POWRÓT
-Wstawaj-usłyszałam czyjś delikatny głos
-Jeszcze pięć minut -wymamrotałam z głową w poduszce,dlaczego ludzie budzą innych ?
No bo serio skoro oni wstali to my też musimy ? Idiotyzm !
I nagle do mnie dotarło .
Rodziców i Micheal'a nie ma , więc kto mnie teraz budzi ?
Z krzykiem podniosłam się i szybko wparowałam do łazienki przekręcając zamek .
-Spodziewałem się nieco innej reakcji -Usłyszałam głos nieznajomego, poznałam ten głos.
Po całym moim ciele rozniosły się ciarki a serce przyspieszyło i jestem cholernie pewna że nie przez adrenalinę.
-Och, naprawdę ?Wkradasz się do czyjegoś domu i czego oczekujesz ty cholerny zboku ?
Chętnej gotowej kobiety ? A może jeszcze pieniędzy koło niej ? - Zakpiłam zanim zdołałam się powstrzymać . Czy mnie aby na pewno nie pojebało ? Za drzwiami jest jakiś zboczeniec , nie wiadomo jak silny , ile ma lat i co może mi zrobić a ja go prowokuje . Pogratulowałam sobie głupoty w myślach.
Ale zamiast gniewnego wybuchu usłyszałam śmiech. Moje serce po raz kolejny przyspieszyło .
Co jest kurna ?
-Zboku ? Czyjegoś domu ? - usłyszałam rozbawiony głos nieznajomego - Ostatnio jak sprawdzałem to był nasz wspólny dom . Naprawdę mnie nie poznałaś , księżniczko ?
W jednym momencie wszystko przestało się liczyć , szybko otworzyłam drzwi i rzuciłam się prosto w ramiona brata .
-Tęskniłam - Powiedziałam płacząc
-Ja też , księżniczko . Ja też -Mówiąc jednocześnie tulił mnie od swojego umięśnionego ciała .
-Wszystko w porządku ? - spytał po chwili mnie od siebie lekko odsuwając.
-Tak, przepraszam , po prostu jestem szczęśliwa - Niespodziewanie Miki zachłysnął się powietrzem i jeszcze bardziej się odsunął
-Księżniczko wiesz ,że jestem mężczyzną prawda ?
-Oczywiście -odparłam zaskoczona tym dziwnym pytaniem .
-Więc błagam nie wystawiaj mnie na trudne próby i nie stój przede mną prawie naga,
jeśli nie chcesz żebym się na ciebie rzucił- Powiedział czule niemal jakby tłumaczył coś dziecku .
-Prawie nago ?O czym ty.....-Zacięłam się gdy spojrzałam w dół . Miałam na sobie samą bieliznę.
-Kurw* -Krzyknęłam i po raz drugi wparowałam do łazienki .
Wiele razy wyobrażałam sobie jego powrót,
Jak wpadamy sobie w objęcia , szepcząc kocham cię.
Jak przeprasza mnie a ja go ignoruje .
Naprawdę miałam milion pomysłów na ten dzień.
Ale nigdy , naprawdę nigdy ,
Nie spodziewałam się że pokażę mu się w samej bieliźnie .
Bluźniąc na wszystko co się rusza , zaczęłam się ubierać .
Kiedy w końcu się ubrałam ( założyłam króciutkie spodenki i lekką podkoszulkę ) i poprawiłam makijaż.
Otworzyłam drzwi .
Micheal leżał na łóżku bawiąc się moim telefonem .
Wyglądał tak seksownie, że sam jego widok doprowadził do tego że musiałam usiąść .
Moje serce biło w szaleńczym tępię a na twarz wkradł się rumieniec .
Miki gestem ręki kazał mi się przysunąć , tak też zrobiłam , teraz dzieliły nas centymetry , uśmiechnął się..
-Bliżej -milimetry-Jeszce trochę -Byliśmy tak blisko siebie, że nasze ciała się stykały .
-Idealnie -Wymruczał ,mimo że ledwo oddychałam roześmiałam się .
-Ktoś do ciebie napisał , jakiś misiek ? - posłał mi dziwne spojrzenie , wzruszyłam ramionami .
Chodziło o Gab'a , mam go tak zapisanego ponieważ sam się tak wpisał ,
a ja ? no cóż nie miałam nic przeciwko temu .
Dopiero wrócił a chce rozmawiać o takich głupotach ?
Moja głowa prawie nie wybuchnie od ilości pytań które się w niej tłoczą .
''Dlaczego wyjechał ?'' ''Co robił kiedy go nie było ? '' ''po co wrócił ? '' '' Do kiedy zostanie ? ''
''Czy nadal coś do mnie czuje ? ''
Poza tym ja ledwo nad sobą panuje żeby się na niego nie rzucić , natomiast on wygląda irytująco spokojnie.
-Tay nie wiem czy wiesz ale jeśli będziesz tak na mnie patrzeć to pomimo tego że się ubrałaś
( A na marginesie ubrałaś bardzo mało ) to i tak się na ciebie rzucę - Chyba mi odbiło w tamtym momencie ,
naprawdę nie wiem jak, ale usiadłam na nim .
-A co jeśli ja chce żebyś się na mnie rzucił ?
-Tay nie wiesz o czym mówisz- Uraził mnie , jak on śmiał ?
Jednak postanowiłam się nie poddawać !
-Nie było cię aż dwa lata przez ten czas nauczyłam się tego i owego -W jego oczach pojawił się błysk gniewu . Uśmiechnęłam się .Nagle jakby coś zrozumiał pokręcił głową .
- Księżniczko nie prowokuj - powiedział również się uśmiechając.
-Chcesz zobaczyć czego się nauczyłam ? - Spytałam gryząc lekko jego ucho.
Jęknął i przewrócił mnie tak że to teraz on siedział na mnie .
-Dopiero wróciłem siostrzyczko a ty już kusisz , i to jak kusisz ale przykro mi wróciłem tu tylko
i wyłącznie jako twój brat- Powiedział zdecydowanie
-Och? -Jęknęłam, zareagował niemal od razu , pocałował mnie mocno i dziko .
W tym pocałunku nie było nic podobnego do wcześniejszych wtedy całował mnie krótką i delikatnie a teraz
a teraz no cóż inaczej , sto razy lepiej.
Kiedy w końcu się ode mnie oderwał ledwo mogłam oddychać był to mój pierwszy tak intensywny pocałunek.
-To się więcej nie powtórzy - Powiedział ciężko dysząc . Wstał i wyszedł .
Czyli to naprawdę prawda .
Micheal wrócił .
Jeszce przez jakiś czas wpatrywałam się w drzwi przez które wyszedł .
Byłam tak kompletnie zaskoczona , że nie mogłam dojść do siebie .
Kiedy jednak w końcu do mnie to wszystko dotarło , położyłam się na łóżku i ukryłam twarz w poduszce .
Jak ja mogłam się na niego rzucić ?- zniesmaczona swoim zachowaniem westchnęłam .
Przecież może pomyśleć że jestem nie wiadomo jak zboczona albo co gorsza dziwna .
Jęknęłam i zaczęłam bić moją poduszkę . Dlaczego ja muszę być taka głupia ?
Zawsze muszę coś zepsuć, odetchnęłam głęboko i przekręciłam się tak że teraz leżałam na plecach ..
Rozejrzałam
się po średniej wielkości pokoju , wszystko było raczej normalne małe
okno przez które często obserwowałam ludzi , spore łóżko na którym tak
uwielbiam spać , małe biurko no i moja wielka słabość szafa , muszę
przyznać że pod tym względem jestem jak każda normalna dziewczyna ,
moja
szafa jest naprawdę spora i wypełniona ciuchami po brzegi ,
roześmiałam się , kolor pokoju jest raczej nie określony ponieważ
kolory mebli i ścian się mieszają , jedne są pastelowe a drugie raczej
ciemne przez co powstaje naprawdę fajny efekt .
Na
ścianach mam dużo zdjęć moich przyjaciół, bliskiej rodziny i Micka
nawet kiedy wyjechał nie mogłam się zmusić i ich zdjąć . " Wróciłem tu
tylko i wyłącznie jako twój brat " przypomniałam sobie jego słowa ,
Poczułam jak coś ściska moją klatkę piersiową , nie wiedzieć czemu nagle bez powodu ... zachichotałam ?
Tak dawno tego nie czułam ...
Uczucie odrzucenia znów rozrywało moje serce na pół , w kącikach moich oczu pojawiły się łzy ,
jednak na ustach widniał uśmiech .
Szybko wstałam poszłam do łazienki i lekko się ogarnęłam .
Wyszłam z pokoju w poszukiwaniu brata , najpierw poszłam do salonu później do kuchni jednak nigdzie nie mogłam go znaleźć, dopiero na końcu oświeciło mnie i poszłam do jego pokoju .
Spał .
Wyglądał tak niewinnie a ja nie mogłam powstrzymać odruchu by go dotknąć .
Delikatnie przejechałam opuszkami palców po jego ustach, które tak niedawno całowałam
-Tak , bardzo cię kocham - Powiedziałam cichutko , jednak zaraz zarumieniłam się i wyszłam z pokoju.
Wyszyłem z pokoju Tay i odetchnąłem głęboko .
Nie taki był plan , ale nie mogłem nic poradzić na to co się stało .
Przekląłem się za swoją słabą stanowczość i poszedłem do swojego pokoju .
Położyłem się na łóżku i przymknąłem oczy ,chwilę później usłyszałem otwierające się drzwi .
Byłem pewien że to Taylor dlatego też udawałem ,że śpię, nie miałem ochoty z nią teraz rozmawiać .
Musiałem się uspokoić i dokładnie to przeanalizować .
Dziewczyna do mnie podeszła i delikatnie do tchnęła moich ust a ja ostatkiem sił zmusiłem się by się na nią nie rzucić .
-Kocham cię - wyszeptała i wyszła
Jakiś czas później udałam się w stronę kuchni chcąc się czegoś napić a kiedy schodziłam po schodach usłyszałam głos Micheal'a kłócącego się z kimś .
Zaciekawiona weszłam do kuchni , kiedy chłopak mnie dostrzegł szybko się rozłączył .
-Praca - Odpowiedział na moje pytające spojrzenie i upił łyk soku ,
Kiedy nadal nieustępliwie się w niego wpatrywałam spojrzał na mnie i wyciągnął karton w moją stronę ,
-Chcesz ? - zapytał a ja mimowolnie się zarumieniłam , wpatrywałam się w niego a nie w sok ,
jednak starając się ukryć zażenowanie , kiwnęłam potwierdzająco głową .
A kiedy podawał mi karton nasze palce na ułamek sekundy się dotknęły .
Przeszył mnie dreszcz a pomiędzy nami zaczęło narastać jakieś dziwne napięcie .
Błagałam go w myślach by mnie pocałował , a jednak sama nie byłam zdolna do jakiegokolwiek ruchu.
Paraliżuje mnie jakaś dziwna, nieznajoma potrzeba .
Wpatruje się wprost w jego czekoladowe oczy które teraz pociemniały i nieustępliwie wpatrywały się w moje usta , słyszę jego przyśpieszony oddech i nagle zdaje sobie sprawę ,że sama o tym zapomniałam . Głośno wciągam powietrze , oblizując przy tym suche usta .
Ten ruch okazuje się przełomowym , Mike zaczyna się do mnie zbliżać , nasze twarze dzielą centymetry..
I nagle zadzwonił dzwonek .
Oboje jak wyrwani ze snu odsunęliśmy się od siebie .
Moje serce łomotało i nie chciało przestać , natomiast Mike szybko ulotnił się do ogrodu mówiąc ,że musi zadzwonić , uwierzyłabym gdyby nie to ,że na jego twarzy zauważyłam delikatny rumieniec !
Co dowodziło ,że czuł to samo co ja !
Nie wymyśliłam sobie tej dziwnej potrzeby poczucia jego dotyku na mojej skórze , jego ust na moich ...
-Tay , jesteś ? - Usłyszałam ponaglający głos przyjaciela .
Odetchnęłam głęboko , podeszłam do drzwi równocześnie je przy tym otwierając .
Wyszłam z pokoju w poszukiwaniu brata , najpierw poszłam do salonu później do kuchni jednak nigdzie nie mogłam go znaleźć, dopiero na końcu oświeciło mnie i poszłam do jego pokoju .
Spał .
Wyglądał tak niewinnie a ja nie mogłam powstrzymać odruchu by go dotknąć .
Delikatnie przejechałam opuszkami palców po jego ustach, które tak niedawno całowałam
-Tak , bardzo cię kocham - Powiedziałam cichutko , jednak zaraz zarumieniłam się i wyszłam z pokoju.
~~~~ W tym samym czasie , Micheal ~~~~~~
Nie taki był plan , ale nie mogłem nic poradzić na to co się stało .
Przekląłem się za swoją słabą stanowczość i poszedłem do swojego pokoju .
Położyłem się na łóżku i przymknąłem oczy ,chwilę później usłyszałem otwierające się drzwi .
Byłem pewien że to Taylor dlatego też udawałem ,że śpię, nie miałem ochoty z nią teraz rozmawiać .
Musiałem się uspokoić i dokładnie to przeanalizować .
Dziewczyna do mnie podeszła i delikatnie do tchnęła moich ust a ja ostatkiem sił zmusiłem się by się na nią nie rzucić .
-Kocham cię - wyszeptała i wyszła
~~~~~~Taylor ~~~~~~
Jakiś czas później udałam się w stronę kuchni chcąc się czegoś napić a kiedy schodziłam po schodach usłyszałam głos Micheal'a kłócącego się z kimś .
Zaciekawiona weszłam do kuchni , kiedy chłopak mnie dostrzegł szybko się rozłączył .
-Praca - Odpowiedział na moje pytające spojrzenie i upił łyk soku ,
Kiedy nadal nieustępliwie się w niego wpatrywałam spojrzał na mnie i wyciągnął karton w moją stronę ,
-Chcesz ? - zapytał a ja mimowolnie się zarumieniłam , wpatrywałam się w niego a nie w sok ,
jednak starając się ukryć zażenowanie , kiwnęłam potwierdzająco głową .
A kiedy podawał mi karton nasze palce na ułamek sekundy się dotknęły .
Przeszył mnie dreszcz a pomiędzy nami zaczęło narastać jakieś dziwne napięcie .
Błagałam go w myślach by mnie pocałował , a jednak sama nie byłam zdolna do jakiegokolwiek ruchu.
Paraliżuje mnie jakaś dziwna, nieznajoma potrzeba .
Wpatruje się wprost w jego czekoladowe oczy które teraz pociemniały i nieustępliwie wpatrywały się w moje usta , słyszę jego przyśpieszony oddech i nagle zdaje sobie sprawę ,że sama o tym zapomniałam . Głośno wciągam powietrze , oblizując przy tym suche usta .
Ten ruch okazuje się przełomowym , Mike zaczyna się do mnie zbliżać , nasze twarze dzielą centymetry..
I nagle zadzwonił dzwonek .
Oboje jak wyrwani ze snu odsunęliśmy się od siebie .
Moje serce łomotało i nie chciało przestać , natomiast Mike szybko ulotnił się do ogrodu mówiąc ,że musi zadzwonić , uwierzyłabym gdyby nie to ,że na jego twarzy zauważyłam delikatny rumieniec !
Co dowodziło ,że czuł to samo co ja !
Nie wymyśliłam sobie tej dziwnej potrzeby poczucia jego dotyku na mojej skórze , jego ust na moich ...
-Tay , jesteś ? - Usłyszałam ponaglający głos przyjaciela .
Odetchnęłam głęboko , podeszłam do drzwi równocześnie je przy tym otwierając .
Gabriel jak zawsze oparty o drzwi w niedbałej , seksownej pozie przyglądał mi się zmartwionym wzrokiem .
I nagle z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu , atmosfera uległa zmianie .
Naładowana jest jakby elektrycznym , emocjonującym wyczekiwaniem .
Biorę głębszy wdech , co nie umyka jego uwadze .
I nagle z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu , atmosfera uległa zmianie .
Naładowana jest jakby elektrycznym , emocjonującym wyczekiwaniem .
Biorę głębszy wdech , co nie umyka jego uwadze .
Patrze
mu mu prosto w oczy i ... nie mogę się oderwać , spojrzenie jego
zielonych oczu przeszywa mnie na wylot , głębia jego spojrzenia
sprawiła , że na mojej twarzy po raz kolejny dzisiejszego dnia pojawia
się rumieniec .
Serce waliło mi jak młotem
Zauważyłam
jednak, że również i on nie pozostał obojętnym , jego oczy dotąd
spokojne teraz płoną nieznanym mi dotąd blaskiem , nagła fala pożądania
przeszyła nas oboje .
Przestrzeń między nami zdaje się maleć ..
Jego idealnie wykrojone usta są coraz bliżej moich ..
Czuję jego oddech na swojej twarzy i ..
-Tay ! - Słyszę .
Usłyszałam głos Micheal'a
Kiedy w końcu wygodnie usadowiliśmy się na sofie , chłopak włączył film .Przestrzeń między nami zdaje się maleć ..
Jego idealnie wykrojone usta są coraz bliżej moich ..
Czuję jego oddech na swojej twarzy i ..
-Tay ! - Słyszę .
Usłyszałam głos Micheal'a
-Rączki przy sobie - powiedział mój brat odsuwając jednocześnie Geb'a ode mnie .
Moje serce wróciło do normalnego rytmu ale za to twarz pokrywał ognisty rumieniec .
Co
ja kurna wyprawiam ? Pocałowałabym swojego przyjaciela ?! Spojrzałam na
niego ale on wpatrywał się w Mike ognistym wzrokiem , dostałam gęsiej
skórki , wyglądał przerażająco , jednak Mike wyluzowany rzucił mu
obojętne spojrzenie.
-Co ty tu robisz ? - warknął mój przyjaciel
-Mieszkam
? - odparł lekceważąco mój brat , kiwnął na niego i odwrócił się by
odjeść , jednak gdy przechodził koło Geb'a zatrzymał się i coś mu
powiedział , niestety ale nie usłyszałam co .
-Grzecznie Tay , żadnych zabaw w doktora a ni nic, ja wychodzę .
-Gdzie ? - zapytałam zdziwiona
-Muszę
odwiedzić koleżankę - mruknął i wyszedł ... K-Koleżankę ? Moje serce
przyspieszyło ze złości , dopiero wrócił a już .. zacisnęłam ręce w
pieści , nagle poczułam czyjąś dłoń na ramieniu zaskoczona pisnęłam jak
przestraszona pięciolatka , całkowicie zapomniałam że Gab'e został .
Gabriel wybuchł śmiechem , ulżyło mi , nic się nie zmieniło , objął mnie ramieniem a ja zaskoczona poczułam jak moje serce przyspiesza , co jest kurna ?!
-Choć obejrzymy jakiś film - Mruknął i pociągnął mnie w stronę salonu
Gabriel wybuchł śmiechem , ulżyło mi , nic się nie zmieniło , objął mnie ramieniem a ja zaskoczona poczułam jak moje serce przyspiesza , co jest kurna ?!
-Choć obejrzymy jakiś film - Mruknął i pociągnął mnie w stronę salonu
Pierwsze parę minut upłynęło nam w ciszy , rozluźniłam się jednak nagle chłopak nieznacznie drgnął i spojrzał na mnie .
-Twój brat wrócił .. - zaczął niepewnie , kiwnęłam głową , nie wiedziałam do czego zmierza .
-Mówił ci coś ? czemu wrócił ? albo czemu wyjechał ?
-Nie
-Tay ..
-Co ?-mimowolnie warknęłam
Spojrzał na mnie jego oczy zapłonęły złością .
Jednym zgrabnym ruchem obalił mnie na sofie , a ręce przytrzymał swoimi .
Nie miałam szansy aby się ruszyć , spojrzałam mu prosto w oczy .
Nie czułam strachu , a nawet więcej czułam się podekscytowana takim obrotem spraw !
-Nadal coś do niego czujesz ?
-A co jeśli tak ?-Wydał z siebie dziwny dźwięk ,coś na wzór warkotu jak sądzę.
-Taay !- zawołał ostrzegawczo
-O co chodzi ? - zrobiłam maślane oczka , zbliżył swoje usta i mocno pocałował mnie w czoło .
Puścił moje ręce i usiadł jakby nigdy nic , wyglądał na spokojnego ale ja wiedziałam że jest wkurzony .
Usiadłam na nim okrakiem i ujęłam jego twarz w obie dłonie .
-Gab'e przecież wiesz ile kosztowało mnie pozbycie się tego uczucia , niemożliwym jest bym wyzbyła się go całkiem , zawsze jakaś cząstka mnie będzie go kochać ale teraz .. - wzięłam głęboki wdech - Ale teraz postaram się by stał się moim bratem - Spojrzał na mnie , wyglądał tak bezbronnie .
-Naprawdę ?
-Naprawdę - Zapewniłam , nie końca pewna własnych uczuć .
Jednak Gabriel uwierzył a na jego twarzy wymalowała się ulga.
Przytulił mnie mocno a potem znów pocałował .
Tym razem .. prosto w usta .
_______________________________________________________
I co myślicie ? Wielki powrót ? Co się wydarzy pomiędzy rodzeństwem ?
Czy stare uczucia powrócą ?
Poza tym Miki wcale nie spał gdy Tay powiedziała że go kocha ..
Opinie piszcie w komach :)




































