musiałam , wiele przemyśleć a to było najlepsze miejsce, po prosiłam go jednak by zostawił mnie nie opodal parku w pobliskim barze w jakimś mniej widocznym miejscu .
Zgodził się i chwile potem stałam na ziemi .. sama .
Westchnęłam i ruszyłam w stronę parku , rozejrzałam się w okół , nikogo nie było , cisza .
Przyjęłam ten fakt z ulgą i nie przejmując się szłam dalej .
Nagle usłyszałam czyjś mrożący w żyłach wrzask .
Znałam ten głos .
Szybko ruszyłam w stronę z którego usłyszałam odgłos .
Weszłam w pobliską ślepą uliczkę i z mojego gardła wyrwał się wrzask .
To nie może dziać się naprawdę ..
Bezsilnie upadam na kolana , moje oczy zaszkliły się .
Ostatnie co widziałam zza zasłony łez to Ash .. Micheal i.. Krew .
Zapadła ciemność .
_______________________________________
Tutaj zakończy się rozdział w życiu Tay , wspomniałam kiedyś ,
że opowiadanie będzie podzielone na kilka <dwie .. może trzy > części ,
tutaj kończy się jedna z nich .
W następnej Tay będzie musiała zmierzyć się z nowymi problemami,,
z miłością ,zazdrością,nowymi tajemnicami , intrygami i wieloma innymi
Czy sobie poradzi ? A może ciemność wyciśnie na niej piętno i dziewczyna wkroczy na drogę zła ?
Będzie musiała przezwyciężyć śmierć .. czy jej się uda ?
z miłością ,zazdrością,nowymi tajemnicami , intrygami i wieloma innymi
Czy sobie poradzi ? A może ciemność wyciśnie na niej piętno i dziewczyna wkroczy na drogę zła ?
Będzie musiała przezwyciężyć śmierć .. czy jej się uda ?
Oraz zdradzę wam ,że w kolejnej części Tay , nie będzie już przebywać na ziemi ... :)
Oczywiście pozna mase nowych ludzi .. i może jakieś nowe zauroczenia ? ^^
Liczę na wasze komentarze *.*
Pozdrawiam :3
Liczę na wasze komentarze *.*
Pozdrawiam :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz