sobota, 8 sierpnia 2015

Królowa Wampirów



 

Muzyczka , miłego czytania :))

-Pani, ojciec cię wzywa - Poinformował mnie mój służący , Gerard .
Ma on pięćdziesiąt cztery lata i już ot przeszło trzydziestu lat pracuje w zamku .
Na jego włosach widać pasma szarości , jednak wyraz jego twarzy i otaczająca go aura   , sprawiają iż wygląda młodziej .
-Powiedz mu , że przyjdę zaraz po tym jak się ubiorę , zjem śniadanie i porozmawiam z Theo .
-Ależ panno Geneviev , wie pani iż nie woła pani bez powodu poza tym to bardzo pilne i ..
-Mógł uprzedzić mnie za nim sporządziłam plany a skoro tergo nie zrobił , teraz nie zaszkodzi gdy chwile poczeka.-Ucięłam zirytowana
-Pani - Ukłonił się i ruszył w stronę drzwi .
Westchnęłam
-Rosalie ! -zawołałam służkę
-Tak pani ?
-Idę wziąć kąpiel , kiedy wrócę liczę że wszystko będzie gotowe
-Ależ oczywiście - Pokiwałam zadowolona głową i ruszyłam w stronę łazienki .
Wchodząc pod prysznic ,poczułam jak zimna woda spada na moje ciało wywołując tym samym ciarki na całej jego powierzchni , jednak po paru minutach gdy przyzwyczaiłam  się do tej temperatury odprężyłam się i zaczęłam rozkoszować kąpielom . Po jakimś czasie słyszę głos Theo
-Lizzy , już czas , twój ojciec ..
-Och no oczywiście ,że mój ojciec , z jakich innych powodów miałbyś nie odwiedzić ?
-Nie gadaj głupot Neko ! - Podniósł głos ale pomimo tego czuję ,że się uśmiecha .
-To ważne ! Zarówno dla niego jak i dla całego królestwa ...żebyś widziała jaki był spanikowany gdy przyszedł Gerard i przekazał mu wiadomość od ciebie - Zachichotałam .
-Lizzy - zaczął  - Musisz się pośpieszyć, przecież wiesz co ma się dzisiaj wydarzyć  - Powiedział smętnie.
Tak , wiem . To oczywiste ,że wiem  ,
Dziś , jak co roku z naszej rodziny znika jedna z moich sióstr .
Zapytacie czemu ?
To bardzo proste . Nasz świat podzielony jest na dwa rody .
Wampirzy i Ludzki , by zapobiec rozlewowi krwi zawarto pakt mówiący o tym ,że co roku Wampirzy król wybierze sobie nową królową z ludzkiego królestwa a w zamian , jego podwładni nie będą atakować ludzi.
Umowa nadal obowiązuje i akurat dzisiaj wypada ten dzień .
Nie miało by to większego znaczenia gdyby nie to iż , to ja jestem jednym z możliwych wyborów .
To ja mogę zostać coroczną wybranką Króla wampirów .
-Nie chce ! - krzyknęłam niczym mała dziewczynka , zza drzwi usłyszałam donośny śmiech .
-To było doprawdy dorosłe , Neko
-A żebyś wiedział ! To nie ty musisz iść  tam jak jakaś krowa którą można sobie wziąć ! - Sapnęłam zła,
zakrywając swoje nagie ciało ręcznikiem i otwierając śnieżno białe drzwi .
Chłopak otworzył szerzej oczy i przyłapałam go na tym iż przyglądał mi się o sekundę za długo .
Nie mogłam powstrzymać uśmiechu który  wypełzł mi na usta .
-Przyglądałeś się ! - Krzyknęłam  zwycięsko .
-Neko !- Jęknął cały zrumieniony
Wybuchłam śmiechem a po chwili on do mnie dołączył.
-Panie Halle , panienka musi się ubrać więc .. - Napomknęła delikatnie Rose , Theo stał tam przez chwilę zażenowany , jednak szybko się otrząsnął , cmokną mnie w czoło "Wszystko będzie dobrze " wymruczał , odsunął się i ruszył w stronę drzwi .
-Ekhem .. Theo ? - Odwrócił się  w moją stronę .
-To są drzwi do szafy .. chyba nie chcesz podglądać ? - Po raz pierwszy na jego twarzy widziałam tak krwisty rumieniec .
-Nie oczywiście że nie  ! - Krzyknął i niemal biegiem udał się w stronę drzwi wyjściowych .
Kiedy wyszedł razem z Rosali wybuchłyśmy donośnym śmiechem .
Następnie nieśpiesznie zaczęłam się ubierać  , służka pomogła mi założyć suknie po czym umalowała mnie i dopasowała odpowiednią pasującą do całości biżuterie .
Kiedy byłam już w pełni gotowa ruszyłam w stronę sali balowej na której zebrała się moja rodzina < a przynajmniej większa jej część > Otwierając wielkie masywne drzwi , weszłam do ogromnego pomieszczenia , na którym zazwyczaj odbywały się różnego rodzaju uroczystości ,
po środku sali stał ojciec a koło niego w linii prostej jedenaście moich sióstr .
-Genevieve - Jęknął gdy mnie zobaczył , miał zmęczony wyraz twarz a w jego oczach czaił się znienawidzony przeze mnie strach  .-Ledwo zdążyłaś .
-Jak widzisz zdążyłam więc nie ma powodu do paniki  - Mruknęłam ustawiając się w linii .
W kolejności od najstarszej , urodziłam się jako szósta ,mam siedemnaście lat  , po mnie na świat   przyszło jeszcze sześć sióstr , poza tym mam trzech braci , najstarszy Jonathan ma dwadzieścia cztery lata ,później jest  mój brat bliźniak  Tobias i na końcu Jordan który ma dopiero dwanaście lat , no ale ich tu nie było , to nie ich chciano oddać jakiemuś wampirowi .
-Tato .. - Zaczęłam , jednak on posłał mi karcące spojrzenie
-Rozmawialiśmy już o tym Geni , albo ty albo wszyscy , wybór jest prosty
-Ale ..
-Co ?
-Ja nie chce !
-Uwierz ,że mi też nie jest łatwo co roku oddawać jedną z was , ale tak musi być , jesteśmy rodziną królewską naszym obowiązkiem jest chronić lud , zapewnić im bezpieczeństwo , a to jedyny sposób .
Do sali wszedł strażnik informując ,że powóz przekroczył bramę .
Już tu jest !
- Macie być cicho i się nie ruszać  ! -Poinstruował ojciec .
"I najlepiej nie oddychać " pomyślał zirytowana .
Wiem ,że muszę to zrobić , muszę chronić innych , jednak jakaś cząstka mnie nie che się z tym pogodzić .
Nie chce tracić już kolejnych sióstr .
Niespodziewanie drzwi otworzyły się łomotem a do pomieszczenia weszła postać w czerni .
Wciągnęłam powietrze .
Nadszedł wielki król wampirów - pomyślałam z sarkazmem

~~~~ Augustus ~~~~~

Przede mną wkurwiście  wolno wlókł się służący , kiedy w końcu dostrzegłem drzwi do których zmierzaliśmy nie zważając na tą irytującą istotę przede mną w wampirzym tępię zbliżyłem się do nich i kopniakiem otworzyłem , a na moje usta wdarł się uśmiech , gdy zobaczyłem stojące w prostej linii dziewczęta równie przerażone jak ich ojciec , szybko przeleciałem po nich wzrokiem , każda taka sama , pomyślałem ale zaraz dostrzegłem dziewczę które się wyróżniało , było piękne to fakt , ale pomimo tego iż była uczesana jak pozostałe , miała podobną suknie i postawę jej wzrok choć jak myślę starała się to ukryć był przepełniony złością i irytacją , jestem prawie pewny ,że był taki sam jak mój gdy tu wszedłem .
Uśmiechnąłem się złośliwie .
Wybrałem .

~~~~ Genevieve ~~~~~~

To nie może dziać się naprawdę , potrząsnęłam głową  próbując wmówić sobie ,że to zwykły koszmar i niedługo się obudzę . Wpatrywałam się w okno , zza którym ledwo co widziałam mijane pogrążone w ciemności drzewa , mogłam je dostrzec jedynie dlatego ,że księżyc oświetlał je swym blaskiem .
Próbowałam się skupić i obmyślić plan tego jak mogłabym wykaraskać się z tej nieciekawej sytuacji .
I może coś bym wymyśliła gdyby nie czyjś wzrok wlepiony we mnie .
Na razie nie mam szans na ucieczkę , muszę zapewnić sobie warunki dopóki czegoś nie wymyśle .
To jak na razie wydawało się sensowne , dlatego też zamknęłam oczy a gdy je otworzyłam spojrzałam prosto na niego , nie miałam zamiaru mu ulegać - pod żadnym względem !
Wydawał się zaskoczony tym ,że odwzajemniłam spojrzenie ale nie przejęłam się tym zbytnio .
-Musimy ustalić pewne warunki - zaczęłam .
-Po pierwsze, nie myśl sobie ,że będziesz pił moją krew , nie ma szans !
Po drugie, skoro już wybrałeś mnie jako swoją żonę , wiedz ,że nie mam zamiaru tolerować innych kobiet , a przynajmniej w mojej obecności , możesz sobie mieć wampirze kochanki , zwisa mi to ale ukrywaj się z tym , ok ? nie mam zamiaru być pośmiewiskiem przed innymi .
Po trzecie , chce żebyś sprowadził mi do królestwa mojego przyjaciela .
Po czwarte, żadnego seksu !
Po piąte, musisz wiedzieć ,że mnie nie kręcisz , znaczy okey może jesteś piękny i w ogóle .. ale nie !
Po szóste , żadnych obleśnych tekstów , macanek ani nic z tych rzeczy !
Po siódme , masz mnie bronić przed innymi wampirami , nie chce by któryś z nich dotykał mnie w niewłaściwy sposób albo chciał się mnie napić !
Po ósme , jeżeli któryś z nich zacznie się na mnie gapić z wyższością albo pogardą , czy choćby napomkną słowo o tym ,że jestem ich zdaniem gorsza masz ich zabić ! Jestem ich nową królową mają mnie szanować!
Poza tym masz mnie do niczego nie zmuszać , żadnych dziwnych uwag , czasami bywam .. trudna , ostrzegam bo nie mam zamiaru później znosić wywodów o moim złym wychowaniu .
Mam nadzieje ,że twoje królestwo spełni moje wymagania , aaa no no i od razu mówię ,że nie zamierzam spać w trumnie a ni nic z tych rzeczy , jasne ? Chce lokaja i strażnika na wyłączność ! I mają być mi wierni a nie o wszystkim ci donosić albo co gorsza obgadywać mnie za plecami !
Na razie to tyle , mam nadzieję ,że nie będę musiała ci tego powtarzać - Mruknęłam i odwróciłam się w stronę okna .

__________________________________
Jest ! Co prawda nie podawałam opisu tego opowiadania w pomysłach 
ale wpadłam na niego nie dawno , i postanowiłam go tutaj zamieścić , co myślicie ? :)

"Bo prawdziwe demony kryją się za ciszą, karmią się nią i atakują bezszelestnie. 
Cisza to największe przekleństwo szeptu. 
A tylko umarli szepczą w ciszy."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz