Zaczynam od początku !
Opowiadanie Heart of Darkness zostało przeniesione na nowego bloga a tego prawdopodobnie niedługo usunę więc .. Wszystkich czytelników serdecznie zapraszam na "Daughter of Darkness"
Byłabym wdzięczna za komentarze bo naprawdę motywują !
Mace link i liczę na dużą aktywność ! :)
http://xdaughterofdarknessx.blogspot.com/
Heart of darkness
I aniołowie mają swoich szatanów i szatani mają swoich aniołów. ♥
poniedziałek, 14 września 2015
poniedziałek, 31 sierpnia 2015
Rozdział 15
Przed przeczytaniem rozdziału mam małe ogłoszonko :)
Założyłam konto na Wattpadzie , więc możecie znaleźć mnie pod pseudonimem Tay116 :)
To tyle ^^ Miłej lekturki :3
"Idź za mną " cichy głos rozchodził się po mojej głowię .
"Tędy" usłyszałam mając na wpół zamknięte powieki
"Jeszcze trochę" szeptał ...
obraz się zamazał , bezsilnie upadłam ,już nic nie słyszałam ..
Zapadła ciemność ...
***
Czułam ciepło na skórze , zimne powiewy wiatru ustały .
Słyszałam burze ale nie czułam deszczu .
Rozciągając się natrafiłam na coś twardego .
Powoli otworzyłam oczy i zamarłam .
-Leo ?!- Krzyknęłam zaskoczona , leżałam na jego ramieniu , a jego druga ręka oplatała mnie w pasie .
Otworzył oczy .
-Co ty robisz ?
-Próbuję uratować nas od śmierci ? -Popatrzyłam na niego .
-Byłaś cała przemoknięta i lodowata -Wyjaśnił .
-Okey, rozumiem ale wiesz ... czemu do diabła jestem naga?!-Krzyknęłam i odsuwając się jednocześnie od chłopaka , potarł zaspane oczy a ja w między czasie wstałam . Oparł się na ramionach , dzięki czemu mogłam podziwiać jego wspaniale wyrzeźbiony nagi brzuch .
Nagi ?!
-Spokojnie , musiałem zdjąć nasze ciuchy, ponieważ były mokre , najlepszym rozwiązaniem było by też zdjęcie przemokniętej bielizny ... - Tłumaczył a ja otworzyłam usta ze zdziwienia .
Nie zważając na nic zabrałam porozkładane na podłodze mokre ciuchy i szybko je ubrałam .
Spojrzałam na chłopaka a on miał morderczy wyraz twarzy .
-Tay , ściągaj to, wiesz przecież ,że to wszytko dla twojego dobra , bądź rozsądna .. - Próbował mnie na mówić do zdjęcia ciuchów , czy tylko dla mnie brzmi to tak perwersyjnie ?
To absurd ! pokręciłam przecząco głową na co on przycisnął mnie do ściany , unieruchamiając moje ręce swoją dłonią , przyciskając je do ściany nad moją głową , skutecznie blokując tym samym wszystkie moje ruchy . -Tay - Wyszeptał do mojej szyj a jego druga wolna ręka wsunęła się pod moją koszulkę, unosząc ją do góry , próbowałam się wyrwać ale bezskutecznie . Ugryzł mnie delikatnie w ucho a potem pocałował w kącik ust -Leo -Jęknęłam na co on wpił się w moje usta .
Każde miejsce którego dotknął zdawało się płonąć , poczułam jak jego palce muskają mój stanik i idą nieprzerwanie wyżej , po chwili koszulka wylądowała na podłodze a zaraz za nią spodnie .
Jego ręce sunęły się po moim ciele i nagle ...
Chłopak odsunął się z uśmiechem .
-Grzeczna dziewczynka -Powiedział równocześnie tarmosząc moje splątane włosy .
Cała czerwona na twarzy z oszalałym sercem , bezwładnie osunęłam się na podłogę .
Co to do diabła było ?!
-L..-Nie zdążyłam nic powiedzieć gdyż poczułam jak silne ramiona chłopaka oplatają moje ciało .
-Tak zdołamy utrzymać właściwą temperaturę naszego ciała .
Czułam ciepło od niego bijące , nie mogąc się powstrzymać odwzajemniłam uścisk ,
a nawet oplotłam go nogami !
Cały strach , złość i zimno ulotniły się w jednej chwili , Odgłosy wiatru uderzający o szybę ucichły . Pozostaliśmy tylko my .
***
Kilka godzin później , gdy burza i deszcz ustały wyszliśmy na zewnątrz .
Wzięłam głęboki wdech świeżego powietrza i odwróciłam się w stronę chłopaka .
Uśmiechnął się i wysunął w moją stronę dłoń .
Przez te kilka godzin dużo rozmawialiśmy , Chłopak opowiedział mi o swojej przeszłości, o treningach i o tym co przeżył podczas nich a ja w zamian zrelacjonowałam mu "ciekawostki" z mojego życia .
Teraz byliśmy bliżej siebie niż kiedykolwiek .
Podałam mu rękę .
-Wracajmy - Powiedziałam i po raz pierwszy od dawna się uśmiechnęłam .
***
Minęło już kilka dni od tej pamiętnej burzy , pomimo tego iż tego dnia nie umarłam , uważam ,że to jeden z najlepszych chwili w moich życiu.
Od tamtego momentu Leo w każdy możliwy sposób okazuję mi czułość .
Ostatnio prawie pocałował mnie na oczach wszystkich !
Wybuchł by skandal , możliwe nawet jest to ,ze musiał by odejść z klanu !
A najgorsze z tego wszystkiego jest to .. że prawie mu na to pozwoliłam .
Granice się zacierają , kiedy koło niego jestem , moje pożądanie bierze górę nad rozumem ..
Nie umiem mu się oprzeć , ba , nawet tego nie chce !
Lubię czuć jego silne ramiona , obejmujące mnie
Jego usta sunące się po moim ciele .
Poczułam jak ktoś mnie obejmuję , odwzajemniłam uścisk .
W końcu tak bardzo go kochałam .
Pocałował mnie a ja wpatrywałam się w jego czarne oczy .
Czarne ?!
-Taylor !- Usłyszałam i z krzykiem się obudziłam .
To był sen ! koszmar ! nie możliwe ,żebym ja ..? ale przecież ..
Mocno ,nieporadnie objęłam się ramionami .
Spojrzenie zielonych oczu mnie przeszywało .
Musiałam się uspokoić ! To był sen , TYLKO i wyłącznie nic nieznaczący sen .
Odetchnęłam głęboko i spojrzałam na chłopaka .
-O co chodzi .. Leo ? - Zapytałam a on spojrzał na mnie smutnymi oczyma .
-Znaleźliśmy mordercę twojego brata -Powiedział cicho .
Poderwałam się z łóżka i nie zważając na nic w pospiechu się ubrałam .
-Gdzie ? - Zapytałam po prostu .
-W lesie cieni - Wyszeptał bezradnie , teraz , przygarbiony i niepewny wyglądał dużo starzej niż zazwyczaj.
Nie przejęłam się tym jednak , wybiegłam z chaty i nie zważając na nic pobiegłam w stronę lasu .
***
Stałam oko w oko z zabójcą Micheala .
Frustracja , złość i chęć zemsty dawały o sobie znać .
Ale pojawiło się też inne uczucie , zaskoczenie .
-To ty -Wyszeptałam , zobaczyłam kpiący uśmieszek na jego twarzy .
A potem obraz się zamazał , rozpoczęła się walka .
sobota, 29 sierpnia 2015
Rozdział 14
Otaczała mnie grupka ludzi , a właściwie to grupka moich nowych , nowo poznanych przyjaciół .
Conn , Neal , Colin , Sara i Elieen , siedzieli koło mnie i prowadzili wesołą konwersację ,
do której naprawdę chciałam , ale koniec końców nie dołączyłam .
Siedziałam sztywno , rozglądając się po pomieszczeniu , wzrokiem szukając mojego instruktora .
Siedział przy stole wraz ze swoim przyjacielem Gaethem .
Leo nie był zbyt przyjaznym typem osoby , przeważnie był sam a wolny czas spędzał na treningach .
Jak się dowiedziałam < jeżeli można wierzyć plotką > okazało się ,
że jestem pierwszą dziewczyną , z jaką nawiązał kontakt !
Może wydawać się to wam
głupie , ale poczułam coś na kształt szczęścia gdy się o tym
dowiedziałam . Westchnęłam i po raz kolejny zaczęłam studiować jego
twarz .
Przydługie czarne włosy , które co jakiś czas ruchem ręki poprawiał , były w seksownym nieładzie ,
zielone oczy , większość ludzi a właściwie łowców tutaj , uważało ,że są straszne .
Chodziło zapewne o to ,że łowcy przeważnie mają brzozowe oczy , dziwne co ?
A fakt ,że Leo był wprost maszyną do zabijania na polu walki , nie ułatwiał mu życia .
Wiele osób tutaj nazywa go Bestią łowców .
Krąży na jego temat wiele plotek , jednak po mimo tego chłopak cieszy się wszechstronnym szacunkiem .
Każdy z schodzi mu z
drogi , zresztą ja tez miałam taki zamiar gdy po raz pierwszy go
spotkałam , nawet nie wiem kiedy to się zmieniło , na moja twarz
wypełzło coś na kształt uśmiechu i nagle poczułam jak ktoś mnie
obejmuję
-Na co się tak patrzysz ? - Zapytał Neal wesoło , na co ja wzruszyłam tylko ramionami .
-Taylor -Po niespełna minucie usłyszałam głos Leo.
Neal szybko cofnął ramię i nie pewnym wzrokiem wpatrywał się w naszego instruktora .
Przyczyną jego zmiany humoru zapewne był wściekły wyraz twarzy nowo przybyłego .
Oczywiście moi przyjaciele mogli być przerażeni ,
ja natomiast wpatrywałam się jak urzeczona w te gniewne oczy , zachwycając się ich blaskiem.
-Tay - Powtórzył trochę spokojniej a ja jak na rozkaz wstałam i podeszłam do niego .
-Wybaczcie muszę coś omówić z Leo -Powiedziałam na co oni zszokowani pokiwali głowami w wyrazie zgody .
Ich zdziwienie wywołane zapewne było tym ,iż Leo do nas .. a raczej do mnie, podszedł .
Chociaż może zaskoczyło ich to ,że nazwałam go po imieniu ?
Ewentualnie mogli zdziwić się tym , iż złapałam swojego instruktora za rękę , a on nie zaprotestował ...
Gdy wyszliśmy z chłopakiem z pomieszczenia , uderzył w nas chłodny , jesienny powiew wiatru .
Leo wydawał się nie wzruszony , ja natomiast objęłam się ramionami i zadygotałam z zimna
Niemal natychmiast zdjął swoją kurtkę i mnie nią okrył .
Z wdzięcznością , pokiwałam mu głowa .
-A ty ? - zapytałam , ponieważ teraz to on stał w samej podkoszulce , tylko wzruszył ramionami .
Poczułam kolejny zimny powiew , wpadłam na pomysł .
-Rozłóż ramiona - Poinstruowałam . Chłopak posłusznie , wykonał moją prośbę ,
a wtedy ja wtuliłam się w jego tors .
-Cieplej ? -Zapytałam cicho .
-Hmm...Ehem ..Tak -Wyszeptał niepewnie , strasznie się przy tym jąkając .
Chwilę po tym poczułam jak jego silne ramiona mnie obejmują .
Nie wiem ile czasu staliśmy tak przytuleni , ale wiem ,że już nie było nam zimno .
***
-Na dzisiaj zaplanowałem biegi , masz przebiec przez las cieni i wrócić ..
-Cooo ?!- Wyjąkałam
-Leoo, ale to strasznie daleko - Próbowałam się kłócić ale jedno jego
spojrzenie i już wiedziałam ,że nie mam szans , westchnęłam ciężko .
-Nienawidzę cię ! -
Krzyknęłam niczym pięcioletnia dziewczynka , na co on się delikatnie
uśmiechnął i czułym gestem pogłaskał mnie po głowie , sapnęłam nadal
zła .
-Tay.. -Szepnął
zmysłowym głosem , spojrzałam na niego a on .. uśmiechnął się złośliwie
-Zaczynaj ! -Dodał kąśliwie a ja otworzyłam buzie ze zdumienia ,
odszedł cicho się śmiejąc a ja zaczęłam biec w stronę pobliskiego lasu
przeklinając wszytko co się da , jednak w głębi serca, sama byłam
rozbawiona .
***
Minęło już sporo czasu a ja jeszcze nawet nie dobiegłam do końca lasu .
Zmęczenie brało górę , otarłam pot z czoła i próbowałam złapać oddech .
Rozejrzałam się , zewsząd otaczały mnie drzewa i nagle .. usłyszałam grzmot ?!
Spojrzałam do góry a zza zasłony drzew dostrzegłam zachmurzone niebo .
-Cholera ! -Krzyknęłam i spanikowana rozejrzałam się w koło .
Poczułam krople deszczu spływająca po moim czole , potem drugą po ręku .
Szlag ! Szlag ! Szlag !
Mogło być gorzej ?
Zaraz po tym jak
zadałam to pytanie usłyszałam straszliwy ryk , przestraszona biegiem
ruszyłam między drzewa , zbaczając tym samym z drogi .
Nie patrzyłam się za siebie , tylko biegłam , omijając gałęzie .
Biegnąc potknęłam się o kamień i się wywróciłam .
Raniąc tym samym ręce i
kolana , rozcięcie na nodze zaczęło krwawić , a deszcz zaczął się
nasilać , w dodatku coraz wyraźniej słyszałam burze , zmusiłam się do
wstania i powoli zaczęłam iść dalej .
Nagle zdałam sobie sprawę ,że kompletnie nie wiem gdzie jestem .
Jedyne co widziałam to
drzewa , każde takie samo , moje ślady pod pływem deszczu zaczęły
znikać więc nie mogłam wrócić na drogę z której zboczyłam.
-Gdzie ja do diabła jestem ?! -Krzyknęłam
__________________________
I co myślicie ? :)
Akcja , stopniowo się rozwija ...
Niedługo Tay stanie oko w oko z zabójcą swojego brata ..
Ale czy aby na pewno spotka Ash'a ?
Liczę na wasze opinię ^^
wtorek, 25 sierpnia 2015
Rozdział 13
Witajcie w drugiej części Serca Ciemności ! :)
Postanowiłam ,że nadam jej osobny tytuł ...
Daughter of Darkness<~~ co myślicie ? ^^
Macie tu też , mały wstęp do opowiadania
Zawieszona między Piekłem a Niebem
Pochłonięta przez ciemność ,
Wychowana przez światłość
Narodzona z płomieni
Przeznaczona jemu
A i zanim zapomnę , postanowiłam umieścić na blogu ankietę
dotyczącą .. tak w sumie to was :)
Jeżeli czytacie regularnie mojego bloga <i się wam podoba > głosujecie na tak jeżeli jest na odwrót przeczytaliście i no cóż .. nie spodobało wam się glosujcie na nie .
W ankiecie mogą brać udział wszyscy , nawet ci niezalogowanie więc
byłabym wdzięczna <bardzo ! :)> za głosy :))
A i zanim zapomnę , postanowiłam umieścić na blogu ankietę
dotyczącą .. tak w sumie to was :)
Jeżeli czytacie regularnie mojego bloga <i się wam podoba > głosujecie na tak jeżeli jest na odwrót przeczytaliście i no cóż .. nie spodobało wam się glosujcie na nie .
W ankiecie mogą brać udział wszyscy , nawet ci niezalogowanie więc
byłabym wdzięczna <bardzo ! :)> za głosy :))
Miłego *^*
ZEMSTA
-Mocniej -Krzyknął -Jesteś aż tak słaba ? To co teraz robisz jest żałosne !
A może myślisz że ktoś ci pomoże ? - Zakpił
-Nie !-Wrzasnęłam
-Więc postaraj się bardziej
Z całej siły uderzyłam w swojego "przeciwnika" na co on się delikatnie uśmiechnął .
-Lepiej Tay- Mruknął , a moje serce minimalnie przyspieszyło , szybko jednak przywołałam się do porządku. Otarłam pot z czoła i z westchnieniem zamknęłam oczy .
-Dziesięć minut przerwy - Wyszeptał i nie musiałam otwierać oczu by wiedzieć ,że wyszedł z sali .
Bezsilnie aczkolwiek z ulgą opadłam na podłogę , całe moje ciało było obolałe , pokryte siniakami ,
których nabawiłam się na treningach z Leo , a jednak tylko dzięki temu jeszcze jakoś funkcjonowałam .
Ból przypominał mi ,że żyje ../
Przed oczami stanął mi obraz , który od miesiąca próbuję wymazać , bezskutecznie jak widać .
Obraz który zmienił całe moje życie , zacisnęłam pięści .
Scena w której Micheal , mój brat , który był moją pierwszą miłością , zostaje zabity przez Ashtona ,
Który jak się okazało jest diabłem -dosłownie .
Jeszcze mocniej zacisnęłam pięści i przypomniałam sobie wszytko od początku.
~~~~ Retrospekcja ~~~~
Siedziałam skulona w kącie swojego łóżka , opatulała mnie kołdra ,
która była mokra zapewne od moich łez.
Było mi straszliwie zimno , pewnie przez to ,
że okno było otwarte i wpływało przez nie zimne jesienne powietrze .
Już kilkakrotnie słyszałam pukanie do drzwi , jednak całkowicie je zignorowałam .
Ciche , delikatne głosy zza drzwi po jakimś czasie ucichły a ja pogrążyłam się w ciszy ,
którą zakłócał jedynie mój cichy szloch .
"Czas leczy rany " Bzdura -pomyślałam .
Z każdą minutą czułam się coraz gorzej i gorzej .
Myśl ,że Micheal'a już nie ma była taka nierealna a jednocześnie brutalnie prawdziwa .
Straciłam swojego brata i to w momencie w którym wreszcie się nim stał .
Łzy zagłuszyły moje dalsze myśli , pozostało tylko jedno pojedyncze zdanie .
"Miki nie żyję "
***
Nie wiem ile czasu minęło od śmierci mojego brata .
Dzień , tydzień ? miesiąc ?
Nie wiem .
Dla mnie upłynęła co najmniej wieczność .
Sądzę ,że dla moich rodziców , a właściwie dla moich udawanych rodziców , bo okazało się ,że tak naprawdę nimi nie są , czas płynął równie wolno jak mi .
A jednak ojciec próbował mnie jakoś pocieszyć , matka wyjechała , nie wiem dokąd i na ile ..
zresztą nie obchodzi mnie to , teraz liczy się tylko ..
nie dokończyłam , bo nie wiedziałam jak .
Co się teraz liczy ? ... zapanowała cisza .
Nie znałam odpowiedzi , po moim policzku spłynęła pojedyncza łza .
-Miki - szepnęłam patrząc na betonowy grób stojący przede mną .
-Co się teraz liczy ? - Powtórzyłam na głos , jednak odpowiedziała mi głucha cisza ...
***
Siedziałam na ławce w parku , wpatrując się w zachmurzone niebo .
Dzisiaj mijały dwa tygodnie od śmierci mojego brata .
Moje uczucia diametralnie zmieniły się od tych które miałam zaledwie tydzień temu .
Tak jak wtedy czułam rozdzierający mnie od środka smutek , teraz nie czułam nic .
Większość dni spędzałam w parku , bezsensownie wpatrując się w niebo .
Od jakiegoś czasu zauważyłam ,że pewien nieznajomy , który kilka dni temu siedział oddalony ode mnie o kilka metrów , wczoraj siedział na ławce obok , a dzisiaj usadowił się koło mnie .
-Zimno -To jedno słowo padło z jego ust gdy przyszedł a potem zapanowała cisza .
Było zimno ? Hmm .. może . Nie wiem , ja nic nie czułam ..
-Wiesz .. -Zaczął , jednak ja uparcie wpatrywałam się w niebo , nie mogąc się powstrzymać kątem oka na niego spojrzałam i ku mojemu zaskoczeniu
mówiąc nie odrywał wzroku od chmur przesuwających się po niebie .
-Ten Ból który teraz czujesz z czasem ustąpi , nie zniknie , ale zmaleje , zapewniam cię . -Mruknął
- Ludzie umierają to nieuniknione...
-Możliwe -Odezwałam się zgodnie kiwając głową , z wypranym z emocji głosem .
-Ale nie ci którzy mają dwadzieścia lat i całe życie przed sobą .
-Tak, to z pewnością okrutne - Powiedział a w jego głosie usłyszałam .. ironię ?
-Zabójca twojego brata powinien ponieść karę - Zniżył swój głos do szeptu .
-Powinnaś zadać mu takie samo cierpienie jak on tobie - Mówił kusząc .
-Myślisz ,że powinnaś się zemścić ? -Zapytał a ja wpatrzona w niebo
nie zauważyłam jego zwycięskiego uśmieszku .
-Tak , powinnam -Powiedziałam na głos , a moim ciałem , zapanowała fala emocji
Gniew i złość , szalały we mnie , a ja nie umiałam ich opanować .
Teraz liczyło się tylko jedno .
Tylko zemsta .
***
Spojrzałam w lustro .
Zaczerwienione od płaczu oczy na wychudzonej twarzy , na której teraz widoczne były kości policzkowe , wydawały się zbyt duże , kiedyś pełne szczęścia teraz pozbawione życia .
Długie włosy , poplątane i odstające na różne sposoby od tak dawna nie czesane .
Chude niczym patyki ręce.
Króciutka bluzka ukazywała wystające z pod niej żebra , a spodenki jak dotąd dobre teraz zdawały się za duże . Oto czym się stałam .
Byłam cieniem dawnej siebie .
Uśmiechnęłam się po raz pierwszy od tego pamiętnego dnia , jednak w tym uśmiech niebyło choćby cienia wesołości . Zacisnęłam pięści .
Teraz liczyło się tylko jedno .
-Tylko zemsta - Wyszeptałam po raz drugi , a na moją twarz wkradło sie coś na wzór psychicznego uśmiechu , który nie raz widziałam w horrorach .
~~~~ Obecnie ~~~~
Otworzyłam oczy i pokręciłam głową zmęczona .
To właśnie jeden z powodów dlaczego tu jestem .
Po prosiłam swojego ojca by zabrał mnie do świata łowców a tam mnie wyszkolił .
Choć się sprzeciwiał koniec końców się zgodził , a jako zastępstwo za siebie przydzielił mi Leo ,
przyszłego wodza łowców . Nasze pierwsze spotkanie nie było za ciekawe , coś na kształt uśmiechu wkradło się na moją twarz , prawie zachichotałam .. prawie .
Do sali wszedł chłopak .
Kiwnął na mnie głową a ja się podniosłam i ruszyłam w jego stronę , nie czekając na jego znak zaatakowałam go , a on zgrabnie , bez wysiłku go doparł .
Teraz to jest moje życie .
Chłopak mnie podciął a ja runęłam na podłogę , ciągnąc go za sobą .Wylądował na mnie .
Delikatnie się uśmiechnęłam , jednak mój pierwotny cel pozostał niezmienny .
Liczyła się tylko zemsta
__________________________
O to jest ! druga część Serce Ciemności ... Co myślicie ? :)
Początek może trochę nudny ale zapewniam ,że w kolejnych rozdziałach akcja się rozwinie :)
Byłabym wdzięczna za komentarze i zawarte w nich opinię ^^
wtorek, 18 sierpnia 2015
Nowy blog
Witajcie !
Założyłam nowego bloga na którym będę pisać opowiadanie Syn Diabła , którego prolog znajdziecie w poście pt " Z ostatniej chwili.. ".
Zaciekawieni ? No mam nadzieję ! :)
Jeżeli tag właśnie jest zapraszam na bloga "Be Brave , Kid " :3
Łapcie link :)
http://be-brave-kid.blogspot.com/
poniedziałek, 17 sierpnia 2015
Zapowiedź
-Mocniej -Krzyknął -Jesteś aż tak słaba ? To co teraz robisz jest żałosne !
A może myślisz że ktoś ci pomoże ? - Zakpił
-Nie !-Wrzasnęłam
-Więc postaraj się bardziej
Z całej siły uderzyłam w swojego "przeciwnika" na co on się delikatnie uśmiechnął .
-Lepiej Tay
A może myślisz że ktoś ci pomoże ? - Zakpił
-Nie !-Wrzasnęłam
-Więc postaraj się bardziej
Z całej siły uderzyłam w swojego "przeciwnika" na co on się delikatnie uśmiechnął .
-Lepiej Tay
wtorek, 11 sierpnia 2015
Z ostatniej chwili
Przed chwilą wpadłam na nowy pomysł opowiadania !
Pomyślałam że go tu wstawię ,
jeszcze nie wymyśliłam tytułu , więc może macie jakieś propozycje ? :D
Idę przez szklonym korytarz z kpiącym uśmieszkiem wypisanym
na twarzy .
Nie wierzę ,że ojciec mnie do tego zmusił . Irytuję mnie fakt ,że się na to zgodziłem a
jeszcze bardziej,
że faktycznie to robię . Podchodzę do drzwi właściwej klasy
i wzdycham z przesadnym dramatyzmem.
Kiwam głową a drzwi przede mną z im petentem się otwierają ,
nieśpiesznie wchodzę do pomieszczenia i przelatuje wzrokiem po siedzących przede
mną ludziach .
Kobieta stojąca przy tablicy karze mi się przedstawić .
Uśmiecham się nieszczerze.
-Nazywam się Carter Cross i jestem synem diabła - Chyba taki opis im wystarczy , nie ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)