czwartek, 25 grudnia 2014

Rozdział 2



 Zazdrość

Kiedy się obudziłam , powoli wstałam i przecierając zaspane oczy poszłam w stronę łazienki i wykonałam podstawowe czynności które robię za każdym razem , później zjadłam , spakowałam się  i wyszłam z domu, Jednak kiedy przekraczałam próg , ostry ból przeszył moje plecy .
Musiałam przytrzymać się drzwi by w ogóle ustać na nogach, jednak tak szybko jak przyszedł , tak szybko minął , odetchnęłam głęboko i ustałam prosto tak jakby nic się nie wydarzyło .
Co to do diabła było ?!
Nie miałam za wiele czasu by się nad tym zastanawiać ponieważ usłyszałam dzwonek telefonu .
-Gdzie ty  kurczę jesteś ? - odezwała się moja przyjaciółka
-Już idę - Mruknęłam i zaczęłam biec w stronę szkoły .
Kiedy byłam  w parku usłyszałam czyjś krzyk  , obejrzałam się przez co na kogoś wpadłam .
-Przepraszam - krzyknęłam automatycznie ,podniosłam głowę a przede sobą ujrzałam mężczyznę w średnim wieku , dość przystojnego  , na brwiach miał charakterystyczną rysę która zwróciła moją uwagę . Nieznajomy   wpatrywał się we mnie groźnym wzrokiem .
Jednak kiedy spostrzegł ,że mu się przypatruję szybko wstał a później podał mi ręka by mi pomóc
-Dziękuję i przepraszam - powiedziałam szybko , prawie niezauważalnie kąciki jego ust się podniosły.
-Nic nie szkodzi - wyszeptał i odszedł , a ja przez chwilę wpatrywałam się w jego szerokie ramiona ukryte pod czarnym płaszczem , jednak zaraz  przywołałam się do porządku i pobiegłam  w stronę  wcześniejszego celu .
Spóźniłam się dziesięć minut ale na szczęście nauczycielka nic nie mówiła tylko kazała mi usiąść  , szybko zajęłam miejsce koło Katy , chciałam jej opowiedzieć o dziwnej sytuacji z rana oraz tej z parku ,
jednak z jakiegoś powodu powstrzymałam się , i zajęłam lekcją .
Dzień zleciał dość szybko , gdy skończyłam lekcję , szłam już pustym korytarzem , jednak nagle usłyszałam czyjś cieniutki głosik , wiedziałam , że nie powinnam jednak nie mogąc się powstrzymać podeszłam po cichu pod klasę , w której zobaczyłam jakąś dziewczynę i Gab'a .
Już miałam odchodzić gdy usłyszałam jej głos .
-Przepraszam ,że zajmuje twój cenny czas .. ja chciałam ci powiedzieć , że - jąkała się , jej głos powoli zaczął mnie irytować , nie świadomie cofnęłam się na swoje poprzednie Miejsce by usłyszeć o czym mówi dziewczyna .
-Kocham cię !- krzyknęła a potem cała się zarumieniła , teraz gdy miałam okazję jej się przyjrzeć musiałam  przyznać ,że należała do grona słodkich dziewcząt , mała , zgrabna z dużymi oczami .
"Nie masz szans dziewczynko " przemknęło mi przez myśl , a w sercu poczułam dziwne ukłucie .
Zazdrość . Pokiwałam głową , to dlatego ,że Gabriel jest moim przyjacielem , nie chcę by go zraniła , tłumaczyłam sobie .
-Przepraszam ale .. - zaczął chłopak jednak ta mu przerwała .
-Wiem ,że nie jestem piękna ale proszę zastanów się nad tym - powiedziała zbliżając się do mojego przyjaciela - Zirytowałam się , czy ona nie rozumie odmowy ? Dziewczyna podeszła do niego , zarzucając mu ręce na szyję - Jestem o wiele lepsza od tej twojej przyjaciółeczki , mogę .. - Już chciałam tam wejść i ostro jej wygarnąć ale Gab'e był szybszy , odsunął od siebie dziewczynę  .
-Nie jestem zainteresowany - Powiedział i zaczął iść w stronę drzwi , przy których ja stałam, szybko schowałam się za schodami , a kiedy chłopak wyszedł z klasy " suka " wyszeptał i zacisnął ręce w pięści .
Wziął głęboki oddech i rozluźnił pięści .
Wiem ,że nie powinnam się cieszyć bo to tylko mój przyjaciel , ale mimowolnie na mojej twarzy pojawił się uśmiech ,a  w sercu odczułam ulgę .
Nie chciałam go stracić . Podniosłam się i ruszyłam w stronę wyjścia .
Wracając do domu , czułam się obserwowana jednak  rozglądając się nikogo nie dostrzegłam .
-Pewnie mi się wydawało - Pomyślałam  i ruszyłam dalej.
Kiedy dotarłam do domu , przebrałam się , zjadłam obiado-kolację ,a idąc do swojego pokoju usłyszałam dzwonek do drzwi  , okazało się iż była to moja przyjaciółka !
-Co ty tu .. -Zaczęłam jednak ona nie zwróciła na mnie uwagi , tylko wparowała do mojego domu
-Idziemy na imprezę ! - Krzyknęła radośnie , wzięła mnie za rękę i razem pobiegłyśmy do mojego pokoju by się przygotować

~~~~~~ Jakiś czas później ~~~~~~~~

Weszliśmy  do baru .
Idąc przez parkiet , z pewnością mogę stwierdzić ,że przyciągaliśmy spojrzenia .
Obydwie ubrane w obcisłe krótkie sukienki , szpilki a do tego ostry tatuaż na twarzy sprawiał ,
że wyglądaliśmy co najmniej seksownie .
Katy objęła moją rękę .
-Gapią się - wyszeptała podekscytowana , roześmiałam się gdy zważyłam ,że rozgląda się za "zdobyczą "
-Chodźmy polować - Powiedziała i ruszyła w stronę grupki przystojniaków a ja poszłam w ślad za nią .
Dziewczyna czuła się jak ryba w wodzie , rozmawiała jednocześnie flirtując a wszytko to było przeplatane z salwami śmiechu . Ja natomiast stałam z boku skrępowana swym strojem , przeklinając Katy za to ,że mnie na to namówiła a siebie ,że się zgodziłam .
-Chcesz się czegoś napić ? - zapytał jeden z grupki chłopców
Krótkie brązowe włosy , niebieskie oczy i słodki uśmiech , pewnie większość dziewczyn uznałoby go przystojniaka , ja natomiast stwierdziłam ,że jest znośny , jednak nie ocenia się książki po okładce prawda ?
-Tak, chętnie -Powiedziałam z uśmiechem ,który on oczywiście odwzajemnił ,po czym ruszył w stronę baru .
Westchnęłam ,Ciągle miałam to dziwne uczucie ,że ktoś mnie obserwuję , jednak rozglądają się nikogo takiego nie zauważyłam ,  spojrzałam na Katy , która teraz była na parkiecie otoczona wianuszkiem chłopców . Podniosłam się i ruszyłam w stronę baru w poszukiwaniu chłopaka , kiedy usiadłam na jednym z krzeseł i zaczęłam się rozglądać , ktoś dosiadł się obok , na początku nie zwróciłam na niego zbytniej uwagi , jednak po paru minutach gdy ten ewidentnie się na mnie , za przeproszeniem , gapił ,odwróciłam się .
-Czemu się na mnie pa..- zaczęłam jednak słowa zamarły mi na ustach gdy zobaczyłam osobę siedzącą na przeciwko . Młody , przystojny mężczyzna , z aroganckim błyskiem w zielonych oczach przypatrywał mi się uważnie , a kiedy zauważył ,że i ja mu się przyglądam , uśmiechnął się z zadowoleniem, nie mogłam nic poradzić na to ,że moje serce przyspieszyło , jednak ostatkiem  zdrowego rozsądku ( nie chciałam wyjść na idiotkę ) zmusiłam swoje ciało do posłuszeństwa i  odwróciłam się do niego plecami .
I powróciłam  do dalszego poszukiwania chłopca od napoi .
-Hej -Odezwał się wreszcie . Znałam skądś ten głos , tylko nie wiedziałam skąd .
Odwróciłam się , i wystarczyła sekunda by zrozumieć ,iż popełniłam błąd .
Nieznajomy siedział tam z tym typowym "seksownym " uśmieszkiem ,a ja w końcu zrozumiałam co czują bohaterki książek , ponieważ tak samo jak im , moje serce przyspieszyło .
"Jeszce trochę i zamiennie się w Belle łabędź " pomyślałam ironicznie .
-Czemu się na mnie patrzysz ? - Powtórzyłam , tym razem pewnie .
Wzruszył ramionami .
-Bo mogę ?
-A co jeżeli nie możesz ?
-Czemu ?- słodko przekrzywił głowę i zrobił oczy ze Shreka .
-Boo ci nie pozwalam - Powiedziałam nie wzruszona , jednak z uśmiechem na ustach .
-A potrzebuję takiego pozwolenia ?- Zapytał "zszokowany "
-Co powiesz na drinka ? Ja stawiam , w ramach porozumienia .
-Czy ty chcesz mnie przekupić ?
-Zdecydowanie Tak - Potwierdził , a ja wybuchłam śmiechem .
-Okej , udało ci się - Mrugnęłam do niego i odwróciłam się w stronę baru

 ~~~~~~ Jakiś czas później ~~~~~~

Kiedy otworzyłam oczy , jedyne co widziałam to twarz nieznajomego z wcześniej ,
jednak jego oczy zmieniły kolor ?
-Twoje oczy .. -Zaczęłam , spojrzał na mnie z delikatnym chłopięcym uśmiechem
-To nic , cii , śpij kochanie -Powiedział , a ja powoli zapadłam w głęboki sen

~~~~~~ Następnego dnia ~~~~~~~~

Obudziłam się , 
Leżałam na swoim łóżku .
przypomniałam sobie wydarzenia z wczoraj . Szkoła , Katy , Impreza , Chłopak od napoi a później .. - zatrzymałam się ponieważ .. od tamtego momentu film mi się urwał ?
Szybko wybrałam numer Katy .
-Heej , ej wiesz może ..
-Tay ? Zamorduję cię ! - Krzyknęła - Jak mogłaś tak po prostu wyjść , nic mi nie mówiąc ?
Masz szczęście ,że barman cię widział jak wychodziłaś  ..
-Sama ?- zapytałam dla pewności .
-Oczywiście ,że sama , a z kim niby ? -Odetchnęłam z ulgą
-Przepraszam , kocham cię -Mruknęłam i się rozłączyłam .
Miałam jednak  jakieś niezrozumiałe wrażenie ,że wczorajszego wieczora zdarzyło się coś niezwykłego ..
Pokręciłam głową , położyłam się i nawet nie wiem kiedy zasnęłam ..

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Rozdział krótszy od swojego poprzednika jednak mam nadzieje  , że nie zanudziłam was za bardzo ;)
Dziwny ból Tay .. czy aby na pewno dobrą decyzją było zignorowanie go ?
Poza tym dziewczyna odkrywa ,że potrafi być zazdrosna ! i to o swojego najlepszego przyjaciela .. co z tego wyniknę ? dowiecie się czytając kolejne rozdziały ! ;)
Impreza oraz pojawienie się zielenio-okiego nieznajomego , którego  oczy zmieniły kolor ?
Na jaki ? :) Tay zapomniała ,że chłopak zaopiekował się nią i zabrał do domu ..
jednak niepokojące jest to .. jak on się tam kurna dostał ? o.O 
Miłego ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz