WSPOMNIENIA
Była noc.
Nisko ponad okalającymi ogród drzewami unosił się ogromny księżyc w pełni .
Łagodny wietrzyk na którym miękka trawa łasiła mi się do gołych nóg,
unosił moje długie włosy z nagich ramion.
Gołe nogi ? Nagie ramiona ?
Spojrzałam w dół i aż pisnęłam ze zdumienia .
Miałam na sobie zabójczo krótką sukienkę,
z górą wyciętą w szerokie ''v'' z przodu i z tyłu ,
tak że trzymała się na końcach ramion,odsłaniając przy tym mnóstwo ciała .
Sama sukienka była niesamowita granatowa zdawała się lśnić w blasku księżyca.
Zaczęłam rozglądać się po ogrodzie ,
Kiedy usłyszałam szelest za plecami odwróciłam się
Zmrużyłam oczy by lepiej dostrzec co się dzieje w ciemnościach .
I wtedy pojawił się on .
Na skraju ogrodu w cieniu zmaterializował się jakiś kształt .
Dostrzegłam go tylko dzięki temu że blask księżyca pochwycił jego regularne linie nagiej skóry .
Nagiej ?
Zamarłam. Czyżbym do reszty oszalała?
Pląsanie po ogrodzie z nagim mężczyzną jednak mnie przerastało .
Nawet gdyby okazał się zdumiewająco tajemniczym Ianem Somerhladerem .
-Wahasz się moja droga ?
Na dźwięk tego głosu przeszedł mnie dreszcz, a w koronach drzew rozległ się straszliwie drwiący śmiech
-Kim jesteś ? - zapytałam na szczęście mój głos nie zdradzał , jak wielki czuje strach.
-Udajesz że mnie nie znasz ? - głos otarł się o moje ciało
-Owszem, znam. wymyśliłam cie - zawahałam się.
Udawałam wyluzowaną choć serce waliło mi jak szalone.
-Nie jestem tworem twojej wyobraźni .Znasz mnie . Twoja dusz mnie zna. - choć nie ruszyłam się z miejsca moje ciało z wolna przybliżało się do nieznajomego .
Gdy już byłam przy nim, podniosłam głowę i spojrzałam prosto w czarne jak bezgwiezdne niebo oczy .
Obudziłam się z krzykiem.
Łapczywie łapiąc oddech .
Moje serce biło jak szalone, a po twarzy spływały mi krople potu .
Powoli usiadłam na łóżku .
- Znowu te sen - szepnęłam do siebie gdy mój oddech się unormował .
Spojrzałam na zegarek . Było już po północy . ''Świetnie " warknęłam w myślach ,
''Znowu się nie wyśpię " westchnęłam zrezygnowana .
Ręką przetarłam zaspane oczy .
Sen który miałam przed chwilą nawiedzał mnie już prawie od roku i prawie noc w noc śnił mi się dzięki czemu rano budziłam się zaspana i nieprzytomna . Zawsze jest tak samo , zawsze pojawia się on ,
I zawsze widzę tylko jego oczy.
Czarne jak bezgwiezdne niebo oczy , przez które już od prawie roku nie mogę się wyspać !
Westchnęłam , cały czas zastanawiam się dlaczego śni mi się ten facet .
Na początku pomyślałam , że może go kiedyś spotkałam i po prostu zapomniałam , ta opcja wydawałaby się całkiem możliwa gdyby nie to , że jestem stuprocentowo pewna , że gdybym kiedykolwiek go spotkała zapamiętałabym , charyzma jaka otaczała go w śnie wyróżniałaby się na tle pozostałych , poza tym nie ma opcji bym kiedykolwiek spojrzała w tak piękne a zarazem puste oczy .
Zrezygnowana pokręciłam głową
Położyłam delikatnie głowę na poduszce i w końcu po kilkunastu minutach męczarni ,
zapadłam w nie spokojny sen .
~~~~~~ 12 godzin później ~~~~~~~~
Weszłam do klasy i odetchnęłam z ulgą .
Nauczyciela jeszcze nie było .
Rozejrzałam się po klasie , na której końcu siedziała moja najlepsza - i jedyna - przyjaciółka .
Katy z wyglądu jest moim całkowitym przeciwieństwem ,
ona to niska brunetka o krótkich lekko falowanych włosach ,z kilkoma kilogramami nadwagi .
Ja natomiast mam wielkie niebieskie oczy i długie ciemne blond włosy .
Uśmiechnęłam się i zaczęłam iść w jej kierunku ,
w klasie powitały mnie wesołe okrzyki ,odpowiadałam na nie uśmiechem .
Kiedy doszłam do ławki przy której siedziała moja przyjaciółka, usiadłam .
Niemal od razu zaczęłyśmy rozmawiać no i niestety nie zauważyliśmy nauczyciela wchodzącego do klasy.
-Panno Blake lekcja się już zaczęła gdyby pani nie zauważyła .
-Tak proszę pana , przepraszam - odparłam pokornie , udobruchany pozwolił mi usiąść.
Posłałam Katy zadziorny uśmiech i zajęłam się lekcją .
Kiedy nareszcie zadzwonił dzwonek szybko się spakowałam i niemal wybiegłam z klasy .
Na korytarzu na kogoś wpadłam .
-Przepraszam -powiedziałam automatycznie
-Tay , naucz się chodzić , bo inaczej nawet ja ci nie pomogę !-znałam ten głos.
-Niki !- wykrzyknęłam radośnie i rzuciłam się w ramiona przyjaciela .
-Myślałam że dzisiaj miałeś nie przyjść do szkoły ?
-Miałem ,ale nudziło mi się -roześmiałam się patrząc na kwaśną minę chłopaka
-Poza tym stęskniłem się za tobą-Schylił się i cmoknął mnie w policzek .
-Wiesz że jesteście w szkole zboczeńcu ?-odezwał się Gabriel podchodząc do nas .
Gab'e również jest moim przyjacielem , obydwu kocham i obydwoje mnie kochają ,
ale nie wiedzieć czemu siebie niestety wręcz nienawidzą .
Było tak odkąd tylko zaczęliśmy się przyjaźnić .
Gabriel jest wysokim przystojnym brunetem o zielonych oczach .
W naszej szkole jest dość popularny i ma dużo znajomych
Emanuje od niego ciepło i spokój które tak uwielbiam .
Natomiast Nicolas a raczej Niki jest zadziorny i zbuntowany ,
niektórym może wydawać się egoistyczny i arogancki ale tak naprawdę jest miły i zabawny .
Obydwoje to moi drodzy przyjaciele praktycznie od dzieciństwa .
Pierwszy raz spotkałam się z Gab'em w parku kiedy miałam 8 lat , byłam z bratem na spacerze i zobaczyłam go siedzącego samotnie na ławce.
Nie zastanawiając się podbiegłam do niego spytałam się czemu jest sam on wzruszył ramionami ,
miał smutne oczy , zapragnęłam go uszczęśliwić więc powiedziałam że jutro tu przyjdę i posiedzimy tu razem , jego oczy się rozjaśniły a na ustach pojawił się pół uśmiech
Następnego dnia tak jak obiecałam przyszłam a on siedział tak samo jak wczoraj samotnie.
Na mój widok na jego twarzy pojawił się uśmiech i w tamtym momencie zdałam sobie sprawę że już zawsze chce sprawiać aby się uśmiechał . Zaczęliśmy ze sobą spędzać coraz więcej czasu i oto jesteśmy jako najlepsi przyjaciele . Z Niki'em poznałam się dopiero rok później , tym razem to on do mnie podszedł.
Szłam z Gabrielem do domu a on do nas podbiegł i nie zważając na Gaba cmoknął mnie w usta i z łobuzerskim uśmiechem powiedział że chce mnie chronić oraz żebym odpuściła sobie tego starego i nudnego chłopaka który stoi przy mnie i zamiast tego poszła z nim .
Nawet nie możecie sobie wyobrazić jaki zaskoczony był Gab'e jego mina była pełna niedowierzania ,
A kiedy Niki zaczął machać mu ręką przed oczami żartując że jest jakiś opóźniony,
Ten walnął go prosto w twarz grążąc, że go zabije ,
Niki zaczął uciekać krzyczą że jest za stary żeby go złapać .
Roześmiałam się , na co obydwoje zwrócili na mnie swoje oczy przerywając kłótnie .
-Z czego się śmiejesz ?- Zapytali jednocześnie i niemal zaraz posłali w swoją stronę wściekłe spojrzenia.
-Przypomniałam sobie jak się poznaliśmy - Niki się uśmiechnął
-Nadal pamiętasz nasz namiętny pocałunek ?
-Namiętny ? ledwo ją wtedy pocałowałeś - zakpił Gab'e
-Przynajmniej to zrobiłem , a ty możesz sobie tylko wyobrażać jak to jest - warknął Niki
-Tak naprawdę to ja też ją pocałowałem i to całkiem niedawno
-Że co proszę ? Taylor Blake tłumacz się natychmiast!
-Ostatnio kiedy byliśmy na imprezie , na którą ty nawiasem mówiąc nie chciałeś iść ,
graliśmy w całowaną butelkę i tak jakoś wyszło - uśmiechnęłam się i wzruszyłam ramionami.
-Nie chciałem iść bo nie wiedziałem że będziecie się całować !
Ktoś jeszcze cię pocałował ? mów zabije na miejscu !
-Uspokój się Romeo , chcieli ale Gab'e ich powstrzymał
-Przynajmniej raz się na coś przydał - mruknął lekceważąco Niki .
-Nick uważaj stąpasz po cienkim lodzi - warknął złowrogo Chłopak .Wiem że wcześniej mówiłam że jest spokojny i miły naprawdę taki jest tylko jakoś przy Nicku staję się taki .. zły ?
I tak na marginesie jak już się tak zezłości to jest trochę straszny , nigdy osobiście nie widziałam go takiego ale coś czuje że ten widok by mi się nie spodobał
-Och, naprawdę ?
-Dobra chłopaki , koniec . Ja idę do domu
-Odprowadzę cię -Krzyknęli jednocześnie i znów posłali sobie wściekle spojrzenia,westchnęłam.Jak dzieci.
-Poradzę sobie sama ,dzięki - mruknęłam i odeszłam nie zważając na ich protesty .
Kiedy wyszłam ze szkoły, odetchnęłam z ulgą i ruszyłam przed siebie, mijając przy tym pobliski park , osiedle i dochodząc do oddalonego od innych budynku .
Chwile później weszłam do swojego domu .
Cisza jaka mnie zastała wprawiła mnie w ponury nastrój ,
Westchnęłam .
Mój ojciec jest biznesmenem , który ma firmy na całym świecie ,dlatego często wyjeżdża na spotkania ,
choć pewnie nie musiał by tego robić gdyby nie chciał ,jednak stwierdził że woli podróżować po świecie
w interesach niż wypełniać papierkową robotę w domu ,
choć trochę go rozumiem to jednak boli mnie że widzę go raz w miesiącu .
Matka jest sławną projektantką wiec też dużo podróżuje ,ją widzę jeszcze rzadziej .
Jest jeszcze mój brat , Michael.
Poczułam ból w sercu .Miki. Pojedyncza łza spłynęła po moim policzku .
" Weź się w garść " upomniałam się w myślach . " On jest już tylko przeszłością "
Dwa lata temu gdy miałam 14 lat przeżyłam swoją pierwszą - i jak nie którzy uważają najważniejszą - miłość
I tak , zakochałam się w swoim bracie.
Jeżeli ma to jakieś znaczenie to na swoją obronę mogę dodać że jest on moim adoptowanym bratem .
No wiec zostałam adoptowana przez rodzinę Blek'ów
Przygarnęli mnie gdy miałam sześć lat , ciekawą rzeczą jest to że nie pamiętam nic co działo się wcześniej .
Rodzice byli ze mną u wielu lekarzy lecz żaden nie mógł znaleźć przyczyny zaniku pamięci .
No wiec wracając do tematu Mike'go , jest on ode mnie starszy o cztery lata .
I muszę przyznać że był on najlepszym bratem na świecie opiekuńczy , troskliwy miły mądry .
zawsze mi pomagał , wiedział o mnie wszystko zresztą ja o nim też .
Całe dni spędzaliśmy razem na rozmowach .
Całe dnie mogliśmy spędzać w milczeniu .
Całe dni potrafiliśmy się wygłupiać .
No wiec całe dni spędzaliśmy razem . Roześmiałam się ,
uświadamiając sobie że wtedy Chris był całym moim światem.
Niestety z wiekiem obydwoje zaczęliśmy dorastać , a on zaczął umawiać się na randki .
A mi choć na początku to nie przeszkadzało z czasem zaczęło mnie to irytować ,
Zaczęliśmy się od siebie oddalać ,
Ja ponieważ nie mogłam znieść tego że wolał inne dziewczyny ode mnie
On ponieważ każda próba zbliżenia się do mnie kończyła się kłótnią.
W końcu jednak przyszedł dzień , dzień który - wtedy - był moim najlepszym dniem w życiu .
Choć to szczęście nie trwało długo .
~~~~ Retrospekcja ~~~~
Miałam wtedy już 14 lat Micheal 18 .
Chłopak poprosił mnie żebym z nim porozmawiała.
Chciał wiedzieć dlaczego cały czas jestem na niego zła
Dlaczego za każdym razem gdy się do mnie odzywa ja odwracam się i odchodzę albo w ogóle go ignoruje .
Choć na początku nie chciałam powiedzieć o co mi chodzi , on naciskał .
Irytując mnie do granic możliwości .
Zła powiedziałam mu.
Powiedziałam że kocham go ale nie jak brata tylko jak chłopaka ,
Powiedziałam że za każdym razem kiedy rozmawia z dziewczyną jestem zazdrosna .
Że chciałabym żeby mnie przytulał i całował .
Powiedziałam że chciałabym żeby mnie kochał
Kochał jak dziewczynę a nie jak siostrę .
Kiedy skończyłam rozpłakałam się , byłam zła.
Na niego bo kazał mi to powiedzieć,
Na siebie bo to powiedziałam ,
Spuściłam wzrok . " Jak ja mogłam mu to powiedzieć ? " " co ja teraz zrobię ?"
" A jeżeli mnie wyśmieje albo co gorsza znienawidzi ? "
" Co zrobię jeżeli już nigdy się do mnie nie odezwie ? "
- Księżniczko .. - usłyszałam łagodny głos brata
-Dlaczego nie powiedziałaś mi wcześnie ? - zapytał troskliwie z .. miłością ?
Nieśmiało podniosłam głowę i spojrzałam w najpiękniejsze oczy na świecie
- Ja ... nie wiem
- Księżniczko - odparł czule
- Nie pomyślałaś że może ja czuje to samo ? - moja twarz musiała wyrażać całkowite zdumienie ,
ponieważ się roześmiał
-Ale ...-zaczęłam
- Tak ?
- Przecież spotykałeś się z innymi dziewczynami ! - krzyknęłam niemal oskarżycielsko
-Tak to prawda - powiedział przepraszającym tonem
- Ale tylko po to by o tobie zapomnieć - czułym gestem dotknął mojej twarzy
A ja zachłysnęłam się powietrzem .
-Zapomnieć ? o mnie ? - zapytałam nie dowierzając, kiwnął głową .
- Już jakiś czas temu odkryłem że moje uczucia różnią się od uczuć brata względem siostry .
Pamiętasz kilka miesięcy temu obydwoje szliśmy na dyskotekę ?- kiwnęłam głową choć nie wiedziałem do czego zmierza .
- Zabrałeś mnie ze sobą , chciałeś żebym poznała twoich przyjaciół
- No właśnie wtedy odkryłem co czuje
-Ale to było prawie rok temu ! - uśmiechnął się smutno
- Przez ten cały czas .. ?
- Tak , przez ten cały czas cie kochałem , co ja gadam kocham , przez ten cały czas cie kocham .
Nie wierzyłam że to powiedział .
Kocha mnie , moje serce galopowało a policzki zalał rumieniec .
-Kochasz mnie ?
- Jak nic innego na świecie . Jesteś dla mnie wszystkim .
-Dlaczego .. dlaczego nie powiedziałeś mi tego wcześniej ?
- Pewnie z tych samych powodów co ty - spojrzałam na niego
- Bałem się że nie czujesz tego samego , ba , więcej byłem tego pewien
-Nawet teraz nie wierze że odwzajemniasz moje uczucia - westchnął
Spojrzał na nią, i uśmiechnął się czule , wznosząc oczy ku niebu .
-Nawet teraz mówiąc myślę tylko o jednym ..
- O czym ? - zapytałam
- O tym żeby cie pocałować -szepnął .
-Więc czemu tego nie zrobisz ? - odparłam z nagłą dozą zmysłowości
Zaskoczony spojrzał na mnie , by po chwili podejść do mnie i mnie pocałować .
Właśnie tak się to zaczęło.
Przez kilka tygodni było wspaniale.
Znowu spędzaliśmy całe dni razem.
Tylko tym razem już nie jako brat i siostra tylko jako chłopak i dziewczyna.
Niestety pewnego dnia wszystko się skończyło .
Moje życie straciło sens .
Miki wyjechał .
~~~~ Obecnie ~~~~
Westchnęłam . Byłam taka naiwna myślałam,że zostanie ze mną na zawsze a on wyjechał ,
Jak się później okazało do szkoły z internatem , nawet teraz nie wiem gdzie .
Tamten rok był najgorszym okresem w moim życiu ,
Pomogli mi moi przyjaciele , bez których nie dałabym sobie rady .
Niki , Gab'e i Katy wspierali mnie na każdy możliwy sposób ,
to dzięki nim jakoś sobie poradziłam .
Odetchnęłam głęboko by opanować emocje jakie zebrały się w moim sercu .
Zmęczona poszłam do pokoju , położyłam się i nawet nie wiem kiedy zasnęłam .
_________________________________________________
Pierwszy rozdział za nami :)
Napięta sytuacja między Nikim i Gab'em ,
tak naprawdę to sądzę że Gab'e nie dał mu szansy żeby się zaprzyjaźnić, ale myślę że żaden chłopak nie dał by szansy komuś kto pocałował dziewczynę która ci się podoba :)
Poza tym dowiadujemy się że Niki skradł Tay jej pierwszy pocałunek , ale czy aby na pewno ? :3
A co myślicie o wyjeździe Micheal'a ? Jaki według was miał powód? :)
Boże za dużo pytań! Myśle że 1 kiss Tay miała z tym gościem ze snu ale zobaczy się co bd dalej
OdpowiedzUsuńMiłość pomiędzy bratem a siostrą.... mimo że nie przepadam za kazirodztwem to ty to napisałaś ok, nawet mi się podoba więc szacun dziewczyno! :D
Pozdro ^^
Dziękuje :) To naprawdę miłe że ktoś to czyta i mu się podoba :3 Mam nadzieje że kolejne rozdziały również ci się spodobają . Również pozdrawiam :3
UsuńNat (mogę tak do cb mówić?) Rozdzialik bardzo ciekawy. Kto by pomyślał że Tay kocha się w swoim bracie i to z wzajemnością! :D
OdpowiedzUsuńBiorę się za kolejne i życzę powodzenia w dalszym pisaniu! :D
Pozdrawiam ^^
Jasne , czemu nie :D Dzięki , mam nadzieje że pozostałe również cię zainteresują :3 Pozdro ^^
Usuń