piątek, 26 czerwca 2015

Rozdział 10


Pan psychol 


Otworzyłam oczy .
Byłam w swoim pokoju , odetchnęłam  z ulgą .
To był tylko sen .
Zwykły koszmar .
Powoli podniosłam się z łóżka , poszłam się przebrać i po schodach zeszłam na dół .
A tam siedziała cała moja rodzina i ON .
Na fotelu po środku ogromnego salonu siedział pan psychol . 
Wyglądał na rozluźnionego , a po jego obydwóch stronach stali dwaj faceci .
Obaj byli wysocy i dobrze zbudowani . Wyglądali przerażającą , choć może nie o wygląd tu chodzi a raczej o aurę jaką emanowali . 
-Widzę , że przypatrujesz się moim towarzyszom- zagadnął Ash na co wszyscy skierowali swój wzrok na mnie ,w większości z nich widniał smutek i bezradność
-Mam zaszczyt przedstawić ci dwóch zarządców piekła - Mruknął 
-P-piekła ?
-Taak , dokładnie skarbie piekła , no a jeżeli w końcu załapałaś , to jest moja prawa ręka -- wskazał na mężczyznę po swojej prawej stronie - Lucyfer ..
-Luc , wystarczy -wtrącił nieznajomy i mrugnął do mnie . Ale zaraz po tym skręcał się z bólu na podłodze .
-To o czym ja tu .. a no tak oczywiście Lucyfer jest nikim więcej jak moim podwładnym , taki opis zdecydowanie wystarczy , powinnaś o nim słyszeć przynajmniej z bajek . A co do niego - wskazał na mężczyznę po jego lewej stronie  - Nazywa się Beleth jest moją lewą ręką no i o nim mogłaś nie słyszeć - mruknął niedbale .
-Ale z pewnością usłyszysz - wtrącił tamten i sekundę po tym dołączył do swojego towarzysza na podłodze 
Czyli to wszystko wydarzyło się naprawdę ?
-To , że prawie doszło do twojego przebudzenia ? a może to że pod wpływem gniewu zabiłaś miliony ludzi , kiedy wywołałaś trzęsienie ziemi ? czy chodzi ci raczej o to , że cała twoja rodzinka jest popieprzonym zgromadzeniem dziwnych nieludzkich istot ? - zapytał , czytając mi w myślach ? 
-Miliony ludzi ? .. Za-zabiłam ? - Do moich oczu wkradły się łzy , ja kogoś zabiłam ? ta myśl zdawała się absurdalna ale wydarzyło się  już tyle , że na tle tego wszystkiego zdaje się całkiem możliwa .
-Nie , z tym to akurat żartowałem , ale reszta to prawda jak bum cyk cyk - Mruknął
-Ash -Warknął Je.. Sylavain .
Pan psychol westchnął .
-No ok , więc skoro ponownie -podkreślił to słowo -znowu jesteśmy wszyscy razem  kilka tajemnic powinno zostać wyjaśnionych nie sądzicie ?  
-A czy przypadkiem już tego nie zrobiłeś ? - odezwał się ojciec , Ash spojrzał na niego groźnie , co prawda nie widziałam wyrazu jego oczu ale czułam , że nie chciałabym tego zobaczyć.
Tata odważnie patrzył mu prosto wo czy . 
-Cóż , tak jak już wspomniałeś , zrobiłem to  - Zauważyłam jak z nosa taty zaczyna płynąć krew , on jednak nadal nieugięcie wpatrywał się w Ash'a , ten pokiwał głową .
Nie zrozumiałam tego gestu ale doszłam do wniosku , ze mogą porozumiewać się w myślach , Sylvain wstał a ojciec odetchnął z ulgą .
-Spokojnie , odpuść sobie - zaśmiał się .
Nagle atmosfera w pokoju zrobiła się ciężka , nie do zniesienia . 
-Okej no więc kochanie mogłabyś spróbować ukryć swoje myśli - zaczął 
-Ukryć ? - zapytałam nie wiedząc do czego zmierza
Westchnął .
-Nie ważne - pokręcił głową nagle zirytowany - Ważne jest to , że ..- pstryknął palcami a w pokoju rozbłysło światło , kiedy w końcu moje oczy przyzwyczaiły się  , zobaczyłam Gab'a .
Jego białe skrzydła ...
Skrzydła? 
I najgorsze z tego wszystkiego jest że nie tylko one , on cały emanował jakimś światłem , jasnością . 
-No więc , on jest aniołem , teraz już wierzysz ?
A-aniołem ?
-Tak aniołem - odpowiedział Ash na moje pytanie zadane w myślach.
-Kochanie , doprawdy zaczynasz mnie irytować  , twoje wolne myślenie i ....
nie dokończył ponieważ Sylvain przerzucił go na drugi koniec salonu.
Usłyszałam huk i warkot , i teraz Sylvain leżał na podłodze .
-Przestańcie - warknął ojciec wyjmują miecz .
Był on doprawdy wielki ale też w pewien sposób piękny .
-Ashtonie wystarczająco namieszałeś , czy zechciałbyś wyjść i dać nam chwile spokoju ?- zapytał ojciec wymierzając w niego swój potężny miecz , na co ten tylko się roześmiał jednym zwinnym ruchem powalił mojego ojca na kolana .
-NIGDY , nie waż mi się grozić - mruknął i zniknął  za nim ktokolwiek zdążył zareagować .
Wszyscy pomogli podnieść się ojcu i posadzili go na kanapie .
Czułam się dziwnie .. tak obco .
-No więc ? Może spróbujecie mi ot wyjaśnić  - zapytałam , i znów wszystkie głowy były skierowane w moim kierunku  .
Jednak nikt się nie odezwał , ciszę przerwał dzwonek do drzwi .
Do domu weszła Adel  , koleżanka Micheal'a z wczoraj ?
-Powiedzieliście jej już ? -zapytała , mój brat szybko zareagował pociągnął za rękę w stronę kuchni .
-Dlaczego ona.. - zaczęłam jednak ojciec mi przerwał .
Wstał i podszedł do mnie , dotykając mojego ramienia ,
lecz zaraz ku zdziwieniu wszystkich leżał na ziemi .
Moja pierwsza myśl to ta , że Ash wrócił jednak pomyliłam się .
A zrozumiałam to gdy usłyszałam głos Sylvaina  tuż nad moim uchem .
-Trzymaj się mocno , aniele - Automatycznie wykonałam jego polecenie , oplatając jego szyję rękami .
Delikatnie się uśmiechnął . Sekundę potem nastąpił rozbłysk jasności ,
A ja straciłam przytomność w silnych ramionach Boga

____________________________________
W życiu Tay wiele się dzieje ... Cała jej rodzina i większość znajomych to istoty nadprzyrodzone , a kim jest dziewczyna ? to pytanie nadal pozostaje bez odpowiedzi ale ...
Zdradzę wam że możliwe iż w następnym rozdziale sytuacja się wyjaśni .. I jak ? jesteście ciekawi ? ;)
Haha mam nadzieję że was zaciekawiłam i skłoniłam do oczekiwania następnego rozdziału  ^^

2 komentarze:

  1. Cześć! Tak przeglądałam sobie Twojego bloga i zerknęłam na niektóre prace literackie. Podobają mi się z wielu względów: tematyka, sposób w jaki piszesz i to co opisujesz. Jeśli masz ochotę podeślij mi jeden rozdział na skrzyknę mailową, a ja udostępnię go na swoim blogu i oczywiście opatrzę Twoim godłem. Ciekawa propozycja, zawsze to więcej czytelników rozdziałów :)
    Zauważyłam jednak dwa kluczowe błędy u ciebie, które można łatwo wyeliminować:
    - Postaraj się trzymać jednego, określonego czasu w swoich pracach. Naprawdę ma to ogromne znaczenie.
    - Interpunkcja, która jest sporym kawałkiem chleba dla wszystkich, którzy cokolwiek tworzą u siebie!
    Pozdrawiam Cię, będę tu częściej zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) Cieszę się ,że ci się podoba !
      Dziękuję za propozycję , już wysłałam ;)
      Spróbuję poprawić błędy o których wspomniałaś , jestem wdzięczna za twoje uwagi :) Wiele dla mnie znaczą i mam nadzieję ,że pomogą udoskonalić moje opowiadanie .
      Również pozdrawiam i mam nadzieję ,że kolejne rozdziały również cię zainteresują :)

      Usuń