piątek, 26 grudnia 2014

Rozdział 3




POWRÓT

-Wstawaj-usłyszałam czyjś delikatny głos
-Jeszcze pięć minut -wymamrotałam z głową w poduszce,dlaczego ludzie budzą innych ?
No bo serio skoro oni wstali to my też musimy ? Idiotyzm !
I nagle do mnie dotarło .
Rodziców i Micheal'a nie ma , więc kto mnie teraz budzi ?
Z krzykiem podniosłam się i szybko wparowałam do łazienki  przekręcając zamek .
-Spodziewałem się nieco innej reakcji -Usłyszałam głos nieznajomego, poznałam ten głos.
Po całym moim ciele rozniosły się ciarki a serce przyspieszyło i jestem cholernie pewna że nie przez adrenalinę.
-Och, naprawdę ?Wkradasz się do czyjegoś domu i czego oczekujesz ty cholerny zboku ?
Chętnej gotowej kobiety ? A może jeszcze pieniędzy koło niej ? - Zakpiłam zanim zdołałam się powstrzymać . Czy mnie aby na pewno nie pojebało ? Za drzwiami jest jakiś zboczeniec , nie wiadomo jak silny  , ile ma lat i co może mi zrobić a ja go prowokuje  . Pogratulowałam sobie głupoty w myślach.
Ale zamiast gniewnego wybuchu usłyszałam śmiech. Moje serce po raz kolejny przyspieszyło .
Co jest kurna ?
-Zboku ? Czyjegoś domu ? - usłyszałam rozbawiony głos nieznajomego - Ostatnio jak sprawdzałem to był nasz wspólny dom . Naprawdę mnie nie poznałaś , księżniczko ?
W jednym momencie wszystko przestało się liczyć , szybko otworzyłam drzwi i rzuciłam się prosto  w ramiona brata .
-Tęskniłam - Powiedziałam płacząc
-Ja też , księżniczko . Ja też -Mówiąc jednocześnie tulił mnie od swojego umięśnionego ciała .
-Wszystko w porządku ? - spytał po chwili mnie od siebie lekko odsuwając.
-Tak, przepraszam , po prostu jestem szczęśliwa - Niespodziewanie Miki zachłysnął się powietrzem i jeszcze bardziej się odsunął
-Księżniczko wiesz ,że jestem mężczyzną prawda ?
-Oczywiście -odparłam zaskoczona tym dziwnym pytaniem .
-Więc błagam nie wystawiaj mnie na trudne próby i nie stój  przede mną prawie naga,
jeśli nie chcesz żebym się na ciebie rzucił- Powiedział czule niemal jakby tłumaczył coś dziecku .
-Prawie nago ?O czym ty.....-Zacięłam się gdy spojrzałam w dół . Miałam na sobie samą bieliznę.
-Kurw* -Krzyknęłam i po raz drugi wparowałam do łazienki .
Wiele razy wyobrażałam sobie jego powrót,
Jak wpadamy sobie w objęcia , szepcząc kocham cię.
Jak przeprasza mnie a ja go ignoruje .
Naprawdę miałam milion pomysłów na ten dzień.
Ale nigdy , naprawdę nigdy ,
Nie spodziewałam się że pokażę mu się w samej bieliźnie .
Bluźniąc na wszystko co się rusza , zaczęłam się ubierać . 
Kiedy w końcu się ubrałam ( założyłam króciutkie spodenki i lekką podkoszulkę ) i poprawiłam makijaż.
Otworzyłam drzwi . 
Micheal leżał na łóżku bawiąc się moim telefonem .
Wyglądał tak seksownie, że sam jego widok doprowadził do tego że musiałam usiąść .
Moje serce biło w szaleńczym tępię a na twarz wkradł się rumieniec .
Miki gestem ręki kazał mi się przysunąć , tak też zrobiłam , teraz dzieliły nas centymetry , uśmiechnął się..
-Bliżej -milimetry-Jeszce trochę -Byliśmy tak blisko siebie, że nasze ciała się stykały .
-Idealnie -Wymruczał ,mimo że ledwo oddychałam roześmiałam się .
-Ktoś do ciebie napisał , jakiś misiek ? - posłał mi dziwne spojrzenie , wzruszyłam ramionami .
Chodziło o Gab'a , mam go tak zapisanego ponieważ sam się tak wpisał , 
a ja ? no cóż nie miałam nic przeciwko temu .
Dopiero wrócił a chce rozmawiać o takich głupotach ?
Moja głowa prawie nie wybuchnie od ilości pytań które się w niej tłoczą .
''Dlaczego wyjechał ?'' ''Co robił kiedy go nie było ? '' ''po co wrócił ? '' '' Do kiedy zostanie ? ''
''Czy nadal coś do mnie czuje ? ''
 Poza tym ja ledwo nad sobą panuje żeby się na niego nie rzucić , natomiast on wygląda irytująco spokojnie.
-Tay nie wiem czy wiesz ale jeśli będziesz tak na mnie patrzeć to pomimo tego że się ubrałaś 
( A na marginesie ubrałaś bardzo mało ) to i tak się na ciebie rzucę - Chyba mi odbiło w tamtym momencie ,
naprawdę nie wiem jak,  ale usiadłam na nim .
-A co jeśli ja chce żebyś się na mnie rzucił ?
-Tay nie wiesz o czym mówisz- Uraził mnie , jak on śmiał ?
Jednak postanowiłam się nie poddawać  !
-Nie było cię  aż dwa lata przez ten czas nauczyłam się tego i owego -W jego oczach pojawił się błysk gniewu . Uśmiechnęłam się .Nagle jakby coś zrozumiał pokręcił głową .
- Księżniczko nie prowokuj - powiedział również się uśmiechając.
-Chcesz zobaczyć czego się nauczyłam ? - Spytałam gryząc lekko jego ucho.
Jęknął i przewrócił mnie tak że to  teraz on siedział  na mnie   .
-Dopiero wróciłem siostrzyczko a ty już kusisz , i to jak kusisz ale przykro mi wróciłem tu tylko
i wyłącznie jako twój brat- Powiedział zdecydowanie
-Och? -Jęknęłam, zareagował niemal od razu , pocałował mnie mocno i dziko .
W tym pocałunku nie było nic podobnego do wcześniejszych wtedy całował mnie krótką i delikatnie a teraz
a teraz no cóż inaczej , sto razy lepiej.
Kiedy w końcu się ode mnie oderwał ledwo mogłam oddychać był to mój pierwszy tak intensywny pocałunek.
-To się więcej nie powtórzy   - Powiedział ciężko dysząc . Wstał i wyszedł .
Czyli to naprawdę prawda .
Micheal wrócił .
Jeszce przez jakiś czas wpatrywałam się w drzwi przez które wyszedł .
Byłam tak kompletnie zaskoczona , że nie mogłam dojść do siebie .
Kiedy jednak w końcu do mnie to wszystko dotarło , położyłam się na łóżku i ukryłam twarz w poduszce .
Jak ja mogłam się na niego rzucić ?- zniesmaczona swoim zachowaniem westchnęłam .
Przecież może pomyśleć że jestem nie wiadomo jak zboczona albo co gorsza dziwna .
Jęknęłam i zaczęłam bić moją poduszkę . Dlaczego ja muszę być taka głupia ?
Zawsze muszę coś zepsuć, odetchnęłam głęboko i przekręciłam się tak że teraz leżałam na plecach ..
Rozejrzałam się po średniej wielkości pokoju , wszystko było raczej normalne małe okno przez które często obserwowałam ludzi , spore łóżko na którym tak uwielbiam spać , małe biurko no i moja wielka słabość szafa , muszę przyznać że pod tym względem jestem jak każda normalna dziewczyna ,
moja szafa jest naprawdę spora i wypełniona ciuchami po brzegi  , roześmiałam się ,  kolor pokoju jest raczej nie określony ponieważ kolory mebli i ścian się mieszają , jedne są pastelowe a drugie raczej ciemne przez co powstaje naprawdę fajny efekt .
 Na ścianach mam dużo zdjęć moich przyjaciół, bliskiej rodziny i Micka nawet kiedy wyjechał nie mogłam się zmusić i ich zdjąć . " Wróciłem tu tylko i wyłącznie jako twój brat "  przypomniałam sobie jego słowa ,
Poczułam jak coś ściska moją klatkę piersiową , nie wiedzieć czemu nagle  bez powodu ... zachichotałam ?
Tak dawno tego nie czułam ...
Uczucie odrzucenia znów rozrywało moje serce na pół , w kącikach moich oczu pojawiły się łzy ,
jednak na ustach widniał uśmiech .
Szybko wstałam poszłam do łazienki i lekko się ogarnęłam .
Wyszłam z pokoju w poszukiwaniu brata , najpierw poszłam do salonu później do kuchni jednak nigdzie nie mogłam go znaleźć, dopiero na końcu oświeciło mnie i poszłam do jego pokoju .
Spał .
Wyglądał tak niewinnie a ja nie mogłam powstrzymać odruchu by go dotknąć .
Delikatnie przejechałam opuszkami palców po jego ustach, które tak niedawno całowałam
-Tak , bardzo cię kocham - Powiedziałam cichutko , jednak zaraz zarumieniłam  się i wyszłam z pokoju.

~~~~ W tym samym czasie , Micheal ~~~~~~

Wyszyłem z pokoju Tay  i odetchnąłem głęboko .
Nie taki był plan , ale nie mogłem nic poradzić na to co się stało .
Przekląłem się za swoją słabą stanowczość i poszedłem do swojego pokoju .
Położyłem się na łóżku i przymknąłem oczy  ,chwilę później  usłyszałem otwierające się drzwi .
Byłem pewien że to Taylor dlatego też udawałem ,że śpię, nie miałem ochoty z nią teraz rozmawiać .
Musiałem się uspokoić i dokładnie to przeanalizować .
Dziewczyna do mnie podeszła i delikatnie do tchnęła moich ust a ja ostatkiem sił zmusiłem się by się na nią nie rzucić .
-Kocham cię - wyszeptała i wyszła

 ~~~~~~Taylor ~~~~~~

Jakiś czas później udałam się w stronę kuchni chcąc się czegoś napić a kiedy schodziłam po schodach usłyszałam głos Micheal'a kłócącego się z kimś .
Zaciekawiona weszłam do kuchni , kiedy chłopak mnie dostrzegł szybko się rozłączył .
-Praca - Odpowiedział na moje pytające spojrzenie i upił łyk soku ,
Kiedy nadal nieustępliwie się w niego wpatrywałam spojrzał na mnie i wyciągnął karton w moją stronę ,
-Chcesz ? - zapytał a ja mimowolnie się zarumieniłam , wpatrywałam się w niego a nie w sok ,
jednak starając się ukryć zażenowanie , kiwnęłam potwierdzająco głową .
A kiedy podawał mi karton nasze palce na ułamek sekundy się dotknęły .
Przeszył mnie dreszcz  a pomiędzy nami zaczęło narastać jakieś dziwne napięcie .
Błagałam go w myślach by mnie pocałował , a jednak sama  nie byłam zdolna do jakiegokolwiek ruchu.
Paraliżuje mnie jakaś dziwna, nieznajoma potrzeba .
Wpatruje się wprost w jego czekoladowe oczy które teraz pociemniały i nieustępliwie wpatrywały się w moje usta , słyszę jego przyśpieszony oddech i nagle zdaje sobie sprawę ,że sama o tym zapomniałam . Głośno wciągam powietrze , oblizując przy tym suche usta .
Ten ruch okazuje się przełomowym , Mike zaczyna  się do mnie zbliżać , nasze twarze dzielą centymetry..
I nagle zadzwonił dzwonek .
Oboje jak wyrwani ze snu odsunęliśmy się od siebie .
Moje serce łomotało i nie chciało przestać , natomiast Mike szybko ulotnił się do ogrodu mówiąc ,że musi zadzwonić , uwierzyłabym gdyby nie to ,że   na jego twarzy zauważyłam delikatny rumieniec !
Co dowodziło ,że czuł to samo co ja !
Nie wymyśliłam sobie tej dziwnej potrzeby poczucia jego dotyku na mojej skórze , jego ust na moich ...
-Tay , jesteś ? - Usłyszałam ponaglający głos przyjaciela .
Odetchnęłam głęboko , podeszłam do drzwi równocześnie je przy tym otwierając .
Gabriel jak zawsze oparty o drzwi w niedbałej , seksownej pozie przyglądał mi się zmartwionym wzrokiem .
I nagle z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu , atmosfera uległa zmianie .
Naładowana jest jakby elektrycznym , emocjonującym wyczekiwaniem .
Biorę głębszy wdech , co nie umyka jego uwadze . 
Patrze mu mu prosto w oczy i ... nie mogę się oderwać , spojrzenie jego zielonych oczu przeszywa mnie  na wylot , głębia jego spojrzenia sprawiła , że  na mojej twarzy po raz kolejny dzisiejszego dnia  pojawia się  rumieniec . 
Serce waliło mi jak młotem
Zauważyłam jednak,  że również i on nie pozostał obojętnym , jego oczy dotąd spokojne teraz płoną nieznanym mi dotąd blaskiem , nagła fala pożądania przeszyła nas oboje .
Przestrzeń między nami zdaje się maleć ..
Jego idealnie wykrojone usta są coraz bliżej moich ..
Czuję jego oddech na swojej twarzy i ..
-Tay ! - Słyszę .
 Usłyszałam głos Micheal'a
-Rączki przy sobie - powiedział mój brat odsuwając jednocześnie Geb'a  ode mnie .
Moje serce wróciło do normalnego rytmu ale za to twarz pokrywał ognisty rumieniec .
Co ja kurna wyprawiam ? Pocałowałabym swojego przyjaciela ?! Spojrzałam na niego ale on wpatrywał się w Mike ognistym wzrokiem , dostałam gęsiej skórki , wyglądał przerażająco , jednak Mike wyluzowany  rzucił mu obojętne spojrzenie.
-Co ty tu robisz ? - warknął  mój przyjaciel 
-Mieszkam ? - odparł lekceważąco mój brat , kiwnął na niego i odwrócił się by odjeść , jednak gdy przechodził koło Geb'a zatrzymał się i coś mu powiedział , niestety ale nie usłyszałam co .
-Grzecznie Tay , żadnych zabaw w doktora a ni nic, ja wychodzę .
-Gdzie ? - zapytałam zdziwiona 
-Muszę odwiedzić koleżankę - mruknął i wyszedł  ... K-Koleżankę ? Moje serce przyspieszyło ze złości , dopiero wrócił a już .. zacisnęłam ręce w pieści , nagle poczułam czyjąś dłoń na ramieniu zaskoczona pisnęłam jak przestraszona pięciolatka , całkowicie zapomniałam że Gab'e został .
 Gabriel wybuchł śmiechem , ulżyło mi , nic się nie zmieniło , objął mnie ramieniem a ja zaskoczona poczułam jak moje serce przyspiesza , co jest kurna ?!
-Choć obejrzymy jakiś film  - Mruknął i pociągnął mnie w stronę salonu
Kiedy w końcu wygodnie usadowiliśmy się na sofie , chłopak włączył film .
Pierwsze parę minut upłynęło nam w ciszy , rozluźniłam się jednak nagle chłopak nieznacznie drgnął i spojrzał na mnie .
-Twój brat wrócił .. - zaczął niepewnie , kiwnęłam głową , nie wiedziałam do czego zmierza .
-Mówił ci coś ? czemu wrócił ? albo czemu wyjechał ?
-Nie
-Tay ..
-Co ?-mimowolnie warknęłam
Spojrzał na mnie jego oczy zapłonęły złością .
Jednym zgrabnym ruchem obalił mnie na sofie , a ręce przytrzymał swoimi .
Nie miałam szansy aby się ruszyć , spojrzałam mu prosto w oczy .
Nie czułam strachu , a nawet więcej czułam się podekscytowana takim obrotem spraw !
-Nadal coś do niego czujesz ?
-A co jeśli tak ?-Wydał z siebie dziwny dźwięk ,coś na wzór warkotu jak sądzę.
-Taay !- zawołał ostrzegawczo
-O co chodzi ? - zrobiłam maślane oczka , zbliżył swoje usta i mocno pocałował mnie w czoło .
 Puścił moje ręce i usiadł jakby nigdy nic , wyglądał na spokojnego ale ja wiedziałam że jest wkurzony .
Usiadłam na nim okrakiem i ujęłam jego twarz w obie dłonie .
-Gab'e przecież wiesz ile kosztowało mnie pozbycie się tego uczucia , niemożliwym jest bym wyzbyła się go całkiem , zawsze jakaś cząstka mnie będzie go kochać ale teraz .. - wzięłam głęboki wdech - Ale teraz postaram się by stał się moim bratem - Spojrzał na mnie , wyglądał tak bezbronnie .
-Naprawdę ?
-Naprawdę - Zapewniłam , nie końca pewna własnych uczuć .
Jednak Gabriel uwierzył a na jego twarzy wymalowała się ulga.
Przytulił mnie mocno a potem znów pocałował .
Tym razem .. prosto w usta .
_______________________________________________________
I co myślicie ? Wielki powrót ? Co się wydarzy pomiędzy rodzeństwem ?
Czy stare uczucia powrócą ?
Poza tym Miki wcale nie spał gdy Tay powiedziała że go kocha .. 
Opinie piszcie w komach :)

czwartek, 25 grudnia 2014

Rozdział 2



 Zazdrość

Kiedy się obudziłam , powoli wstałam i przecierając zaspane oczy poszłam w stronę łazienki i wykonałam podstawowe czynności które robię za każdym razem , później zjadłam , spakowałam się  i wyszłam z domu, Jednak kiedy przekraczałam próg , ostry ból przeszył moje plecy .
Musiałam przytrzymać się drzwi by w ogóle ustać na nogach, jednak tak szybko jak przyszedł , tak szybko minął , odetchnęłam głęboko i ustałam prosto tak jakby nic się nie wydarzyło .
Co to do diabła było ?!
Nie miałam za wiele czasu by się nad tym zastanawiać ponieważ usłyszałam dzwonek telefonu .
-Gdzie ty  kurczę jesteś ? - odezwała się moja przyjaciółka
-Już idę - Mruknęłam i zaczęłam biec w stronę szkoły .
Kiedy byłam  w parku usłyszałam czyjś krzyk  , obejrzałam się przez co na kogoś wpadłam .
-Przepraszam - krzyknęłam automatycznie ,podniosłam głowę a przede sobą ujrzałam mężczyznę w średnim wieku , dość przystojnego  , na brwiach miał charakterystyczną rysę która zwróciła moją uwagę . Nieznajomy   wpatrywał się we mnie groźnym wzrokiem .
Jednak kiedy spostrzegł ,że mu się przypatruję szybko wstał a później podał mi ręka by mi pomóc
-Dziękuję i przepraszam - powiedziałam szybko , prawie niezauważalnie kąciki jego ust się podniosły.
-Nic nie szkodzi - wyszeptał i odszedł , a ja przez chwilę wpatrywałam się w jego szerokie ramiona ukryte pod czarnym płaszczem , jednak zaraz  przywołałam się do porządku i pobiegłam  w stronę  wcześniejszego celu .
Spóźniłam się dziesięć minut ale na szczęście nauczycielka nic nie mówiła tylko kazała mi usiąść  , szybko zajęłam miejsce koło Katy , chciałam jej opowiedzieć o dziwnej sytuacji z rana oraz tej z parku ,
jednak z jakiegoś powodu powstrzymałam się , i zajęłam lekcją .
Dzień zleciał dość szybko , gdy skończyłam lekcję , szłam już pustym korytarzem , jednak nagle usłyszałam czyjś cieniutki głosik , wiedziałam , że nie powinnam jednak nie mogąc się powstrzymać podeszłam po cichu pod klasę , w której zobaczyłam jakąś dziewczynę i Gab'a .
Już miałam odchodzić gdy usłyszałam jej głos .
-Przepraszam ,że zajmuje twój cenny czas .. ja chciałam ci powiedzieć , że - jąkała się , jej głos powoli zaczął mnie irytować , nie świadomie cofnęłam się na swoje poprzednie Miejsce by usłyszeć o czym mówi dziewczyna .
-Kocham cię !- krzyknęła a potem cała się zarumieniła , teraz gdy miałam okazję jej się przyjrzeć musiałam  przyznać ,że należała do grona słodkich dziewcząt , mała , zgrabna z dużymi oczami .
"Nie masz szans dziewczynko " przemknęło mi przez myśl , a w sercu poczułam dziwne ukłucie .
Zazdrość . Pokiwałam głową , to dlatego ,że Gabriel jest moim przyjacielem , nie chcę by go zraniła , tłumaczyłam sobie .
-Przepraszam ale .. - zaczął chłopak jednak ta mu przerwała .
-Wiem ,że nie jestem piękna ale proszę zastanów się nad tym - powiedziała zbliżając się do mojego przyjaciela - Zirytowałam się , czy ona nie rozumie odmowy ? Dziewczyna podeszła do niego , zarzucając mu ręce na szyję - Jestem o wiele lepsza od tej twojej przyjaciółeczki , mogę .. - Już chciałam tam wejść i ostro jej wygarnąć ale Gab'e był szybszy , odsunął od siebie dziewczynę  .
-Nie jestem zainteresowany - Powiedział i zaczął iść w stronę drzwi , przy których ja stałam, szybko schowałam się za schodami , a kiedy chłopak wyszedł z klasy " suka " wyszeptał i zacisnął ręce w pięści .
Wziął głęboki oddech i rozluźnił pięści .
Wiem ,że nie powinnam się cieszyć bo to tylko mój przyjaciel , ale mimowolnie na mojej twarzy pojawił się uśmiech ,a  w sercu odczułam ulgę .
Nie chciałam go stracić . Podniosłam się i ruszyłam w stronę wyjścia .
Wracając do domu , czułam się obserwowana jednak  rozglądając się nikogo nie dostrzegłam .
-Pewnie mi się wydawało - Pomyślałam  i ruszyłam dalej.
Kiedy dotarłam do domu , przebrałam się , zjadłam obiado-kolację ,a idąc do swojego pokoju usłyszałam dzwonek do drzwi  , okazało się iż była to moja przyjaciółka !
-Co ty tu .. -Zaczęłam jednak ona nie zwróciła na mnie uwagi , tylko wparowała do mojego domu
-Idziemy na imprezę ! - Krzyknęła radośnie , wzięła mnie za rękę i razem pobiegłyśmy do mojego pokoju by się przygotować

~~~~~~ Jakiś czas później ~~~~~~~~

Weszliśmy  do baru .
Idąc przez parkiet , z pewnością mogę stwierdzić ,że przyciągaliśmy spojrzenia .
Obydwie ubrane w obcisłe krótkie sukienki , szpilki a do tego ostry tatuaż na twarzy sprawiał ,
że wyglądaliśmy co najmniej seksownie .
Katy objęła moją rękę .
-Gapią się - wyszeptała podekscytowana , roześmiałam się gdy zważyłam ,że rozgląda się za "zdobyczą "
-Chodźmy polować - Powiedziała i ruszyła w stronę grupki przystojniaków a ja poszłam w ślad za nią .
Dziewczyna czuła się jak ryba w wodzie , rozmawiała jednocześnie flirtując a wszytko to było przeplatane z salwami śmiechu . Ja natomiast stałam z boku skrępowana swym strojem , przeklinając Katy za to ,że mnie na to namówiła a siebie ,że się zgodziłam .
-Chcesz się czegoś napić ? - zapytał jeden z grupki chłopców
Krótkie brązowe włosy , niebieskie oczy i słodki uśmiech , pewnie większość dziewczyn uznałoby go przystojniaka , ja natomiast stwierdziłam ,że jest znośny , jednak nie ocenia się książki po okładce prawda ?
-Tak, chętnie -Powiedziałam z uśmiechem ,który on oczywiście odwzajemnił ,po czym ruszył w stronę baru .
Westchnęłam ,Ciągle miałam to dziwne uczucie ,że ktoś mnie obserwuję , jednak rozglądają się nikogo takiego nie zauważyłam ,  spojrzałam na Katy , która teraz była na parkiecie otoczona wianuszkiem chłopców . Podniosłam się i ruszyłam w stronę baru w poszukiwaniu chłopaka , kiedy usiadłam na jednym z krzeseł i zaczęłam się rozglądać , ktoś dosiadł się obok , na początku nie zwróciłam na niego zbytniej uwagi , jednak po paru minutach gdy ten ewidentnie się na mnie , za przeproszeniem , gapił ,odwróciłam się .
-Czemu się na mnie pa..- zaczęłam jednak słowa zamarły mi na ustach gdy zobaczyłam osobę siedzącą na przeciwko . Młody , przystojny mężczyzna , z aroganckim błyskiem w zielonych oczach przypatrywał mi się uważnie , a kiedy zauważył ,że i ja mu się przyglądam , uśmiechnął się z zadowoleniem, nie mogłam nic poradzić na to ,że moje serce przyspieszyło , jednak ostatkiem  zdrowego rozsądku ( nie chciałam wyjść na idiotkę ) zmusiłam swoje ciało do posłuszeństwa i  odwróciłam się do niego plecami .
I powróciłam  do dalszego poszukiwania chłopca od napoi .
-Hej -Odezwał się wreszcie . Znałam skądś ten głos , tylko nie wiedziałam skąd .
Odwróciłam się , i wystarczyła sekunda by zrozumieć ,iż popełniłam błąd .
Nieznajomy siedział tam z tym typowym "seksownym " uśmieszkiem ,a ja w końcu zrozumiałam co czują bohaterki książek , ponieważ tak samo jak im , moje serce przyspieszyło .
"Jeszce trochę i zamiennie się w Belle łabędź " pomyślałam ironicznie .
-Czemu się na mnie patrzysz ? - Powtórzyłam , tym razem pewnie .
Wzruszył ramionami .
-Bo mogę ?
-A co jeżeli nie możesz ?
-Czemu ?- słodko przekrzywił głowę i zrobił oczy ze Shreka .
-Boo ci nie pozwalam - Powiedziałam nie wzruszona , jednak z uśmiechem na ustach .
-A potrzebuję takiego pozwolenia ?- Zapytał "zszokowany "
-Co powiesz na drinka ? Ja stawiam , w ramach porozumienia .
-Czy ty chcesz mnie przekupić ?
-Zdecydowanie Tak - Potwierdził , a ja wybuchłam śmiechem .
-Okej , udało ci się - Mrugnęłam do niego i odwróciłam się w stronę baru

 ~~~~~~ Jakiś czas później ~~~~~~

Kiedy otworzyłam oczy , jedyne co widziałam to twarz nieznajomego z wcześniej ,
jednak jego oczy zmieniły kolor ?
-Twoje oczy .. -Zaczęłam , spojrzał na mnie z delikatnym chłopięcym uśmiechem
-To nic , cii , śpij kochanie -Powiedział , a ja powoli zapadłam w głęboki sen

~~~~~~ Następnego dnia ~~~~~~~~

Obudziłam się , 
Leżałam na swoim łóżku .
przypomniałam sobie wydarzenia z wczoraj . Szkoła , Katy , Impreza , Chłopak od napoi a później .. - zatrzymałam się ponieważ .. od tamtego momentu film mi się urwał ?
Szybko wybrałam numer Katy .
-Heej , ej wiesz może ..
-Tay ? Zamorduję cię ! - Krzyknęła - Jak mogłaś tak po prostu wyjść , nic mi nie mówiąc ?
Masz szczęście ,że barman cię widział jak wychodziłaś  ..
-Sama ?- zapytałam dla pewności .
-Oczywiście ,że sama , a z kim niby ? -Odetchnęłam z ulgą
-Przepraszam , kocham cię -Mruknęłam i się rozłączyłam .
Miałam jednak  jakieś niezrozumiałe wrażenie ,że wczorajszego wieczora zdarzyło się coś niezwykłego ..
Pokręciłam głową , położyłam się i nawet nie wiem kiedy zasnęłam ..

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Rozdział krótszy od swojego poprzednika jednak mam nadzieje  , że nie zanudziłam was za bardzo ;)
Dziwny ból Tay .. czy aby na pewno dobrą decyzją było zignorowanie go ?
Poza tym dziewczyna odkrywa ,że potrafi być zazdrosna ! i to o swojego najlepszego przyjaciela .. co z tego wyniknę ? dowiecie się czytając kolejne rozdziały ! ;)
Impreza oraz pojawienie się zielenio-okiego nieznajomego , którego  oczy zmieniły kolor ?
Na jaki ? :) Tay zapomniała ,że chłopak zaopiekował się nią i zabrał do domu ..
jednak niepokojące jest to .. jak on się tam kurna dostał ? o.O 
Miłego ^^

piątek, 19 grudnia 2014

Rozdział 1



WSPOMNIENIA
Stałam po środku pięknego ogrodu. 
Była noc.
Nisko ponad okalającymi ogród drzewami unosił się ogromny księżyc w pełni  .
Łagodny wietrzyk na którym miękka trawa łasiła mi się do gołych nóg,
unosił moje długie włosy z nagich ramion.
Gołe nogi ? Nagie ramiona ?
Spojrzałam w dół i aż pisnęłam ze zdumienia . 
Miałam na sobie zabójczo krótką sukienkę,
z górą wyciętą w szerokie ''v'' z przodu i z tyłu , 
tak że trzymała się na końcach ramion,odsłaniając przy tym mnóstwo ciała . 
Sama sukienka była niesamowita granatowa zdawała się lśnić w blasku księżyca. 
Zaczęłam rozglądać się po ogrodzie ,
Kiedy usłyszałam szelest za plecami odwróciłam się
Zmrużyłam oczy by lepiej dostrzec co się dzieje w ciemnościach .
I wtedy pojawił się on .
Na skraju ogrodu  w cieniu zmaterializował się jakiś kształt .
Dostrzegłam go tylko dzięki temu że blask księżyca pochwycił jego regularne linie nagiej skóry .
 Nagiej ?
Zamarłam. Czyżbym do reszty oszalała? 
Pląsanie po ogrodzie z nagim mężczyzną jednak mnie przerastało . 
Nawet gdyby okazał się zdumiewająco tajemniczym Ianem Somerhladerem .
-Wahasz się moja droga ?
Na dźwięk tego głosu przeszedł mnie dreszcz, a w koronach drzew rozległ się straszliwie drwiący śmiech 
-Kim jesteś ? - zapytałam na szczęście mój głos nie zdradzał , jak wielki czuje strach.
-Udajesz że mnie nie znasz ? - głos otarł się o moje ciało 
-Owszem, znam. wymyśliłam cie - zawahałam się.
 Udawałam wyluzowaną choć serce waliło mi jak szalone.
-Nie jestem tworem twojej wyobraźni .Znasz mnie . Twoja dusz mnie zna. - choć nie ruszyłam się z miejsca moje ciało z wolna przybliżało się do nieznajomego .
 Gdy już byłam przy nim, podniosłam głowę i spojrzałam  prosto w czarne jak bezgwiezdne niebo oczy .
Obudziłam się z krzykiem.
Łapczywie łapiąc oddech .
Moje serce biło jak szalone, a po twarzy spływały mi krople potu .
Powoli usiadłam na łóżku  .
- Znowu te sen - szepnęłam do siebie gdy mój oddech się unormował .
Spojrzałam na zegarek . Było już po północy . ''Świetnie " warknęłam w myślach ,
''Znowu się nie wyśpię " westchnęłam zrezygnowana . 
Ręką przetarłam zaspane oczy .
Sen który miałam przed chwilą nawiedzał mnie już prawie od roku i prawie  noc w noc śnił mi się dzięki czemu rano budziłam się zaspana i nieprzytomna .  Zawsze jest tak samo , zawsze pojawia się on ,
 I zawsze widzę tylko jego oczy.
Czarne jak bezgwiezdne niebo oczy , przez które już od prawie roku  nie mogę się wyspać !
Westchnęłam , cały czas zastanawiam się dlaczego śni mi się ten facet .
Na początku pomyślałam , że może go kiedyś spotkałam i po prostu zapomniałam , ta opcja wydawałaby się całkiem możliwa gdyby nie to , że jestem stuprocentowo pewna , że gdybym kiedykolwiek go spotkała zapamiętałabym , charyzma jaka otaczała go w śnie wyróżniałaby się na tle  pozostałych , poza tym nie ma opcji bym kiedykolwiek spojrzała w tak piękne a zarazem puste oczy .
Zrezygnowana pokręciłam głową
Położyłam delikatnie głowę na poduszce i w końcu po kilkunastu minutach męczarni ,
zapadłam w nie spokojny sen .

~~~~~~ 12 godzin później ~~~~~~~~

Weszłam do klasy i odetchnęłam z ulgą .
Nauczyciela jeszcze nie było . 
Rozejrzałam się po klasie , na której końcu siedziała moja najlepsza - i jedyna - przyjaciółka .
Katy z wyglądu jest moim całkowitym przeciwieństwem , 
ona to niska brunetka o krótkich  lekko falowanych włosach ,z kilkoma kilogramami nadwagi .
Ja natomiast mam wielkie niebieskie oczy i długie ciemne blond włosy .
Uśmiechnęłam się i zaczęłam iść w jej kierunku , 
w klasie powitały mnie wesołe okrzyki ,odpowiadałam na nie uśmiechem .
Kiedy doszłam do ławki przy której siedziała moja przyjaciółka, usiadłam .
Niemal od razu zaczęłyśmy rozmawiać no i niestety nie zauważyliśmy nauczyciela wchodzącego do klasy.
-Panno Blake lekcja się już zaczęła gdyby pani nie zauważyła .
-Tak proszę pana , przepraszam - odparłam pokornie , udobruchany pozwolił mi usiąść.
Posłałam Katy zadziorny uśmiech i zajęłam się lekcją .
Kiedy nareszcie zadzwonił dzwonek szybko się spakowałam i niemal wybiegłam z klasy .
Na korytarzu na kogoś wpadłam .
-Przepraszam -powiedziałam automatycznie
-Tay , naucz się chodzić , bo inaczej nawet ja ci nie pomogę !-znałam ten głos.
-Niki !- wykrzyknęłam radośnie i rzuciłam się w ramiona przyjaciela .
-Myślałam że dzisiaj miałeś nie przyjść do szkoły ?
-Miałem ,ale nudziło mi się -roześmiałam się patrząc na kwaśną minę chłopaka
-Poza tym stęskniłem się za tobą-Schylił się i cmoknął mnie w policzek .
-Wiesz że jesteście w szkole zboczeńcu ?-odezwał się Gabriel podchodząc do nas .
Gab'e również jest moim przyjacielem , obydwu kocham i obydwoje mnie kochają ,
ale nie wiedzieć czemu siebie niestety wręcz nienawidzą .
Było tak odkąd tylko zaczęliśmy się przyjaźnić .
Gabriel jest wysokim przystojnym brunetem o zielonych oczach .
W naszej szkole jest dość popularny i ma dużo znajomych
Emanuje  od niego ciepło i spokój które tak uwielbiam .
Natomiast Nicolas a raczej Niki jest zadziorny i zbuntowany ,
niektórym może wydawać się egoistyczny i arogancki ale tak naprawdę jest miły i zabawny .
Obydwoje to moi drodzy przyjaciele praktycznie od dzieciństwa .
Pierwszy raz spotkałam się z Gab'em w parku kiedy miałam 8 lat ,  byłam z bratem na spacerze i zobaczyłam go siedzącego samotnie na ławce.
Nie zastanawiając się podbiegłam  do niego spytałam się czemu jest sam on wzruszył ramionami ,
miał  smutne oczy , zapragnęłam go uszczęśliwić więc  powiedziałam że jutro tu przyjdę  i posiedzimy tu razem , jego oczy się rozjaśniły a na ustach pojawił się pół uśmiech
Następnego dnia tak jak obiecałam przyszłam a on siedział tak samo jak wczoraj samotnie.
Na mój widok na jego twarzy pojawił się uśmiech i w tamtym momencie zdałam sobie sprawę że już zawsze chce sprawiać aby się uśmiechał . Zaczęliśmy ze sobą spędzać coraz więcej czasu i oto jesteśmy jako najlepsi przyjaciele . Z Niki'em poznałam się dopiero rok później , tym razem to on do mnie podszedł.
Szłam z Gabrielem do domu a on do nas podbiegł  i nie zważając na Gaba cmoknął mnie w usta i z łobuzerskim uśmiechem   powiedział że chce mnie chronić oraz żebym odpuściła sobie tego starego i nudnego chłopaka który stoi przy mnie i zamiast tego poszła z nim .
Nawet nie możecie sobie wyobrazić jaki zaskoczony był Gab'e jego mina była pełna niedowierzania ,
A kiedy Niki zaczął machać mu ręką przed oczami żartując że jest jakiś opóźniony,
Ten walnął go prosto w twarz grążąc, że go zabije  , 
Niki zaczął uciekać krzyczą że jest za stary żeby go złapać .
Roześmiałam się , na co obydwoje zwrócili  na mnie swoje oczy przerywając kłótnie .
-Z czego się śmiejesz ?- Zapytali jednocześnie i niemal zaraz posłali w swoją stronę wściekłe spojrzenia.
-Przypomniałam sobie jak się poznaliśmy - Niki się uśmiechnął
-Nadal pamiętasz nasz namiętny pocałunek ?
-Namiętny ? ledwo ją wtedy pocałowałeś - zakpił Gab'e
-Przynajmniej to zrobiłem , a ty możesz sobie tylko wyobrażać jak to jest - warknął Niki 
-Tak naprawdę to ja też ją pocałowałem i to całkiem niedawno
-Że co proszę ? Taylor Blake tłumacz się natychmiast!
-Ostatnio kiedy byliśmy na imprezie , na którą ty nawiasem mówiąc nie chciałeś iść ,
graliśmy w całowaną butelkę i tak jakoś wyszło - uśmiechnęłam się i wzruszyłam ramionami.
-Nie chciałem iść bo nie wiedziałem że będziecie się całować !
Ktoś jeszcze cię pocałował ? mów zabije na miejscu !
-Uspokój się Romeo , chcieli ale Gab'e ich powstrzymał
-Przynajmniej raz się na coś przydał - mruknął lekceważąco Niki .
-Nick uważaj stąpasz po cienkim lodzi - warknął złowrogo Chłopak .Wiem że wcześniej mówiłam że jest spokojny i miły naprawdę taki jest tylko jakoś przy Nicku staję się taki .. zły ?
I tak na marginesie jak już się tak zezłości to jest trochę straszny , nigdy osobiście nie widziałam go takiego ale coś czuje że ten widok by mi się nie spodobał
-Och, naprawdę ?
-Dobra chłopaki , koniec . Ja idę do domu
-Odprowadzę cię -Krzyknęli jednocześnie i znów posłali sobie wściekle spojrzenia,westchnęłam.Jak dzieci.
-Poradzę sobie sama ,dzięki  - mruknęłam i odeszłam nie zważając na ich protesty .
Kiedy wyszłam ze szkoły, odetchnęłam z ulgą i ruszyłam przed siebie, mijając przy tym pobliski park ,  osiedle i dochodząc do oddalonego od innych budynku .
Chwile później weszłam do swojego domu .
Cisza jaka mnie zastała wprawiła mnie w ponury nastrój ,
Westchnęłam .
Mój ojciec jest biznesmenem , który ma firmy na całym świecie ,dlatego często wyjeżdża  na spotkania ,
choć pewnie nie musiał by tego robić gdyby nie chciał ,jednak stwierdził że woli podróżować po świecie
 w interesach niż wypełniać papierkową robotę w domu , 
choć trochę go rozumiem to jednak boli mnie że widzę go raz w miesiącu .
Matka jest sławną  projektantką wiec też dużo podróżuje ,ją widzę jeszcze rzadziej .
Jest jeszcze mój brat , Michael.
Poczułam ból w sercu .Miki. Pojedyncza łza spłynęła po moim policzku .
" Weź się w garść " upomniałam się w myślach . " On jest już tylko przeszłością "
Dwa lata temu gdy miałam 14 lat przeżyłam swoją pierwszą - i jak nie którzy uważają najważniejszą - miłość
I tak , zakochałam się w swoim bracie.
Jeżeli ma to jakieś znaczenie to na swoją obronę mogę dodać że jest on moim adoptowanym bratem .
No wiec zostałam adoptowana przez rodzinę Blek'ów
Przygarnęli mnie gdy miałam sześć lat , ciekawą rzeczą jest to że nie pamiętam nic co działo się wcześniej .
Rodzice byli ze mną u wielu lekarzy lecz żaden nie mógł znaleźć przyczyny zaniku pamięci .
No wiec wracając do tematu Mike'go , jest on ode mnie starszy o cztery lata .
I muszę przyznać że był on najlepszym bratem na świecie opiekuńczy , troskliwy miły mądry .
zawsze mi pomagał , wiedział o mnie wszystko zresztą ja o nim też .
Całe dni spędzaliśmy razem na rozmowach .
Całe dnie mogliśmy spędzać w milczeniu .
Całe dni potrafiliśmy się wygłupiać .
No wiec całe dni spędzaliśmy razem . Roześmiałam się , 
uświadamiając sobie że wtedy Chris był całym moim światem.
Niestety z wiekiem obydwoje zaczęliśmy dorastać , a on zaczął umawiać się na randki .
A mi choć na początku to nie przeszkadzało z czasem zaczęło mnie to irytować ,
Zaczęliśmy się od siebie oddalać ,
Ja ponieważ nie mogłam znieść tego że wolał inne dziewczyny ode mnie
On ponieważ każda próba zbliżenia się do mnie kończyła się kłótnią.
W końcu jednak przyszedł dzień , dzień który - wtedy - był moim najlepszym dniem w życiu .
Choć to szczęście nie trwało długo .

~~~~ Retrospekcja ~~~~

Miałam wtedy już 14 lat Micheal 18  .
Chłopak poprosił mnie żebym z nim porozmawiała.
Chciał wiedzieć dlaczego cały czas jestem na niego zła
Dlaczego za każdym razem gdy się do mnie odzywa ja odwracam się i odchodzę albo w ogóle go ignoruje .
Choć na początku nie chciałam powiedzieć o co mi chodzi , on naciskał .
Irytując mnie do granic możliwości .
Zła powiedziałam mu.
Powiedziałam że kocham go ale nie jak brata tylko jak chłopaka ,
Powiedziałam że za każdym razem kiedy rozmawia z dziewczyną jestem zazdrosna  .
Że chciałabym żeby mnie przytulał i całował .
Powiedziałam że chciałabym żeby mnie kochał
Kochał jak dziewczynę a nie jak siostrę .
Kiedy skończyłam rozpłakałam się , byłam zła.
Na niego bo kazał mi to powiedzieć,
Na siebie bo to powiedziałam ,
Spuściłam wzrok . " Jak ja mogłam mu to powiedzieć ? " " co ja teraz zrobię ?"
 " A jeżeli mnie wyśmieje albo co gorsza znienawidzi ? "
" Co zrobię jeżeli już nigdy się do mnie nie odezwie ? "
- Księżniczko .. - usłyszałam łagodny głos brata
-Dlaczego nie powiedziałaś mi wcześnie ? - zapytał troskliwie z .. miłością ?
Nieśmiało podniosłam głowę i spojrzałam w najpiękniejsze oczy na świecie
- Ja ... nie wiem
- Księżniczko - odparł czule
- Nie pomyślałaś że może ja czuje to samo ? - moja twarz musiała wyrażać całkowite zdumienie ,
ponieważ się roześmiał
-Ale ...-zaczęłam
- Tak ?
- Przecież spotykałeś się z innymi dziewczynami ! - krzyknęłam niemal oskarżycielsko
-Tak to prawda - powiedział przepraszającym tonem 
- Ale tylko po to by o tobie zapomnieć - czułym gestem dotknął mojej twarzy 
A ja zachłysnęłam się powietrzem .
-Zapomnieć ? o mnie ? - zapytałam nie dowierzając, kiwnął głową .
- Już jakiś czas temu odkryłem że moje uczucia różnią się od uczuć brata względem siostry .
Pamiętasz kilka miesięcy temu obydwoje szliśmy  na dyskotekę ?- kiwnęłam głową choć nie wiedziałem do czego zmierza .
- Zabrałeś mnie ze sobą , chciałeś żebym poznała twoich przyjaciół
- No właśnie wtedy odkryłem co czuje
-Ale to było prawie rok temu ! - uśmiechnął się smutno
- Przez ten cały czas .. ?
- Tak , przez ten cały czas cie kochałem , co ja gadam kocham , przez ten cały czas cie kocham .
Nie wierzyłam że to powiedział .
Kocha mnie , moje serce galopowało a policzki zalał rumieniec .
-Kochasz mnie ?
- Jak nic innego na świecie . Jesteś dla mnie wszystkim .
-Dlaczego .. dlaczego nie powiedziałeś mi tego wcześniej ?
- Pewnie z tych samych powodów co ty - spojrzałam na niego
- Bałem się że nie czujesz tego samego , ba , więcej byłem tego pewien
-Nawet teraz nie wierze że odwzajemniasz moje uczucia - westchnął
 Spojrzał na nią, i uśmiechnął się czule , wznosząc oczy ku niebu .
-Nawet teraz mówiąc myślę tylko o jednym ..
- O czym ? - zapytałam
- O tym żeby cie pocałować -szepnął .
-Więc czemu tego nie zrobisz ? - odparłam z nagłą dozą zmysłowości
Zaskoczony spojrzał na mnie , by po chwili podejść do mnie i mnie pocałować .
Właśnie tak się to zaczęło.

Przez kilka tygodni było wspaniale.
Znowu spędzaliśmy całe dni razem.
Tylko tym razem już nie jako brat i siostra tylko jako chłopak i dziewczyna.
Niestety pewnego dnia wszystko się skończyło .
Moje życie straciło sens .
Miki wyjechał .
 
 ~~~~ Obecnie ~~~~

Westchnęłam . Byłam taka naiwna myślałam,że zostanie ze mną na zawsze a on wyjechał ,
Jak się później okazało do szkoły z internatem , nawet teraz  nie wiem gdzie .
Tamten rok był najgorszym okresem w moim życiu ,
Pomogli mi moi przyjaciele , bez których nie dałabym sobie rady .
Niki , Gab'e  i Katy wspierali mnie na każdy możliwy sposób ,
to dzięki nim jakoś sobie poradziłam .
Odetchnęłam głęboko by opanować emocje jakie zebrały się w moim sercu .
Zmęczona poszłam do pokoju , położyłam się i nawet nie wiem kiedy zasnęłam .  
 
_________________________________________________
Pierwszy rozdział za nami :)
Napięta sytuacja między Nikim i Gab'em , 
tak naprawdę to sądzę że Gab'e nie dał mu szansy żeby się zaprzyjaźnić,  ale myślę że żaden chłopak nie dał  by szansy komuś kto pocałował dziewczynę która ci się podoba :)
Poza tym dowiadujemy się że Niki skradł Tay jej pierwszy pocałunek , ale czy aby na pewno ? :3
A co myślicie o wyjeździe Micheal'a ? Jaki według was miał powód? :)

czwartek, 18 grudnia 2014

Prolog

Zapraszam do czytania i komentowania mojego Bloga ! ^^
Nie jestem doświadczona w tych sprawach a to moje pierwsze opowiadanie dlatego też proszę o wyrozumiałość ;)
Liczę jednak , że wam się spodoba ;)
Miłego ! :3


Ciemność

Jestem stworzony z ciemności , nie mam serca , jestem pustą skorupą bez uczuć .
Nie ma rzeczy która by mnie ucieszyła , czy choćby doprowadziła do łez ,
Obojętne jest mi zabicie kogoś , jest to zwykły akt , który stał się moją codziennością ,
Przerażenie wyryte na  twarzach mych ofiar  i zapach krwi który unosi się w powietrzu ,
daję mi satysfakcję i  karmi mnie .
Tak właśnie było , całe dni , miesiące, lata , wieki ..
aż w końcu do mojego świata wdarło się światło , które rozjaśniło ciemność .
Dziewczyna która wparowała do mojego królestwa , miała oczy przepełniona żądzą mordu ,
a po jej ciele spływały krople krwi .
Pojawiła się moja mroczna królowa .
Dziewczę które już od wieków było mi przeznaczone .
Jesteśmy tylko my . Nie liczy się nic innego .
Będziemy rządzić wymiarami i  nikt nas nie powstrzyma .
Razem , na zawsze ,pochłonięci przez ciemność .

_________________________________________________ 

Ciem­ność... kiedy wszys­tko co znałeś i kochałeś zos­ta­je ci zab­ra­ne...
 Myślisz je­dynie o swym gniewie, niena­wiści, na­wet o zemście... i wte­dy nikt cię nie uratuje.