piątek, 26 grudnia 2014

Rozdział 3




POWRÓT

-Wstawaj-usłyszałam czyjś delikatny głos
-Jeszcze pięć minut -wymamrotałam z głową w poduszce,dlaczego ludzie budzą innych ?
No bo serio skoro oni wstali to my też musimy ? Idiotyzm !
I nagle do mnie dotarło .
Rodziców i Micheal'a nie ma , więc kto mnie teraz budzi ?
Z krzykiem podniosłam się i szybko wparowałam do łazienki  przekręcając zamek .
-Spodziewałem się nieco innej reakcji -Usłyszałam głos nieznajomego, poznałam ten głos.
Po całym moim ciele rozniosły się ciarki a serce przyspieszyło i jestem cholernie pewna że nie przez adrenalinę.
-Och, naprawdę ?Wkradasz się do czyjegoś domu i czego oczekujesz ty cholerny zboku ?
Chętnej gotowej kobiety ? A może jeszcze pieniędzy koło niej ? - Zakpiłam zanim zdołałam się powstrzymać . Czy mnie aby na pewno nie pojebało ? Za drzwiami jest jakiś zboczeniec , nie wiadomo jak silny  , ile ma lat i co może mi zrobić a ja go prowokuje  . Pogratulowałam sobie głupoty w myślach.
Ale zamiast gniewnego wybuchu usłyszałam śmiech. Moje serce po raz kolejny przyspieszyło .
Co jest kurna ?
-Zboku ? Czyjegoś domu ? - usłyszałam rozbawiony głos nieznajomego - Ostatnio jak sprawdzałem to był nasz wspólny dom . Naprawdę mnie nie poznałaś , księżniczko ?
W jednym momencie wszystko przestało się liczyć , szybko otworzyłam drzwi i rzuciłam się prosto  w ramiona brata .
-Tęskniłam - Powiedziałam płacząc
-Ja też , księżniczko . Ja też -Mówiąc jednocześnie tulił mnie od swojego umięśnionego ciała .
-Wszystko w porządku ? - spytał po chwili mnie od siebie lekko odsuwając.
-Tak, przepraszam , po prostu jestem szczęśliwa - Niespodziewanie Miki zachłysnął się powietrzem i jeszcze bardziej się odsunął
-Księżniczko wiesz ,że jestem mężczyzną prawda ?
-Oczywiście -odparłam zaskoczona tym dziwnym pytaniem .
-Więc błagam nie wystawiaj mnie na trudne próby i nie stój  przede mną prawie naga,
jeśli nie chcesz żebym się na ciebie rzucił- Powiedział czule niemal jakby tłumaczył coś dziecku .
-Prawie nago ?O czym ty.....-Zacięłam się gdy spojrzałam w dół . Miałam na sobie samą bieliznę.
-Kurw* -Krzyknęłam i po raz drugi wparowałam do łazienki .
Wiele razy wyobrażałam sobie jego powrót,
Jak wpadamy sobie w objęcia , szepcząc kocham cię.
Jak przeprasza mnie a ja go ignoruje .
Naprawdę miałam milion pomysłów na ten dzień.
Ale nigdy , naprawdę nigdy ,
Nie spodziewałam się że pokażę mu się w samej bieliźnie .
Bluźniąc na wszystko co się rusza , zaczęłam się ubierać . 
Kiedy w końcu się ubrałam ( założyłam króciutkie spodenki i lekką podkoszulkę ) i poprawiłam makijaż.
Otworzyłam drzwi . 
Micheal leżał na łóżku bawiąc się moim telefonem .
Wyglądał tak seksownie, że sam jego widok doprowadził do tego że musiałam usiąść .
Moje serce biło w szaleńczym tępię a na twarz wkradł się rumieniec .
Miki gestem ręki kazał mi się przysunąć , tak też zrobiłam , teraz dzieliły nas centymetry , uśmiechnął się..
-Bliżej -milimetry-Jeszce trochę -Byliśmy tak blisko siebie, że nasze ciała się stykały .
-Idealnie -Wymruczał ,mimo że ledwo oddychałam roześmiałam się .
-Ktoś do ciebie napisał , jakiś misiek ? - posłał mi dziwne spojrzenie , wzruszyłam ramionami .
Chodziło o Gab'a , mam go tak zapisanego ponieważ sam się tak wpisał , 
a ja ? no cóż nie miałam nic przeciwko temu .
Dopiero wrócił a chce rozmawiać o takich głupotach ?
Moja głowa prawie nie wybuchnie od ilości pytań które się w niej tłoczą .
''Dlaczego wyjechał ?'' ''Co robił kiedy go nie było ? '' ''po co wrócił ? '' '' Do kiedy zostanie ? ''
''Czy nadal coś do mnie czuje ? ''
 Poza tym ja ledwo nad sobą panuje żeby się na niego nie rzucić , natomiast on wygląda irytująco spokojnie.
-Tay nie wiem czy wiesz ale jeśli będziesz tak na mnie patrzeć to pomimo tego że się ubrałaś 
( A na marginesie ubrałaś bardzo mało ) to i tak się na ciebie rzucę - Chyba mi odbiło w tamtym momencie ,
naprawdę nie wiem jak,  ale usiadłam na nim .
-A co jeśli ja chce żebyś się na mnie rzucił ?
-Tay nie wiesz o czym mówisz- Uraził mnie , jak on śmiał ?
Jednak postanowiłam się nie poddawać  !
-Nie było cię  aż dwa lata przez ten czas nauczyłam się tego i owego -W jego oczach pojawił się błysk gniewu . Uśmiechnęłam się .Nagle jakby coś zrozumiał pokręcił głową .
- Księżniczko nie prowokuj - powiedział również się uśmiechając.
-Chcesz zobaczyć czego się nauczyłam ? - Spytałam gryząc lekko jego ucho.
Jęknął i przewrócił mnie tak że to  teraz on siedział  na mnie   .
-Dopiero wróciłem siostrzyczko a ty już kusisz , i to jak kusisz ale przykro mi wróciłem tu tylko
i wyłącznie jako twój brat- Powiedział zdecydowanie
-Och? -Jęknęłam, zareagował niemal od razu , pocałował mnie mocno i dziko .
W tym pocałunku nie było nic podobnego do wcześniejszych wtedy całował mnie krótką i delikatnie a teraz
a teraz no cóż inaczej , sto razy lepiej.
Kiedy w końcu się ode mnie oderwał ledwo mogłam oddychać był to mój pierwszy tak intensywny pocałunek.
-To się więcej nie powtórzy   - Powiedział ciężko dysząc . Wstał i wyszedł .
Czyli to naprawdę prawda .
Micheal wrócił .
Jeszce przez jakiś czas wpatrywałam się w drzwi przez które wyszedł .
Byłam tak kompletnie zaskoczona , że nie mogłam dojść do siebie .
Kiedy jednak w końcu do mnie to wszystko dotarło , położyłam się na łóżku i ukryłam twarz w poduszce .
Jak ja mogłam się na niego rzucić ?- zniesmaczona swoim zachowaniem westchnęłam .
Przecież może pomyśleć że jestem nie wiadomo jak zboczona albo co gorsza dziwna .
Jęknęłam i zaczęłam bić moją poduszkę . Dlaczego ja muszę być taka głupia ?
Zawsze muszę coś zepsuć, odetchnęłam głęboko i przekręciłam się tak że teraz leżałam na plecach ..
Rozejrzałam się po średniej wielkości pokoju , wszystko było raczej normalne małe okno przez które często obserwowałam ludzi , spore łóżko na którym tak uwielbiam spać , małe biurko no i moja wielka słabość szafa , muszę przyznać że pod tym względem jestem jak każda normalna dziewczyna ,
moja szafa jest naprawdę spora i wypełniona ciuchami po brzegi  , roześmiałam się ,  kolor pokoju jest raczej nie określony ponieważ kolory mebli i ścian się mieszają , jedne są pastelowe a drugie raczej ciemne przez co powstaje naprawdę fajny efekt .
 Na ścianach mam dużo zdjęć moich przyjaciół, bliskiej rodziny i Micka nawet kiedy wyjechał nie mogłam się zmusić i ich zdjąć . " Wróciłem tu tylko i wyłącznie jako twój brat "  przypomniałam sobie jego słowa ,
Poczułam jak coś ściska moją klatkę piersiową , nie wiedzieć czemu nagle  bez powodu ... zachichotałam ?
Tak dawno tego nie czułam ...
Uczucie odrzucenia znów rozrywało moje serce na pół , w kącikach moich oczu pojawiły się łzy ,
jednak na ustach widniał uśmiech .
Szybko wstałam poszłam do łazienki i lekko się ogarnęłam .
Wyszłam z pokoju w poszukiwaniu brata , najpierw poszłam do salonu później do kuchni jednak nigdzie nie mogłam go znaleźć, dopiero na końcu oświeciło mnie i poszłam do jego pokoju .
Spał .
Wyglądał tak niewinnie a ja nie mogłam powstrzymać odruchu by go dotknąć .
Delikatnie przejechałam opuszkami palców po jego ustach, które tak niedawno całowałam
-Tak , bardzo cię kocham - Powiedziałam cichutko , jednak zaraz zarumieniłam  się i wyszłam z pokoju.

~~~~ W tym samym czasie , Micheal ~~~~~~

Wyszyłem z pokoju Tay  i odetchnąłem głęboko .
Nie taki był plan , ale nie mogłem nic poradzić na to co się stało .
Przekląłem się za swoją słabą stanowczość i poszedłem do swojego pokoju .
Położyłem się na łóżku i przymknąłem oczy  ,chwilę później  usłyszałem otwierające się drzwi .
Byłem pewien że to Taylor dlatego też udawałem ,że śpię, nie miałem ochoty z nią teraz rozmawiać .
Musiałem się uspokoić i dokładnie to przeanalizować .
Dziewczyna do mnie podeszła i delikatnie do tchnęła moich ust a ja ostatkiem sił zmusiłem się by się na nią nie rzucić .
-Kocham cię - wyszeptała i wyszła

 ~~~~~~Taylor ~~~~~~

Jakiś czas później udałam się w stronę kuchni chcąc się czegoś napić a kiedy schodziłam po schodach usłyszałam głos Micheal'a kłócącego się z kimś .
Zaciekawiona weszłam do kuchni , kiedy chłopak mnie dostrzegł szybko się rozłączył .
-Praca - Odpowiedział na moje pytające spojrzenie i upił łyk soku ,
Kiedy nadal nieustępliwie się w niego wpatrywałam spojrzał na mnie i wyciągnął karton w moją stronę ,
-Chcesz ? - zapytał a ja mimowolnie się zarumieniłam , wpatrywałam się w niego a nie w sok ,
jednak starając się ukryć zażenowanie , kiwnęłam potwierdzająco głową .
A kiedy podawał mi karton nasze palce na ułamek sekundy się dotknęły .
Przeszył mnie dreszcz  a pomiędzy nami zaczęło narastać jakieś dziwne napięcie .
Błagałam go w myślach by mnie pocałował , a jednak sama  nie byłam zdolna do jakiegokolwiek ruchu.
Paraliżuje mnie jakaś dziwna, nieznajoma potrzeba .
Wpatruje się wprost w jego czekoladowe oczy które teraz pociemniały i nieustępliwie wpatrywały się w moje usta , słyszę jego przyśpieszony oddech i nagle zdaje sobie sprawę ,że sama o tym zapomniałam . Głośno wciągam powietrze , oblizując przy tym suche usta .
Ten ruch okazuje się przełomowym , Mike zaczyna  się do mnie zbliżać , nasze twarze dzielą centymetry..
I nagle zadzwonił dzwonek .
Oboje jak wyrwani ze snu odsunęliśmy się od siebie .
Moje serce łomotało i nie chciało przestać , natomiast Mike szybko ulotnił się do ogrodu mówiąc ,że musi zadzwonić , uwierzyłabym gdyby nie to ,że   na jego twarzy zauważyłam delikatny rumieniec !
Co dowodziło ,że czuł to samo co ja !
Nie wymyśliłam sobie tej dziwnej potrzeby poczucia jego dotyku na mojej skórze , jego ust na moich ...
-Tay , jesteś ? - Usłyszałam ponaglający głos przyjaciela .
Odetchnęłam głęboko , podeszłam do drzwi równocześnie je przy tym otwierając .
Gabriel jak zawsze oparty o drzwi w niedbałej , seksownej pozie przyglądał mi się zmartwionym wzrokiem .
I nagle z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu , atmosfera uległa zmianie .
Naładowana jest jakby elektrycznym , emocjonującym wyczekiwaniem .
Biorę głębszy wdech , co nie umyka jego uwadze . 
Patrze mu mu prosto w oczy i ... nie mogę się oderwać , spojrzenie jego zielonych oczu przeszywa mnie  na wylot , głębia jego spojrzenia sprawiła , że  na mojej twarzy po raz kolejny dzisiejszego dnia  pojawia się  rumieniec . 
Serce waliło mi jak młotem
Zauważyłam jednak,  że również i on nie pozostał obojętnym , jego oczy dotąd spokojne teraz płoną nieznanym mi dotąd blaskiem , nagła fala pożądania przeszyła nas oboje .
Przestrzeń między nami zdaje się maleć ..
Jego idealnie wykrojone usta są coraz bliżej moich ..
Czuję jego oddech na swojej twarzy i ..
-Tay ! - Słyszę .
 Usłyszałam głos Micheal'a
-Rączki przy sobie - powiedział mój brat odsuwając jednocześnie Geb'a  ode mnie .
Moje serce wróciło do normalnego rytmu ale za to twarz pokrywał ognisty rumieniec .
Co ja kurna wyprawiam ? Pocałowałabym swojego przyjaciela ?! Spojrzałam na niego ale on wpatrywał się w Mike ognistym wzrokiem , dostałam gęsiej skórki , wyglądał przerażająco , jednak Mike wyluzowany  rzucił mu obojętne spojrzenie.
-Co ty tu robisz ? - warknął  mój przyjaciel 
-Mieszkam ? - odparł lekceważąco mój brat , kiwnął na niego i odwrócił się by odjeść , jednak gdy przechodził koło Geb'a zatrzymał się i coś mu powiedział , niestety ale nie usłyszałam co .
-Grzecznie Tay , żadnych zabaw w doktora a ni nic, ja wychodzę .
-Gdzie ? - zapytałam zdziwiona 
-Muszę odwiedzić koleżankę - mruknął i wyszedł  ... K-Koleżankę ? Moje serce przyspieszyło ze złości , dopiero wrócił a już .. zacisnęłam ręce w pieści , nagle poczułam czyjąś dłoń na ramieniu zaskoczona pisnęłam jak przestraszona pięciolatka , całkowicie zapomniałam że Gab'e został .
 Gabriel wybuchł śmiechem , ulżyło mi , nic się nie zmieniło , objął mnie ramieniem a ja zaskoczona poczułam jak moje serce przyspiesza , co jest kurna ?!
-Choć obejrzymy jakiś film  - Mruknął i pociągnął mnie w stronę salonu
Kiedy w końcu wygodnie usadowiliśmy się na sofie , chłopak włączył film .
Pierwsze parę minut upłynęło nam w ciszy , rozluźniłam się jednak nagle chłopak nieznacznie drgnął i spojrzał na mnie .
-Twój brat wrócił .. - zaczął niepewnie , kiwnęłam głową , nie wiedziałam do czego zmierza .
-Mówił ci coś ? czemu wrócił ? albo czemu wyjechał ?
-Nie
-Tay ..
-Co ?-mimowolnie warknęłam
Spojrzał na mnie jego oczy zapłonęły złością .
Jednym zgrabnym ruchem obalił mnie na sofie , a ręce przytrzymał swoimi .
Nie miałam szansy aby się ruszyć , spojrzałam mu prosto w oczy .
Nie czułam strachu , a nawet więcej czułam się podekscytowana takim obrotem spraw !
-Nadal coś do niego czujesz ?
-A co jeśli tak ?-Wydał z siebie dziwny dźwięk ,coś na wzór warkotu jak sądzę.
-Taay !- zawołał ostrzegawczo
-O co chodzi ? - zrobiłam maślane oczka , zbliżył swoje usta i mocno pocałował mnie w czoło .
 Puścił moje ręce i usiadł jakby nigdy nic , wyglądał na spokojnego ale ja wiedziałam że jest wkurzony .
Usiadłam na nim okrakiem i ujęłam jego twarz w obie dłonie .
-Gab'e przecież wiesz ile kosztowało mnie pozbycie się tego uczucia , niemożliwym jest bym wyzbyła się go całkiem , zawsze jakaś cząstka mnie będzie go kochać ale teraz .. - wzięłam głęboki wdech - Ale teraz postaram się by stał się moim bratem - Spojrzał na mnie , wyglądał tak bezbronnie .
-Naprawdę ?
-Naprawdę - Zapewniłam , nie końca pewna własnych uczuć .
Jednak Gabriel uwierzył a na jego twarzy wymalowała się ulga.
Przytulił mnie mocno a potem znów pocałował .
Tym razem .. prosto w usta .
_______________________________________________________
I co myślicie ? Wielki powrót ? Co się wydarzy pomiędzy rodzeństwem ?
Czy stare uczucia powrócą ?
Poza tym Miki wcale nie spał gdy Tay powiedziała że go kocha .. 
Opinie piszcie w komach :)

czwartek, 25 grudnia 2014

Rozdział 2



 Zazdrość

Kiedy się obudziłam , powoli wstałam i przecierając zaspane oczy poszłam w stronę łazienki i wykonałam podstawowe czynności które robię za każdym razem , później zjadłam , spakowałam się  i wyszłam z domu, Jednak kiedy przekraczałam próg , ostry ból przeszył moje plecy .
Musiałam przytrzymać się drzwi by w ogóle ustać na nogach, jednak tak szybko jak przyszedł , tak szybko minął , odetchnęłam głęboko i ustałam prosto tak jakby nic się nie wydarzyło .
Co to do diabła było ?!
Nie miałam za wiele czasu by się nad tym zastanawiać ponieważ usłyszałam dzwonek telefonu .
-Gdzie ty  kurczę jesteś ? - odezwała się moja przyjaciółka
-Już idę - Mruknęłam i zaczęłam biec w stronę szkoły .
Kiedy byłam  w parku usłyszałam czyjś krzyk  , obejrzałam się przez co na kogoś wpadłam .
-Przepraszam - krzyknęłam automatycznie ,podniosłam głowę a przede sobą ujrzałam mężczyznę w średnim wieku , dość przystojnego  , na brwiach miał charakterystyczną rysę która zwróciła moją uwagę . Nieznajomy   wpatrywał się we mnie groźnym wzrokiem .
Jednak kiedy spostrzegł ,że mu się przypatruję szybko wstał a później podał mi ręka by mi pomóc
-Dziękuję i przepraszam - powiedziałam szybko , prawie niezauważalnie kąciki jego ust się podniosły.
-Nic nie szkodzi - wyszeptał i odszedł , a ja przez chwilę wpatrywałam się w jego szerokie ramiona ukryte pod czarnym płaszczem , jednak zaraz  przywołałam się do porządku i pobiegłam  w stronę  wcześniejszego celu .
Spóźniłam się dziesięć minut ale na szczęście nauczycielka nic nie mówiła tylko kazała mi usiąść  , szybko zajęłam miejsce koło Katy , chciałam jej opowiedzieć o dziwnej sytuacji z rana oraz tej z parku ,
jednak z jakiegoś powodu powstrzymałam się , i zajęłam lekcją .
Dzień zleciał dość szybko , gdy skończyłam lekcję , szłam już pustym korytarzem , jednak nagle usłyszałam czyjś cieniutki głosik , wiedziałam , że nie powinnam jednak nie mogąc się powstrzymać podeszłam po cichu pod klasę , w której zobaczyłam jakąś dziewczynę i Gab'a .
Już miałam odchodzić gdy usłyszałam jej głos .
-Przepraszam ,że zajmuje twój cenny czas .. ja chciałam ci powiedzieć , że - jąkała się , jej głos powoli zaczął mnie irytować , nie świadomie cofnęłam się na swoje poprzednie Miejsce by usłyszeć o czym mówi dziewczyna .
-Kocham cię !- krzyknęła a potem cała się zarumieniła , teraz gdy miałam okazję jej się przyjrzeć musiałam  przyznać ,że należała do grona słodkich dziewcząt , mała , zgrabna z dużymi oczami .
"Nie masz szans dziewczynko " przemknęło mi przez myśl , a w sercu poczułam dziwne ukłucie .
Zazdrość . Pokiwałam głową , to dlatego ,że Gabriel jest moim przyjacielem , nie chcę by go zraniła , tłumaczyłam sobie .
-Przepraszam ale .. - zaczął chłopak jednak ta mu przerwała .
-Wiem ,że nie jestem piękna ale proszę zastanów się nad tym - powiedziała zbliżając się do mojego przyjaciela - Zirytowałam się , czy ona nie rozumie odmowy ? Dziewczyna podeszła do niego , zarzucając mu ręce na szyję - Jestem o wiele lepsza od tej twojej przyjaciółeczki , mogę .. - Już chciałam tam wejść i ostro jej wygarnąć ale Gab'e był szybszy , odsunął od siebie dziewczynę  .
-Nie jestem zainteresowany - Powiedział i zaczął iść w stronę drzwi , przy których ja stałam, szybko schowałam się za schodami , a kiedy chłopak wyszedł z klasy " suka " wyszeptał i zacisnął ręce w pięści .
Wziął głęboki oddech i rozluźnił pięści .
Wiem ,że nie powinnam się cieszyć bo to tylko mój przyjaciel , ale mimowolnie na mojej twarzy pojawił się uśmiech ,a  w sercu odczułam ulgę .
Nie chciałam go stracić . Podniosłam się i ruszyłam w stronę wyjścia .
Wracając do domu , czułam się obserwowana jednak  rozglądając się nikogo nie dostrzegłam .
-Pewnie mi się wydawało - Pomyślałam  i ruszyłam dalej.
Kiedy dotarłam do domu , przebrałam się , zjadłam obiado-kolację ,a idąc do swojego pokoju usłyszałam dzwonek do drzwi  , okazało się iż była to moja przyjaciółka !
-Co ty tu .. -Zaczęłam jednak ona nie zwróciła na mnie uwagi , tylko wparowała do mojego domu
-Idziemy na imprezę ! - Krzyknęła radośnie , wzięła mnie za rękę i razem pobiegłyśmy do mojego pokoju by się przygotować

~~~~~~ Jakiś czas później ~~~~~~~~

Weszliśmy  do baru .
Idąc przez parkiet , z pewnością mogę stwierdzić ,że przyciągaliśmy spojrzenia .
Obydwie ubrane w obcisłe krótkie sukienki , szpilki a do tego ostry tatuaż na twarzy sprawiał ,
że wyglądaliśmy co najmniej seksownie .
Katy objęła moją rękę .
-Gapią się - wyszeptała podekscytowana , roześmiałam się gdy zważyłam ,że rozgląda się za "zdobyczą "
-Chodźmy polować - Powiedziała i ruszyła w stronę grupki przystojniaków a ja poszłam w ślad za nią .
Dziewczyna czuła się jak ryba w wodzie , rozmawiała jednocześnie flirtując a wszytko to było przeplatane z salwami śmiechu . Ja natomiast stałam z boku skrępowana swym strojem , przeklinając Katy za to ,że mnie na to namówiła a siebie ,że się zgodziłam .
-Chcesz się czegoś napić ? - zapytał jeden z grupki chłopców
Krótkie brązowe włosy , niebieskie oczy i słodki uśmiech , pewnie większość dziewczyn uznałoby go przystojniaka , ja natomiast stwierdziłam ,że jest znośny , jednak nie ocenia się książki po okładce prawda ?
-Tak, chętnie -Powiedziałam z uśmiechem ,który on oczywiście odwzajemnił ,po czym ruszył w stronę baru .
Westchnęłam ,Ciągle miałam to dziwne uczucie ,że ktoś mnie obserwuję , jednak rozglądają się nikogo takiego nie zauważyłam ,  spojrzałam na Katy , która teraz była na parkiecie otoczona wianuszkiem chłopców . Podniosłam się i ruszyłam w stronę baru w poszukiwaniu chłopaka , kiedy usiadłam na jednym z krzeseł i zaczęłam się rozglądać , ktoś dosiadł się obok , na początku nie zwróciłam na niego zbytniej uwagi , jednak po paru minutach gdy ten ewidentnie się na mnie , za przeproszeniem , gapił ,odwróciłam się .
-Czemu się na mnie pa..- zaczęłam jednak słowa zamarły mi na ustach gdy zobaczyłam osobę siedzącą na przeciwko . Młody , przystojny mężczyzna , z aroganckim błyskiem w zielonych oczach przypatrywał mi się uważnie , a kiedy zauważył ,że i ja mu się przyglądam , uśmiechnął się z zadowoleniem, nie mogłam nic poradzić na to ,że moje serce przyspieszyło , jednak ostatkiem  zdrowego rozsądku ( nie chciałam wyjść na idiotkę ) zmusiłam swoje ciało do posłuszeństwa i  odwróciłam się do niego plecami .
I powróciłam  do dalszego poszukiwania chłopca od napoi .
-Hej -Odezwał się wreszcie . Znałam skądś ten głos , tylko nie wiedziałam skąd .
Odwróciłam się , i wystarczyła sekunda by zrozumieć ,iż popełniłam błąd .
Nieznajomy siedział tam z tym typowym "seksownym " uśmieszkiem ,a ja w końcu zrozumiałam co czują bohaterki książek , ponieważ tak samo jak im , moje serce przyspieszyło .
"Jeszce trochę i zamiennie się w Belle łabędź " pomyślałam ironicznie .
-Czemu się na mnie patrzysz ? - Powtórzyłam , tym razem pewnie .
Wzruszył ramionami .
-Bo mogę ?
-A co jeżeli nie możesz ?
-Czemu ?- słodko przekrzywił głowę i zrobił oczy ze Shreka .
-Boo ci nie pozwalam - Powiedziałam nie wzruszona , jednak z uśmiechem na ustach .
-A potrzebuję takiego pozwolenia ?- Zapytał "zszokowany "
-Co powiesz na drinka ? Ja stawiam , w ramach porozumienia .
-Czy ty chcesz mnie przekupić ?
-Zdecydowanie Tak - Potwierdził , a ja wybuchłam śmiechem .
-Okej , udało ci się - Mrugnęłam do niego i odwróciłam się w stronę baru

 ~~~~~~ Jakiś czas później ~~~~~~

Kiedy otworzyłam oczy , jedyne co widziałam to twarz nieznajomego z wcześniej ,
jednak jego oczy zmieniły kolor ?
-Twoje oczy .. -Zaczęłam , spojrzał na mnie z delikatnym chłopięcym uśmiechem
-To nic , cii , śpij kochanie -Powiedział , a ja powoli zapadłam w głęboki sen

~~~~~~ Następnego dnia ~~~~~~~~

Obudziłam się , 
Leżałam na swoim łóżku .
przypomniałam sobie wydarzenia z wczoraj . Szkoła , Katy , Impreza , Chłopak od napoi a później .. - zatrzymałam się ponieważ .. od tamtego momentu film mi się urwał ?
Szybko wybrałam numer Katy .
-Heej , ej wiesz może ..
-Tay ? Zamorduję cię ! - Krzyknęła - Jak mogłaś tak po prostu wyjść , nic mi nie mówiąc ?
Masz szczęście ,że barman cię widział jak wychodziłaś  ..
-Sama ?- zapytałam dla pewności .
-Oczywiście ,że sama , a z kim niby ? -Odetchnęłam z ulgą
-Przepraszam , kocham cię -Mruknęłam i się rozłączyłam .
Miałam jednak  jakieś niezrozumiałe wrażenie ,że wczorajszego wieczora zdarzyło się coś niezwykłego ..
Pokręciłam głową , położyłam się i nawet nie wiem kiedy zasnęłam ..

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Rozdział krótszy od swojego poprzednika jednak mam nadzieje  , że nie zanudziłam was za bardzo ;)
Dziwny ból Tay .. czy aby na pewno dobrą decyzją było zignorowanie go ?
Poza tym dziewczyna odkrywa ,że potrafi być zazdrosna ! i to o swojego najlepszego przyjaciela .. co z tego wyniknę ? dowiecie się czytając kolejne rozdziały ! ;)
Impreza oraz pojawienie się zielenio-okiego nieznajomego , którego  oczy zmieniły kolor ?
Na jaki ? :) Tay zapomniała ,że chłopak zaopiekował się nią i zabrał do domu ..
jednak niepokojące jest to .. jak on się tam kurna dostał ? o.O 
Miłego ^^

piątek, 19 grudnia 2014

Rozdział 1



WSPOMNIENIA
Stałam po środku pięknego ogrodu. 
Była noc.
Nisko ponad okalającymi ogród drzewami unosił się ogromny księżyc w pełni  .
Łagodny wietrzyk na którym miękka trawa łasiła mi się do gołych nóg,
unosił moje długie włosy z nagich ramion.
Gołe nogi ? Nagie ramiona ?
Spojrzałam w dół i aż pisnęłam ze zdumienia . 
Miałam na sobie zabójczo krótką sukienkę,
z górą wyciętą w szerokie ''v'' z przodu i z tyłu , 
tak że trzymała się na końcach ramion,odsłaniając przy tym mnóstwo ciała . 
Sama sukienka była niesamowita granatowa zdawała się lśnić w blasku księżyca. 
Zaczęłam rozglądać się po ogrodzie ,
Kiedy usłyszałam szelest za plecami odwróciłam się
Zmrużyłam oczy by lepiej dostrzec co się dzieje w ciemnościach .
I wtedy pojawił się on .
Na skraju ogrodu  w cieniu zmaterializował się jakiś kształt .
Dostrzegłam go tylko dzięki temu że blask księżyca pochwycił jego regularne linie nagiej skóry .
 Nagiej ?
Zamarłam. Czyżbym do reszty oszalała? 
Pląsanie po ogrodzie z nagim mężczyzną jednak mnie przerastało . 
Nawet gdyby okazał się zdumiewająco tajemniczym Ianem Somerhladerem .
-Wahasz się moja droga ?
Na dźwięk tego głosu przeszedł mnie dreszcz, a w koronach drzew rozległ się straszliwie drwiący śmiech 
-Kim jesteś ? - zapytałam na szczęście mój głos nie zdradzał , jak wielki czuje strach.
-Udajesz że mnie nie znasz ? - głos otarł się o moje ciało 
-Owszem, znam. wymyśliłam cie - zawahałam się.
 Udawałam wyluzowaną choć serce waliło mi jak szalone.
-Nie jestem tworem twojej wyobraźni .Znasz mnie . Twoja dusz mnie zna. - choć nie ruszyłam się z miejsca moje ciało z wolna przybliżało się do nieznajomego .
 Gdy już byłam przy nim, podniosłam głowę i spojrzałam  prosto w czarne jak bezgwiezdne niebo oczy .
Obudziłam się z krzykiem.
Łapczywie łapiąc oddech .
Moje serce biło jak szalone, a po twarzy spływały mi krople potu .
Powoli usiadłam na łóżku  .
- Znowu te sen - szepnęłam do siebie gdy mój oddech się unormował .
Spojrzałam na zegarek . Było już po północy . ''Świetnie " warknęłam w myślach ,
''Znowu się nie wyśpię " westchnęłam zrezygnowana . 
Ręką przetarłam zaspane oczy .
Sen który miałam przed chwilą nawiedzał mnie już prawie od roku i prawie  noc w noc śnił mi się dzięki czemu rano budziłam się zaspana i nieprzytomna .  Zawsze jest tak samo , zawsze pojawia się on ,
 I zawsze widzę tylko jego oczy.
Czarne jak bezgwiezdne niebo oczy , przez które już od prawie roku  nie mogę się wyspać !
Westchnęłam , cały czas zastanawiam się dlaczego śni mi się ten facet .
Na początku pomyślałam , że może go kiedyś spotkałam i po prostu zapomniałam , ta opcja wydawałaby się całkiem możliwa gdyby nie to , że jestem stuprocentowo pewna , że gdybym kiedykolwiek go spotkała zapamiętałabym , charyzma jaka otaczała go w śnie wyróżniałaby się na tle  pozostałych , poza tym nie ma opcji bym kiedykolwiek spojrzała w tak piękne a zarazem puste oczy .
Zrezygnowana pokręciłam głową
Położyłam delikatnie głowę na poduszce i w końcu po kilkunastu minutach męczarni ,
zapadłam w nie spokojny sen .

~~~~~~ 12 godzin później ~~~~~~~~

Weszłam do klasy i odetchnęłam z ulgą .
Nauczyciela jeszcze nie było . 
Rozejrzałam się po klasie , na której końcu siedziała moja najlepsza - i jedyna - przyjaciółka .
Katy z wyglądu jest moim całkowitym przeciwieństwem , 
ona to niska brunetka o krótkich  lekko falowanych włosach ,z kilkoma kilogramami nadwagi .
Ja natomiast mam wielkie niebieskie oczy i długie ciemne blond włosy .
Uśmiechnęłam się i zaczęłam iść w jej kierunku , 
w klasie powitały mnie wesołe okrzyki ,odpowiadałam na nie uśmiechem .
Kiedy doszłam do ławki przy której siedziała moja przyjaciółka, usiadłam .
Niemal od razu zaczęłyśmy rozmawiać no i niestety nie zauważyliśmy nauczyciela wchodzącego do klasy.
-Panno Blake lekcja się już zaczęła gdyby pani nie zauważyła .
-Tak proszę pana , przepraszam - odparłam pokornie , udobruchany pozwolił mi usiąść.
Posłałam Katy zadziorny uśmiech i zajęłam się lekcją .
Kiedy nareszcie zadzwonił dzwonek szybko się spakowałam i niemal wybiegłam z klasy .
Na korytarzu na kogoś wpadłam .
-Przepraszam -powiedziałam automatycznie
-Tay , naucz się chodzić , bo inaczej nawet ja ci nie pomogę !-znałam ten głos.
-Niki !- wykrzyknęłam radośnie i rzuciłam się w ramiona przyjaciela .
-Myślałam że dzisiaj miałeś nie przyjść do szkoły ?
-Miałem ,ale nudziło mi się -roześmiałam się patrząc na kwaśną minę chłopaka
-Poza tym stęskniłem się za tobą-Schylił się i cmoknął mnie w policzek .
-Wiesz że jesteście w szkole zboczeńcu ?-odezwał się Gabriel podchodząc do nas .
Gab'e również jest moim przyjacielem , obydwu kocham i obydwoje mnie kochają ,
ale nie wiedzieć czemu siebie niestety wręcz nienawidzą .
Było tak odkąd tylko zaczęliśmy się przyjaźnić .
Gabriel jest wysokim przystojnym brunetem o zielonych oczach .
W naszej szkole jest dość popularny i ma dużo znajomych
Emanuje  od niego ciepło i spokój które tak uwielbiam .
Natomiast Nicolas a raczej Niki jest zadziorny i zbuntowany ,
niektórym może wydawać się egoistyczny i arogancki ale tak naprawdę jest miły i zabawny .
Obydwoje to moi drodzy przyjaciele praktycznie od dzieciństwa .
Pierwszy raz spotkałam się z Gab'em w parku kiedy miałam 8 lat ,  byłam z bratem na spacerze i zobaczyłam go siedzącego samotnie na ławce.
Nie zastanawiając się podbiegłam  do niego spytałam się czemu jest sam on wzruszył ramionami ,
miał  smutne oczy , zapragnęłam go uszczęśliwić więc  powiedziałam że jutro tu przyjdę  i posiedzimy tu razem , jego oczy się rozjaśniły a na ustach pojawił się pół uśmiech
Następnego dnia tak jak obiecałam przyszłam a on siedział tak samo jak wczoraj samotnie.
Na mój widok na jego twarzy pojawił się uśmiech i w tamtym momencie zdałam sobie sprawę że już zawsze chce sprawiać aby się uśmiechał . Zaczęliśmy ze sobą spędzać coraz więcej czasu i oto jesteśmy jako najlepsi przyjaciele . Z Niki'em poznałam się dopiero rok później , tym razem to on do mnie podszedł.
Szłam z Gabrielem do domu a on do nas podbiegł  i nie zważając na Gaba cmoknął mnie w usta i z łobuzerskim uśmiechem   powiedział że chce mnie chronić oraz żebym odpuściła sobie tego starego i nudnego chłopaka który stoi przy mnie i zamiast tego poszła z nim .
Nawet nie możecie sobie wyobrazić jaki zaskoczony był Gab'e jego mina była pełna niedowierzania ,
A kiedy Niki zaczął machać mu ręką przed oczami żartując że jest jakiś opóźniony,
Ten walnął go prosto w twarz grążąc, że go zabije  , 
Niki zaczął uciekać krzyczą że jest za stary żeby go złapać .
Roześmiałam się , na co obydwoje zwrócili  na mnie swoje oczy przerywając kłótnie .
-Z czego się śmiejesz ?- Zapytali jednocześnie i niemal zaraz posłali w swoją stronę wściekłe spojrzenia.
-Przypomniałam sobie jak się poznaliśmy - Niki się uśmiechnął
-Nadal pamiętasz nasz namiętny pocałunek ?
-Namiętny ? ledwo ją wtedy pocałowałeś - zakpił Gab'e
-Przynajmniej to zrobiłem , a ty możesz sobie tylko wyobrażać jak to jest - warknął Niki 
-Tak naprawdę to ja też ją pocałowałem i to całkiem niedawno
-Że co proszę ? Taylor Blake tłumacz się natychmiast!
-Ostatnio kiedy byliśmy na imprezie , na którą ty nawiasem mówiąc nie chciałeś iść ,
graliśmy w całowaną butelkę i tak jakoś wyszło - uśmiechnęłam się i wzruszyłam ramionami.
-Nie chciałem iść bo nie wiedziałem że będziecie się całować !
Ktoś jeszcze cię pocałował ? mów zabije na miejscu !
-Uspokój się Romeo , chcieli ale Gab'e ich powstrzymał
-Przynajmniej raz się na coś przydał - mruknął lekceważąco Niki .
-Nick uważaj stąpasz po cienkim lodzi - warknął złowrogo Chłopak .Wiem że wcześniej mówiłam że jest spokojny i miły naprawdę taki jest tylko jakoś przy Nicku staję się taki .. zły ?
I tak na marginesie jak już się tak zezłości to jest trochę straszny , nigdy osobiście nie widziałam go takiego ale coś czuje że ten widok by mi się nie spodobał
-Och, naprawdę ?
-Dobra chłopaki , koniec . Ja idę do domu
-Odprowadzę cię -Krzyknęli jednocześnie i znów posłali sobie wściekle spojrzenia,westchnęłam.Jak dzieci.
-Poradzę sobie sama ,dzięki  - mruknęłam i odeszłam nie zważając na ich protesty .
Kiedy wyszłam ze szkoły, odetchnęłam z ulgą i ruszyłam przed siebie, mijając przy tym pobliski park ,  osiedle i dochodząc do oddalonego od innych budynku .
Chwile później weszłam do swojego domu .
Cisza jaka mnie zastała wprawiła mnie w ponury nastrój ,
Westchnęłam .
Mój ojciec jest biznesmenem , który ma firmy na całym świecie ,dlatego często wyjeżdża  na spotkania ,
choć pewnie nie musiał by tego robić gdyby nie chciał ,jednak stwierdził że woli podróżować po świecie
 w interesach niż wypełniać papierkową robotę w domu , 
choć trochę go rozumiem to jednak boli mnie że widzę go raz w miesiącu .
Matka jest sławną  projektantką wiec też dużo podróżuje ,ją widzę jeszcze rzadziej .
Jest jeszcze mój brat , Michael.
Poczułam ból w sercu .Miki. Pojedyncza łza spłynęła po moim policzku .
" Weź się w garść " upomniałam się w myślach . " On jest już tylko przeszłością "
Dwa lata temu gdy miałam 14 lat przeżyłam swoją pierwszą - i jak nie którzy uważają najważniejszą - miłość
I tak , zakochałam się w swoim bracie.
Jeżeli ma to jakieś znaczenie to na swoją obronę mogę dodać że jest on moim adoptowanym bratem .
No wiec zostałam adoptowana przez rodzinę Blek'ów
Przygarnęli mnie gdy miałam sześć lat , ciekawą rzeczą jest to że nie pamiętam nic co działo się wcześniej .
Rodzice byli ze mną u wielu lekarzy lecz żaden nie mógł znaleźć przyczyny zaniku pamięci .
No wiec wracając do tematu Mike'go , jest on ode mnie starszy o cztery lata .
I muszę przyznać że był on najlepszym bratem na świecie opiekuńczy , troskliwy miły mądry .
zawsze mi pomagał , wiedział o mnie wszystko zresztą ja o nim też .
Całe dni spędzaliśmy razem na rozmowach .
Całe dnie mogliśmy spędzać w milczeniu .
Całe dni potrafiliśmy się wygłupiać .
No wiec całe dni spędzaliśmy razem . Roześmiałam się , 
uświadamiając sobie że wtedy Chris był całym moim światem.
Niestety z wiekiem obydwoje zaczęliśmy dorastać , a on zaczął umawiać się na randki .
A mi choć na początku to nie przeszkadzało z czasem zaczęło mnie to irytować ,
Zaczęliśmy się od siebie oddalać ,
Ja ponieważ nie mogłam znieść tego że wolał inne dziewczyny ode mnie
On ponieważ każda próba zbliżenia się do mnie kończyła się kłótnią.
W końcu jednak przyszedł dzień , dzień który - wtedy - był moim najlepszym dniem w życiu .
Choć to szczęście nie trwało długo .

~~~~ Retrospekcja ~~~~

Miałam wtedy już 14 lat Micheal 18  .
Chłopak poprosił mnie żebym z nim porozmawiała.
Chciał wiedzieć dlaczego cały czas jestem na niego zła
Dlaczego za każdym razem gdy się do mnie odzywa ja odwracam się i odchodzę albo w ogóle go ignoruje .
Choć na początku nie chciałam powiedzieć o co mi chodzi , on naciskał .
Irytując mnie do granic możliwości .
Zła powiedziałam mu.
Powiedziałam że kocham go ale nie jak brata tylko jak chłopaka ,
Powiedziałam że za każdym razem kiedy rozmawia z dziewczyną jestem zazdrosna  .
Że chciałabym żeby mnie przytulał i całował .
Powiedziałam że chciałabym żeby mnie kochał
Kochał jak dziewczynę a nie jak siostrę .
Kiedy skończyłam rozpłakałam się , byłam zła.
Na niego bo kazał mi to powiedzieć,
Na siebie bo to powiedziałam ,
Spuściłam wzrok . " Jak ja mogłam mu to powiedzieć ? " " co ja teraz zrobię ?"
 " A jeżeli mnie wyśmieje albo co gorsza znienawidzi ? "
" Co zrobię jeżeli już nigdy się do mnie nie odezwie ? "
- Księżniczko .. - usłyszałam łagodny głos brata
-Dlaczego nie powiedziałaś mi wcześnie ? - zapytał troskliwie z .. miłością ?
Nieśmiało podniosłam głowę i spojrzałam w najpiękniejsze oczy na świecie
- Ja ... nie wiem
- Księżniczko - odparł czule
- Nie pomyślałaś że może ja czuje to samo ? - moja twarz musiała wyrażać całkowite zdumienie ,
ponieważ się roześmiał
-Ale ...-zaczęłam
- Tak ?
- Przecież spotykałeś się z innymi dziewczynami ! - krzyknęłam niemal oskarżycielsko
-Tak to prawda - powiedział przepraszającym tonem 
- Ale tylko po to by o tobie zapomnieć - czułym gestem dotknął mojej twarzy 
A ja zachłysnęłam się powietrzem .
-Zapomnieć ? o mnie ? - zapytałam nie dowierzając, kiwnął głową .
- Już jakiś czas temu odkryłem że moje uczucia różnią się od uczuć brata względem siostry .
Pamiętasz kilka miesięcy temu obydwoje szliśmy  na dyskotekę ?- kiwnęłam głową choć nie wiedziałem do czego zmierza .
- Zabrałeś mnie ze sobą , chciałeś żebym poznała twoich przyjaciół
- No właśnie wtedy odkryłem co czuje
-Ale to było prawie rok temu ! - uśmiechnął się smutno
- Przez ten cały czas .. ?
- Tak , przez ten cały czas cie kochałem , co ja gadam kocham , przez ten cały czas cie kocham .
Nie wierzyłam że to powiedział .
Kocha mnie , moje serce galopowało a policzki zalał rumieniec .
-Kochasz mnie ?
- Jak nic innego na świecie . Jesteś dla mnie wszystkim .
-Dlaczego .. dlaczego nie powiedziałeś mi tego wcześniej ?
- Pewnie z tych samych powodów co ty - spojrzałam na niego
- Bałem się że nie czujesz tego samego , ba , więcej byłem tego pewien
-Nawet teraz nie wierze że odwzajemniasz moje uczucia - westchnął
 Spojrzał na nią, i uśmiechnął się czule , wznosząc oczy ku niebu .
-Nawet teraz mówiąc myślę tylko o jednym ..
- O czym ? - zapytałam
- O tym żeby cie pocałować -szepnął .
-Więc czemu tego nie zrobisz ? - odparłam z nagłą dozą zmysłowości
Zaskoczony spojrzał na mnie , by po chwili podejść do mnie i mnie pocałować .
Właśnie tak się to zaczęło.

Przez kilka tygodni było wspaniale.
Znowu spędzaliśmy całe dni razem.
Tylko tym razem już nie jako brat i siostra tylko jako chłopak i dziewczyna.
Niestety pewnego dnia wszystko się skończyło .
Moje życie straciło sens .
Miki wyjechał .
 
 ~~~~ Obecnie ~~~~

Westchnęłam . Byłam taka naiwna myślałam,że zostanie ze mną na zawsze a on wyjechał ,
Jak się później okazało do szkoły z internatem , nawet teraz  nie wiem gdzie .
Tamten rok był najgorszym okresem w moim życiu ,
Pomogli mi moi przyjaciele , bez których nie dałabym sobie rady .
Niki , Gab'e  i Katy wspierali mnie na każdy możliwy sposób ,
to dzięki nim jakoś sobie poradziłam .
Odetchnęłam głęboko by opanować emocje jakie zebrały się w moim sercu .
Zmęczona poszłam do pokoju , położyłam się i nawet nie wiem kiedy zasnęłam .  
 
_________________________________________________
Pierwszy rozdział za nami :)
Napięta sytuacja między Nikim i Gab'em , 
tak naprawdę to sądzę że Gab'e nie dał mu szansy żeby się zaprzyjaźnić,  ale myślę że żaden chłopak nie dał  by szansy komuś kto pocałował dziewczynę która ci się podoba :)
Poza tym dowiadujemy się że Niki skradł Tay jej pierwszy pocałunek , ale czy aby na pewno ? :3
A co myślicie o wyjeździe Micheal'a ? Jaki według was miał powód? :)

czwartek, 18 grudnia 2014

Prolog

Zapraszam do czytania i komentowania mojego Bloga ! ^^
Nie jestem doświadczona w tych sprawach a to moje pierwsze opowiadanie dlatego też proszę o wyrozumiałość ;)
Liczę jednak , że wam się spodoba ;)
Miłego ! :3


Ciemność

Jestem stworzony z ciemności , nie mam serca , jestem pustą skorupą bez uczuć .
Nie ma rzeczy która by mnie ucieszyła , czy choćby doprowadziła do łez ,
Obojętne jest mi zabicie kogoś , jest to zwykły akt , który stał się moją codziennością ,
Przerażenie wyryte na  twarzach mych ofiar  i zapach krwi który unosi się w powietrzu ,
daję mi satysfakcję i  karmi mnie .
Tak właśnie było , całe dni , miesiące, lata , wieki ..
aż w końcu do mojego świata wdarło się światło , które rozjaśniło ciemność .
Dziewczyna która wparowała do mojego królestwa , miała oczy przepełniona żądzą mordu ,
a po jej ciele spływały krople krwi .
Pojawiła się moja mroczna królowa .
Dziewczę które już od wieków było mi przeznaczone .
Jesteśmy tylko my . Nie liczy się nic innego .
Będziemy rządzić wymiarami i  nikt nas nie powstrzyma .
Razem , na zawsze ,pochłonięci przez ciemność .

_________________________________________________ 

Ciem­ność... kiedy wszys­tko co znałeś i kochałeś zos­ta­je ci zab­ra­ne...
 Myślisz je­dynie o swym gniewie, niena­wiści, na­wet o zemście... i wte­dy nikt cię nie uratuje.

piątek, 28 listopada 2014

BOHATEROWIE



BOHATEROWIE  :3







,, Gonił mnie , chciał mnie zabić , po mimo tego chciałam żeby mnie złapał.
Chciałam znaleźć się w jego umięśnionych ramionach i choć raz poczuć się jego ,
nawet jeżeli miałby być to mój koniec " 

Taylor (Tay) Blake .16 lat.  
Główna Bohaterka .Taylor  jest bardzo ładną dziewczyną o ciemnoblond włosach i intensywnie 
niebieskich oczach. Ma wiele twarzy. Potrafi być miła, przyjazna i czuła a zarazem oschła, wredna i nieprzewidywalna. Ma starszego brata którego kocha aż za mocno .
W wieku 6 lat została adoptowana , nie pamięta nic co działo się przedtem .
Nie zna swoich prawdziwych rodziców.
Nigdy jej to zbytnio nie interesowało .. Do czasu  .

 "On jest dla mnie wszystkim, wszystko jest Nim. 
Mimo komplikacji, nie żałuję żadnej z wspólnie przeżytych chwil."



Asael.23 Lata



Ceaser .20 Lat 


"Przyszyłem tu żeby ją zabić skończyło się na tym ze ją pocałowałem "
Ashton (Ash ) .21 lat .  





,,Wy­pełniasz mo­je chci­we ser­ce pragnieniem ,Wte­dy mo­ja dusza sta­je w ogniu,
Od­daję się w tym słod­kim zatraceniu ,Two­je us­ta tak gorące i czułe .Na zawsze moje  "
 Sylvain.21 lat .



,,Nigdy nie chciałem więcej, dopóki nie poznałem ciebie.
Nigdy nie byłem tak szczęśliwy. Nigdy nie kochałem tak mocno... "
 Michael.( Miki )Blake/ Ethan .20 lat.







Kocham Cię, bo cały wszechświat sprzy­jał mi w tym, bym mógł Cię poznać.  
Aiden. 19 Lat.



Kiedy pas­ja zmienia się w ob­sesje, ciem­ne i kręte za­kamar­ki wyob­raźni tworzą wyima­gino­wany świat, który zat­ra­ca i niszczy człowieka 

Raphael.(Raf,Rafaeluś, Rafi )



,,- Wiesz gdzie leży niebo?
- Wiem, ty jesteś moim niebem."
Gabriel ( Gab'e).18 lat.



,,Spojrzałem w jej ciemno-niebieskie  tęczówki, które lśniły zdrowym blaskiem. Uśmiechnąłem się, tak bardzo kochałem tą istotę siedzącą naprzeciw mnie, tak bardzo pragnąłem aby była szczęśliwa.”
Nicolas (Niki)(Nick) .18lat  





Jeremy Blake.44 Lat.


 Sophia Blake.40 Lat.

Leo.21 Lat

Jason (Jay) .20 Lat


Loren.58/18 Lat 


Sky Cross.20 Lat


Khaled


Kamael/Samael


 
 Ariel/Elizabeth
______________________________________

 "...każdy prag­nie miłości ab­so­lut­nej, a ta­kiej miłości nie trze­ba szu­kać w in­nych, lecz w so­bie. Ona drze­mie w nas i tyl­ko my możemy ją w so­bie roz­budzić. Ale do te­go pot­rze­ba nam dru­giego człowieka. Życie ma sens tyl­ko wte­dy, gdy ma­my u swe­go bo­ku ko­goś, kto od­wza­jem­nia uczucia. ,,