czwartek, 2 lipca 2015

Porwanie



Powoli otworzyłam oczy .
Byłam w jakimś .. małym pomieszczeniu ?
Ściany były zbudowane z drewna  a wokół nich poustawiane były meble  .
Kiedy chciałam się podnieść i jak najszybciej stąd uciec , coś mnie zatrzymało .
Spojrzałam w dół i aż krzyknęłam z oburzenia .
Byłam przywiązana , sznury które skutecznie unieruchomiły moje ręce , wżynały się w moje ciało ,
Jak oni śmią ?!
-Widzę ,że księżniczka się obudziła ? - usłyszałam czyjś głęboki głos
Już miałam zacząć krzyczeć , jednak słowa zamarły mi na ustach , gdy zobaczyłam osobę , stojącą naprzeciwko mnie  . Prawie otworzyłam buzie ze zdziwienia  .. prawie .
Mężczyzna stojący naprzeciwko mnie , stał oparty o drzwi w typowej "seksownej " pozie .
Nie było by to aż tak nadzwyczajne , gdyby nie to ,że nie miał koszulki !
A jego wspaniale wyrzeźbiony brzuch , był idealnie oświetlony przez światło wpadające przez okno .
-Czyżby księżniczka się rozochociła ?- zapytał , a ja w myślach zrobiłam wielki krok w tył .
-Patrząc na ciebie ? - Zakpiłam , a całe moje podniecenie minęło , teraz zastąpiło je raczej uczucie irytacji .
-Och ? - Przekręcił głowę zdziwiony .
-Co nigdy księżniczki nie widziałeś ? - Uśmiechnął się 
-Nagiej ? Nie - Nagiej ? O czym on .. Wzięłam głęboki wdech gdy zobaczyłam ,że siedzę przed nim w cieniutkiej białej halce , jednak pomimo swojego zażenowania wysoko podniosłam głowę .
-Kobiety pewnie też nie , biedactwo twój pierwszy widok prawie nagiej kobiety , a w dodatku ona jest księżniczką , musisz czuć się zaszczycony , Nie ma za co przy okazji - Puściłam mu oko .
-Pierwszy raz ? Księżniczko nie bądź nie mądra - Skarcił mnie - Popatrz na to ciało - Powiedział , prezentując swoje mięśnie .
Boże wybacz , pomyślałam gdy znów poczułam delikatną fale podniecenia  .
Spojrzał na mnie z wyższością .
-Ale taka niedoświadczona księżniczka jak ty tego nie zrozumie - westchnął teatralnie
Nie ..? zrozumie .. ?  Zacisnełam zęby z wściekłości
-Idź, do diabła ty.. ty padalcu ! - Krzyknęłam zła . Roześmiał się .
 -A może powinienem udzielić ci lekcji ?- Zapytał i zaczął się zbliżać .
Kiedy już był koło mnie , przybliżył swoje usta i pocałował mnie w kąciki ust ,
po czym wpił się w moje wargi
Nie chciałam by przestał ,ale wiedziałam ,że muszę to powstrzymać !
Ale jak .. ?
Co miałam poradzić ,że to jako pierwsze przyszło mi do głowy ?
Ugryzłam go !
Odsunął się i spojrzał na mnie , a ja oblizałam usta z satysfakcją .
-Nie masz jakiejś zadziwiająco dobrej taktyki , jeśli naprawdę  chcesz mnie "uczyć" to musisz się jeszcze sporo poduczyć  bo to .. no cóż było upokarzające - Powiedziałam i uśmiechnęłam się leniwie .
Myślałam że się wścieknie  , przez chwilę nawet bałam się ,że przesadziłam , jednak on powoli wstał i ruszył w moją stronę , myślałam ,że po prostu koło mnie przejdzie , jednakże on zatrzymał się i skłonił .
-Będę się pilnie uczył księżniczko i mam nadzieję ,że pomożesz mi w ćwiczeniach praktycznych  - wyszeptał wprost do mojego ucha , a ja <mimowolnie> zadrżałam z podniecenia, a on jakby nigdy nic , wstał i poszedł  dalej  zaczynając coś robić za moimi plecami .
Kilka minut upłynęło nam w ciszy , a ja przez ten czas zdołałam się uspokoić .
-Czemu mnie porwałeś ? - Zaczęłam.zmęczona tą nudną już ciszą
-Porwanie to takie brzydkie słowo , ja po prostu wypożyczyłem cię na chwilę - Wytłumaczył
-Czemu ? - Powtórzyłam  , ignorując jego wypowiedź
-Wiesz .. Kiedyś przypadkowo zobaczyłem cię w pałacu , byłaś taka piękna , Zakochałem się od pierwszego wejrzenia , jednak wiedziałem ,że nie jestem dla ciebie odpowiedni , próbowałem się powstrzymać , ale moje oczy wszędzie cię szukały  .. - Zatrzymał się i spojrzał na mnie .
-Chciałabyś żebym tak powiedział co ? - Znowu się bezczelnie roześmiał , a ja już nie wiedziałam , czy moje serce bije szybciej  z podniecenia czy z wściekłości .-
- Dla okupu , rzecz jasna  - Wreszcie łaskawie odpowiedział na moje pytanie .
Musiałam szybko coś wykombinować , by jakąś stąd uciec, jednak ku swojemu zaskoczeniu przyjęłam ten fakt z niechęcią ?!
-Przykro mi , ale pomyliłeś się .Porwałeś nie tą osobę co trzeba - Spojrzał na mnie
- Ja jestem zaledwie jej służką ,prawdziwa księżniczka , była na swoich nocnych lekcjach.-Powiedziałam poważnie .-Niezła próba -powiedział , kiwając przy tym głową .
-Ale na twoje nie szczęście wiem jak wygląda osoba która mam porwać . - Dokończył a na jego ustach pojawił się ten uśmiech wyższości .
Wytchnęłam zmęczona  , nagle usłyszeliśmy pukanie do drzwi .
Chłopak wstał i ruszył w stronę drzwi , rzucając mi przy tym swoją koszulkę ,
kiedy już stał przy drzwiach ,odezwałam się .
-A jak mam to niby założyć ?
Spojrzał na mnie , szybko odwrócił wzrok w poszukiwaniu czegoś , zauważył nóż , wziął go .
-Nie ruszaj się - Wymruczał poważnie i .. rzucił we mnie ?!

__________________________
Drugi rozdział The sweet face of the Devil ! W końcu :) haha co myślicie ?
Jest w ogóle sens to kontynuować ? Podoba wam się czy raczej nie za bardzo ?
Byłabym wdzięczna za wasze opinię ^^
Miłego ! :3 





,,Człowiek może postąpić dziesięć razy źle, 
potem raz dobrze i ludzie z powrotem przyjmują go do swoich serc. 
Ale jeśli postąpi odwrotnie: dziesięć razy dobrze, 
a potem raz źle, nikt już więcej mu nie zaufa."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz