niedziela, 19 kwietnia 2015

Rozdział 4




Impreza


Jego pocałunek był słodki i delikatny .
Wydawał się to taki .. odpowiedni ? Mijały minuty a my nadal się całowaliśmy .
Było mi tak przyjemnie jednak nagle usłyszałam dzwonek do drzwi , to mnie oprzytomniło , szybko odsunęłam się od gab'a i pobiegłam na górę . On natomiast poszedł otworzyć drzwi .
Wbiegłam do łazienki , zamknęłam się , i powoli osunęłam na drzwiach .
Co to miało być ?! Odbiło mi do reszty ? całowałam sie właśnie z własnym przyjacielem ,
pokręciłam głową , ale nic nie mogłam poradzić na to ,że moje serce ciągle  nie mogło się uspokoić
a wypieki na twarzy nie chciały zejść .
-Tay ? jesteś tam ? - usłyszałam głos Nikego .
Potrząsnęłam głową -Tak , jestem już idę - mruknęłam
Weź się w garść , upomniałam się .
Gdy wyszłam Niki leżał na łóżku a Gabriel siedział przy oknie .
Na mój widok Niki podskoczył z radości , i objął mnie , jak zawsze błaznując .
- Tęskniłem - mruknął w moją szyje . Na co Gab'e zareagował głośnym warknięciem . 
Spojrzeliśmy na niego zdziwieni , zawsze rzucał kąśliwe uwagi co do jego zachowania ,ale tym razem wyraźnie pokazywał złość , zarumieniłam się . czyżby był zazdrosny  ? Ta myśl była absurdalna ,
 ale w jakiś niezrozumiały sposób przyjemna .
Nicholas spojrzał na mnie dziwnie .
- Czy ja o czymś nie wiem ? - zapytał , Gabriel spojrzał na mnie wyczekująco ,
czy on chciał .. żebym .. ja ..
-My .. Ja.. Nie.. - Jąkałam się , Westchnął z irytacją
-Nic się nie stało - Mruknął - Czas na mnie - Powiedział i wyszedł nie zaszczycając mnie ani jednym spojrzeniem . Co jest kurna ?! Najpierw Mike a teraz on ? serio ? Wydałam z siebie dziwny odgłos .
-Ej , Tay wszystko dobrze ?  - usłyszałam za plecami zmartwiony głos przyjaciela , czułam się skołowana ponieważ to był pierwszy raz gdy pokłóciłam się z Gabrielem . Uczucie samotności ogarnęło moje serce poczułam jakby ktoś zabrał cząstkę mojego serce
-Tak , cudownie - Powiedziałam z ironią , podszedł do mnie i objął ramieniem , wtuliłam się w niego .
-Co powiesz na imprezę ? - zapytał . Spojrzałam na niego, nie miałam ochoty  wychodzić z domu ale
 do  wyboru miałam albo spędzić samotny wieczór oczekując aż mój " braciszek ", łaskawie wróci od swojej" koleżanki " albo imprezę z przyjacielem ..  
-Jasne daj mi chwilę - Mruknęłam , Niki się roześmiał , ja też się lekko  uśmiechnęłam .
Czas się zabawić - Pomyślałam

Idąc na imprezę, ogarnęło mnie przeczucie że dzisiejszego wieczora wydarzy się coś okropnego
Moje ciało ogarnęła lekka gorączka jednak nie przejęłam się tym myśląc że to zwykłe przeziębienie.
Droga do baru upłynęła nam na przyjemnej rozmowie , myślałam że dzięki temu zaponę o dręczących mnie problemach  , dlatego też  pomimo złego przeczucia starałam się być pozytywnie nastawiona co do dzisiejszego wieczoru .
Kiedy weszliśmy do baru całe moje ciało przeszył dreszcz bólu , skrzywiłam się lekko ,
na szczęście Niki niczego nie zauważył , ponieważ szedł przede mną ,
poczułam na sobie czyjś wzrok,
rozejrzałam się po średniej wielkości barze po brzegi wypełnionymi ludźmi ,
jednak nikogo szczególnego nie dostrzegłam .
Poczułam czyjąś dłoń na swojej
-Pilnuj się mnie ! - szepnął Niki , kiwnęłam głową na znak zgody , a on pociągnął mnie  w stronę baru  ,
jednak zaraz odszedł mówiąc ,że ma coś ważnego do załatwienia  , zapewne  zaciekawiłabym się tym , gdyby nie to że nadal czułam na sobie czyjś wzrok .
Rozglądałam się po barze w poszukiwaniu osoby przez którą nie mogłam się skupić  , jednak wszyscy zajęci byli sobą . Pomimo tego byłam pewna że ktoś uparcie się we mnie wpatruje , westchnęłam z irytacji .
Poczułam bolesne ukłucie i po raz drugi tego wieczora skrzywiłam się z bólu .
 "Może to był jednak nie najlepszy pomysł by tu dzisiaj przychodzić " pomyślałam .
Moja głowa zaczęła nie miłosiernie boleć .
-Witaj ślicznotko - usłyszałam czyjś zapijaczony głos .
Kiedy podniosłam wzrok zobaczyłam młodego chłopka który ledwo trzymał się na  nogach ,śmierdział alkoholem i papierosami , tym razem skrzywiłam się z obrzydzenia .
-Chciałbym by coś pomiędzy nami było  odezwał się
-Taak , ja też
- Naprawdę . co ?-przysunął się zachęcony .
-Ściana - wysyczałam , wstałam i odeszłam , zaczęłam się rozglądać ale nigdzie nie mogłam dostrzec swojego przyjaciela , moje samopoczucie z sekundy na sekundę się pogarszało więc stwierdziłam że nie mam czasu ani ochoty  go szukać , dlatego też wyszłam z pomieszczenia i poszłam w kierunku pobliskiego parku .   Usiadłam na jednej z pobliskiej ławek , nagle poczułam  coś lepkiego przetarłam twarz ręką i aż wrzasnęłam  z przerażenia gdy na dłoni zobaczyłam krew .
Kolejne bolesne ukłucie .
Gorączka zaczęła się podwyższać  , czułam jak krew wrze w moich żyłach ,
Poczułam coś zimnego na twarzy , deszcz , chwile później rozniósł się doniosły odgłos burzy .
Nagle poczułam niewyobrażalny ból , wywodzący się z pleców .
Nieopisane uczucie bólu jakie poczułam odebrało mi głos , doświadczałam bólu jakby ktoś rozrywał mi plecy , robił dziurę i chciał coś wyjąć , skuliłam się z bólu i opadłam na chodnik .
Dotychczasowa gorączka zamieniał się w ogień ,Czułam jak płomienie ogarniają moje ciało ,  serce przestaje bić i tracę oddech , dławiłam się własną krwią i czułam się jakby  ktoś rozrywał mi plecy , kawałek po kawałku nie miłosierny ból sprawiał że traciłam świadomość, moja skóra paliła się a twarz milimetr po  milimetrze była rozrywana , dźwięk łamanych kości  i krew spływająca po ciele mówiła sama za siebie, umierałam i nie mogłam nic na to po radzić .
Nie wiem ile czasu spędziłam cierpiąc ale w końcu  nie miałam już siły czułam jak tracę przytomność, zamknęłam oczy , ale sekundę przed tym jak straciłam świadomość usłyszałam czyjś delikatny głos
-Nie bój się  aniele , jestem przy tobie - delikatnie dłonie które mnie objęły sprawiły że zapomniałam o bólu. Zapadła ciemność .

______________________________________________
 I jak myślicie co się dzieje z Tay ? i na czym polegała "ważna " sprawa Nickie'go ?
Poza tym Gab'e robi się strasznie zazdrosny ..


DODATEK :)
(prolog opowiadania )
Jetem Lilith . Mam 16 lat. A to mój pierwszy dzień w wampirzo-ludzkej szkole .

Mam sporo pomysłów na opowiadania dlatego też ich prologi / szkice będę pisała pod rozdziałami .
Nie będę ich rozwijała , chyba że będziecie chcieli :)
Miłego wieczorku :3

4 komentarze:

  1. Nareszcie coś się dzieje :D
    rzygam tęczą aww jestem ciekawa kto pojawił się na końcu i kim jest :D
    Niecierpliwie czekam na nexta
    Pozdro ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki , mam nadzieje że kolejny rozdział cię nie zawiedzie i również wzbudzi w tobie pozytywne odczucia ! :) Pozdrawiam ^^

      Usuń
  2. OMG!!! Nareszcie opowiadanie ruszyło z miejsca i coś się dzieje! łiii mam ogromny zaciesz :3

    "-Chciałbym by coś pomiędzy nami było odezwał się
    -Taak , ja też
    - Naprawdę . co ?-przysunął się zachęcony .
    -Ściana" <--- to było boskie uśmiałam się jak nigdy dotąd :D

    Koniec rozdziału mnie zadziwił. Co się dzieje z Tay? Dlaczego zaczyna krwawić? Czyżby jakaś transformacja? Jak u pokemonów? Albo power rangersów?
    I kim do cholery jest ten ktoś co się pojawił gdy traciła przytomność? Jak można kończyć w takim momencie? JAK SIĘ PYTAM?!
    Dobra biorę się za next może wtedy coś się wreszcie wyjaśni xd
    Pozdro ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha idziesz w podejrzanie dobrym kierunku :) Transformacja , powiadasz ? No cóż .. nie mogę zaprzeczyć ale .. no właśnie ale ;) Czy miałaś rację okaże się w następnych rozdziałach :3 Pozdrawiam :)

      Usuń